UKS Trójka Kobyłka skuteczniejsza od MUKS Volley Płock. Bartłomiej Bujniak: Wyszliśmy na boisko zmotywowani i pewni swoich umiejętności

Szóstą kolejkę rundy zasadniczej siatkarze UKS Trójki Kobyłka zainaugurowali meczem domowym z MUKS Volley Płock. Zespół przyjezdny przegrał spotkanie w stosunku 0:3, a gra gospodarzy napawa optymizmem, co szczególnie podkreślił trener Trójki, Adam Sowa. ‘’Jestem zadowolony z niedzielnego spotkania. To był bardzo dobry mecz! Mogę powiedzieć, że jak dotąd najlepszy! Widać, że forma moich graczy jest coraz lepsza i gramy na wyższym poziomie’.

Zespół z Płocka w niedzielę stał przed trudnym zadaniem, jakim było pokonanie drużyny UKS Trójka Kobyłka, która w trwającym sezonie nie doznała porażki i należycie zajmuje pozycję lidera w tabeli trzeciej ligi seniorów. Podopieczni trenera Jerzego Chęcińskiego nie wywiązali się z powierzonego zadania i niezaprzeczalnie ponieśli pewną przegraną. Zwycięstwo gospodarzom dała przede wszystkim skuteczna gra środkowych bloku, co we wcześniejszych meczach było ich piętą achillesową. ‘’Cieszę się, że gra przez środek siatki jest efektywniejsza. Zaczęliśmy wykorzystywać ogromny potencjał naszych środkowych, co w rezultacie ułatwia pracę skrzydłowym’’ – chwilę po meczu stwierdził szkoleniowiec Trójki, Adam Sowa.

Niedzielni przeciwnicy drużyny liderującej nie postawili trudnych warunków gry w żadnym z elementów siatkarskiego rzemiosła, choć w drugiej odsłonie potyczki niedużo brakowało do sprawienia niespodzianki (22:25). Ekipa trenera Chęcińskiego przed tygodniem przegrała także z Lnem Żyrardów 1:3, co finalnie skutkuje pięcioma punktami i siódmym miejscem w klasyfikacji generalnej.

O szczegóły przebiegu rywalizacji poprosiliśmy jednego z trzech rozgrywających UKS-u Trójki Kobyłka, Bartłomieja Bujniaka.

W jaki sposób oceniłbyś mecz z MUKS Volley Płock?

Mecz z zespołem z Płocka był dla nas bardzo ważny. Jest to młoda i perspektywiczna drużyna, która potrafi ‘’napsuć krwi’’ doświadczonym zespołom. Dodatkowo przegrana wiązałaby się z utratą pozycji lidera. Wyszliśmy na boisko zmotywowani i pewni swoich umiejętności. Bardzo dobra gra w przyjęciu, która już od początku meczu pozwoliła nam na uruchomienie gry przez środek, co w dalszym przebiegu zdecydowanie odciążyło naszych skrzydłowych. Mecz oceniłbym jako konsekwentną realizację założeń trenera Adama Sowy.

Zgodzisz się ze mną, że w niedzielnym spotkaniu, oczywiście prócz aspektów stricte siatkarskich, przemawiały za Wami względy fizyczne?

Od początku sezonu wraz z trenerem przygotowania motorycznego – Mateuszem Gawrysiem, skupiamy się na rozwijaniu sprawności fizycznej każdego z nas, czego efekty widać na boisku. Wczoraj łatwo można było dostrzec naszą przewagę w tym elemencie. Bardzo mocna, odrzucająca przeciwnika od siatki zagrywka, wysoki blok oraz siła w ataku to tylko i wyłącznie wyniki naszej ciężkiej pracy. Nie zatrzymujemy się i pracujemy dalej, aby wyniki były jeszcze bardziej zadowalające.

Do zakończenia fazy zasadniczej pozostały Wam zaledwie trzy mecze wyjazdowe. Chyba na tym etapie możesz już określić to, co funkcjonuje bez zarzutu, a z czym nadal macie kłopoty?

Na każdym etapie rozgrywek, czy to jest trzecia liga, czy wyższa, zawsze jest coś do poprawy. Moim zdaniem naszą mocną stroną jest kończący atak i współpraca bloku z obroną. Ewidentnie widać postęp w elemencie obrony, co przekłada się na dużą ilość kontr z naszej strony. Jeżeli miałbym wskazać element, nad którym należałoby jeszcze popracować, będzie to na pewno poszanowanie piłki, w celu zredukowania liczby błędów oraz większa skuteczność w trakcie wyprowadzania kontry – poprawę w tych elementach było już widać na meczu z Płockiem a to bardzo cieszy.

Moim zdaniem Waszym sporym atutem jest to, iż trener Adam Sowa postarał się o optymalne zbudowanie całego zespołu. Do samego końca nie wiadomo, którego z Was desygnuje do gry, a wynik i tak przychodzi. Myślisz, że to jest najefektywniejsza recepta na rozgrywki w wyższej lidze?

Zgodzę się z Tobą, że w tym sezonie trener Adam Sowa ma dużo możliwych rozwiązań jeżeli chodzi o wyjściową szóstkę. Uważam, że jeżeli w składzie, na każdej z pozycji jest możliwość sportowej rywalizacji, to jest to bardzo dobra droga do zbudowania zespołu na miarę awansu. Żaden z nas nie może być w stu procentach pewny, że w następnym meczu zagra jako ten „pierwszy”, co bardzo motywuje do podnoszenia swoich siatkarskich umiejętności. Szeroki skład, również bardzo pomaga w ciężkich sytuacjach meczowych. Wszyscy jesteśmy głodni gry i jeżeli dostajemy szansę, a trener Sowa te szanse daje, zawsze przekazujemy z siebie wszystko.

W rywalizacji z MUKS Volley Płock można było zaobserwować to, że nie graliście jak równy z równym. Kolokwialnie rzecz ujmując, biliście przeciwnika, co ma odzwierciedlenie w wynikach pierwszej i trzeciej partii. Zauważyłeś to, że zespół przyjezdny na razie nie pokazuje gry odpowiedniej na trzecią ligę?

Tak, jak już wcześniej wspomniałem, drużyna MUKS Volley Płock jest młoda i perspektywiczna. Zawsze podchodzę do przeciwników z szacunkiem, dlatego nie powiedziałbym, że nie pokazują odpowiedniego poziomu na miarę trzeciej ligi. Był to dla nich trudny mecz z liderem tabeli. Mogą potraktować tę porażkę szkoleniowo. Jak to mawiają: „zwycięstwa cieszą, a porażki uczą”.

Już w najbliższą sobotę siatkarzy duetu trenerskiego: Adama Sowy i Kamila Majewskiego czeka rywalizacja na wyjeździe. 28.11. gracze zawalczą z drużyną UKS Olimp Skaryszew. Początek spotkania o godzinie 17:00 w hali sportowej przy ul: Kochanowskiego 16G. ‘’Jeżeli nasze zaangażowanie i skupienie będzie wyglądało tak, jak w meczu z MUKS Volley Płock, to o wynik końcowy możemy być spokojni’’ – zakończył pierwszoplanowy trener UKS Trójki Kobyłka.

Z Bartłomiejem Bujniakiem rozmawiała Anna Frankowska

UKS Trójka Kobyłka – MUKS Volley Płock 3:0 (25:18, 25:22, 25:17)

Skład drużyn:

UKS Trójka Kobyłka: Klimkiewicz, Grasza, Bujniak, Ryszewski, Wujkowski (L), Krone, Gawryś, Powałka, Gawkowski, Karpienia, Majewski, Zackiewicz, Szewczyk, Gromelski

MUKS Volley Płock: Puczko-Szymański, Kępczyński (L), Chęciński, Pachalski, Szczgielski, Jankowski, Kurach, Stępień, Mielczarek, Osipowicz, Ołeniak, Rauch.

Autor: Anna Frankowska

Źródło: Informacja własna