W minioną sobotę podopieczni trenera Adama Sowy udali się na południe Polski, by rozegrać spotkanie ósmej kolejki trzeciej ligi seniorów. Wówczas ich rywalem była miejscowa drużyna, UKS Olimp Skaryszew, która bezapelacyjnie przegrała rywalizację w stosunku 0:3 i obecnie zajmuje przedostatnią pozycję w klasyfikacji generalnej. Wskutek tego zespół liderujący ma trzypunktową przewagę nad Żyrardowskim Stowarzyszeniem Siatkówki „LEN’’ (19-16).
„Kolejny dobry mecz w naszym wykonaniu. Cieszy mnie to, że wyciągamy wnioski z poprzednich spotkań. Widać to przede wszystkim w koncentracji zespołu przed i w trakcie meczu. W sobotę cały czas dominowaliśmy na boisku, co potwierdza wynik końcowy’’ – takimi słowami sobotnie spotkanie podsumował pierwszy trener drużyny z Kobyłki, Adam Sowa. Nic dziwnego, skoro Jego zespół w pełni zrealizował założenia taktyczne i zanotował siódme zwycięstwo w rozgrywkach. Ostateczny wynik spotkania może wskazywać na to, iż pojedynek był jednostronny, ale czy na pewno? O to zapytaliśmy Macieja Klimkiewicza, atakującego UKS Trójki Kobyłka.
Można stwierdzić, że mecz po prostu się odbył? Wyniki na to wskazują: 13, 11, 13.
Tak, zdecydowanie można uznać, że mecz się odbył (uśmiech).
Powiedziałbyś, że Wy byliście świetnie przygotowani taktycznie w stronę UKS Olimpu Skaryszew, czy jednak wspomniana drużyna zawiodła i nie zagrała według ustaleń?
Zawsze jest coś do poprawy, ale w tym przypadku, bez wyrzutów sumienia, mogę powiedzieć, że spełniliśmy wszystkie przedmeczowe ustalenia, jakie przekazał nam trener.
Jakie ustalenia?
Plan na sobotni mecz z UKS Olimp Skaryszew nie był nadzwyczajny, inny, jak w poprzednich meczach. Mieliśmy za zadanie popełniać jak najmniejszą ilość błędów własnych oraz wykorzystywać piłki w kontratakach. Zrobiliśmy to i wygraliśmy, proste (uśmiech).
Widząc przebieg meczu: który z elementów miał najefektywniejszy wpływ na wygraną? Może gra środkowych bloku?
Jeżeli chodzi o naszą grę: uważam, że dobre przyjęcie zagrywki oraz rozegranie piłki zdecydowanie pomogło nam skutecznie kończyć akcje. W ostatnich meczach z sukcesem uruchamiamy grę przez środek siatki, co znacząco ułatwia grę skrzydłowym, ten mecz nie był wyjątkiem. Tak, jak powiedziałaś, skuteczne ataki i bloki środkowych w dużej mierze przyczyniły się do pewnej wygranej naszej drużyny.
Siedem meczów, siedem zwycięstw. Na horyzoncie mecz z drużyną z Warki. Prócz Waszego skupienia, co będzie kluczowe, by nie ponieść porażki?
Siedem meczów i siedem wygranych brzmi dobrze, ale nie wzięło się to znikąd. Aby w dalszym ciągu mieć stuprocentową efektywność musimy trzymać poziom sportowy na najwyższym poziomie, co nie jest łatwym zadaniem. Do meczu z zespołem z Warki podchodzimy z chłodna głową. Jest to nowy zespół w trzeciej lidze. Najważniejsze jest, abyśmy zagrali z otwartą głową, byli gotowi na zmianę taktyki gry.
Miałeś okazję śledzić poczynania zespołu z Warki? Jaką siatkówkę prezentują? Bardziej siłową, techniczną?
Personalnie nie widziałem nigdy grającego zespołu z Warki, ale na pewno trenerzy Adam Sowa i Kamil Majewski znają odpowiedź na to pytanie. Nie zmienia to jednak mojego podejścia: nieistotne, z którą drużyną gramy, jeżeli stabilnie wygląda nasza dyspozycja to jest również odzwierciedlenie w definitywnym wyniku.
Z Maciejem Klimkiewiczem rozmawiała Anna Frankowska
UKS Olimp Skaryszew – UKS Trójka Kobyłka 0:3
(13:25, 11:25, 13:25)
UKS Olimp Skaryszew: Norek, Sompór, Soból, Wasilewski, Tyczyński, Gregorek, Rychel, Segal, Zurowski
UKS Trójka Kobyłka: Szewczyk, Rutecki (L), Gawkowski, Gawryś, Majewski, Zackiewicz, Bujniak, Powałka, Klimkiewicz, Grasza, Wujkowski (L), Gromelski, Ryszewski, Krone
Kolejnym sprawdzianem optymalnej formy graczy trenerów Adama Sowy i Kamila Majewskiego będzie niedzielna potyczka z siatkarzami WTS Klondaik Warka. Mecz wyjazdowy odbędzie się o godzinie 18:00 w hali sportowej przy ul. Warszawskiej 45 w Warce.
Autor: Anna Frankowska
Źródło: Informacja własna