ZAKSA wciąż niepokonana

Hit 16 kolejki Plusligi zakończył się tie-breakiem na korzyść drużyny ZAKSY Kędzierzyn Koźle, która wygrała mecz z PGE Skrą Bełchatów. Dla Kędzierzynian był to jedenasty wygrany mecz w tym sezonie.


Mecz rozpoczęła drużyna gości zagrywką Milada Ebadipoura, a pierwszy punkt po ataku z drugiej linii zdobył Kamil Semeniuk. (1:0). Na remis po 2 punkt ze środka zdobył Karol Kłos. 5:4 dla Bełchatowian po ataku po bloku Ebadipoura. Początek tego seta był bardzo wyrównany. Pierwszą dwupunktową przewagę w secie uzyskują bełchatowianie po pomyłce Kamila Semeniuka (6:8). Filipiak po ciasnym skosie zdobył 10 punkt dla swojej drużyny (8:10). Semeniuk został zablokowany, dzięki czemu drużyna gości osiągnęła trzypunktową przewagę (9:12). 12 punkt dla gospodarzy zdobył Kuba Kochanowski ze środka (12:14). Dzięki asowi serwisowemu Olka Śliwki ZAKSA zmniejszyła swoją stratę tylko do jednego punktu (14:15). Jednak zaraz po tym Skra zdobyła dwa punkty z rzędu i znów miała 3 punkty przewagi nad rywalami. Po zagrywce Toniuttiegio przewaga Skry znowu zmalał do jednego punktu. (20:21). Mateusz Bieniek efektownie zablokował Łukasza Kaczmarka i PGE Skra wyszła na dwupunktowe prowadzenie 21:23. Po ataku Filipiaka bełchatowianie mieli pierwszą piłkę setową którą wykorzystali blokując Kamila Semeniuka. Pierwszy set skończył się wynikiem 25:22 dla PGE Skry Bełchatów.

Semeniuk przedarł się przez podwójny blok co dało remis po 2 w drugim secie. Bełchatowianie uzyskali dwa punkty przewagi po ataku Milada Ebadipoura (2:4). Kędzierzynianie popełniali dużo błedów własnych, po kolejnym z nich goście wyszli na trzypunktową przewagę 3:6. Olek Śliwka zdobył szósty punkt dla swojej drużyny (6:8). Siatkarze PGE Skry zdobyli dwa punkty pod rząd co przyczyniło się do powiększenia przewagi do czterech punktów (7:11). Skuteczny atak Kłosa dał jego drużynie 13 punkt (10:13). Bełchatowianie cały czas utrzymywali swoją przewagę. Po ataku Filipiaka z prawego skrzydła przewaga powiększyła się o kolejny punkt (13:17). Kamil Semeniuk zdobył 15 punkt dla Zaksy po ataku po ciasnym skosie (15:18). Gospodarze zdobyli kolejno dwa punkty i zmniejszyli przewagę bełchatowian do dwóch punktów (17:19). Po przepychance na siatce przewaga gości stopniała już tylko do jednego punktu (19:20). Zaraz po tym gospodarze doprowadzili do remisu po 20. Zaksa zdobyła siedem punktów z rzędu co sprawiło że wyszli na trzypunktowe prowadzenie, pierwsze w tym secie 23:20. Po błędzie na zagrywce kapitana drużyny z Bełchatowa, kędzierzynianie mieli pierwszą piłkę setową (24:22). Seta atakiem zakończył Olek Śliwka 25:23.

Trzeci set rozpoczął się od efektownego bloku Mateusza Bieńka na Kubie Kochanowskim (0:1). Skuteczny atak Semeniuka z lewego skrzydła dał Zaksie prowadzenie 3:1. Po asie serwisowym Śliwki trener gości poprosił o pierwszą przerwę (5:1). Błąd Łukasza Kaczmarka na zagrywce dał drużynie z Bełchatowa 4 punkt (7:4). Kolejne skuteczne akcje gospodarzy dały im aż sześciopunktowe prowadzenie 11:5. Po kolejnych akcjach przewaga Zaksy powiększyła się o kolejne trzy punkty (15:6). Milad Ebadipour zdobył 7 punkt dla Skry po ataku z lewego skrzydła (15:7). Mateusz Bieniek wykorzystał piłkę przechodzącą i zdobył 9 punkt dla swojej drużyny (17:9). Z drugiej linii punkt zdobył Olek Śliwka co dało już jedenastopunktową (23:12). Set zakończył się wynikiem 25:13 dla gospodarzy.

Czwarty set rozpoczął się równą grą po obu stronach siatki. Łukasz Kaczmarek kiwką zdobył punkt na remis po 3. David Smith atakując ze środka zdobył dla Zaksy 4 punkt (4:4). Doskonała zagrywka Mateusza Bieńka dała Skrze prowadzenie w secie 7:8. Dzięki atakowi Semeniuka drużyna z Kędzierzyna wyszła na dwupunktowe prowadzenie 10:8. Dobry atak Ebadipoura dał Skrze 12 punkt (13:12). Kędzierzynianie cały czas utrzymywali swoją przewagę. Po błędzie na zagrywce Ebadipoura Zaksa prowadziła trzema punktami 17:14. Po błędach własnych kędzierzynianie stracili swoją przewagę i mieliśmy remis 19:19. Po kapitalnej akcji bełchatowianie wyszli na prowadzenie 20:21. Zdecydowanie z krótkiej piłki punkt zdobył Smith (21:22). Po chwili mieliśmy remis po 23, Smith zepsuł zagrywkę i PGE Skra miała pierwszą piłkę setową. Filipiak został zablokowany i mieliśmy kolejny remis, tym razem po 24. Efektowny atak Kaczmarka sprawił że Zaksa miała pierwszą piłkę meczową (26:25). Karol Kłos skutecznie zaatakował ze środka i Skra miała kolejną piłkę setową. Set zakończył Bartosz Filipiak asem serwisowym 26:28.

Tie-break rozpoczął się atakiem po bloku Mateusza Bieńka (0:1). Krzysztof Rejno zaserwował asa serwisowego i mieliśmy remis po 2. Filipiak z prawego skrzydła zdobył punkt na 3:4. Zaksa zdobyła trzy punkty z rzędu i wyszła na prowadzenie 6:4. Po błędach po stronie gości przewaga kędzierzynian wzrosła do czterech punktów (8:4). Atak Semeniuka z drugiej linii dał Zaksie prowadzenie 10:5. Kędzierzynianie byli już nie do zatrzymania, po asie serwisowym Davida Smitha prowadzili już 12:5. Set zakończył się wynikiem 15:7 po bloku na Katiciu. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Aleksander Śliwka.


Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:2

(22:25, 25:23, 25:13, 26:28, 15:7)
MVP: Aleksander Śliwka


Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle: Paweł Zatorski, Łukasz Kaczmarek, Jakub Kochanowski, Krzysztof Rejno, Benjamin Toniutti, Piotr Łukasik, Adrian Staszewski, Bartłomiej Kluth, Aleksander Śliwka, Kamil Semeniuk, David Smith, Rafał Prokopczuk, Korneliusz Banach


PGE Skra Bełchatów: Bartosz Filipiak, Taylor Sander, Karol Kłos, Sebastian Adamczyk, Milan Katić, Milad Ebadipour, Dusan Petković, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki, Robert Milczarek, Mateusz Bieniek, Mihajlo Mitić, Mikołaj Sawicki, Norbert Huber


Autor: Katarzyna Styś
Źródło: Informacja własna