W osłabieniu, ale z wygraną. UKS Trójka Kobyłka lepsza w Warce

W ramach III Ligi Mazowiecko-Warszawskiego Związku Piłki Siatkowej gracze WTS Klondaik Warka podejmowali na własnym terenie zespół UKS Trójki Kobyłka. Mimo nieobecności rozgrywającego, Jakuba Powałki oraz środkowego bloku, Mirosława Krone, przyjezdni pokonali WTS Klondaik Warkę 3:1. Drużyna duetu trenerskiego: Adama Sowy i Kamila Majewskiego, z dorobkiem dwudziestu dwóch punktów, nieprzerwanie piastuje lokatę lidera.

Drużyna z Warki udowodniła, że jest w wysokiej formie i ostatnie wyniki tego zespołu nie są przypadkowe”. Takim zdaniem niedzielną grę WTS Klondaik Warki podsumował szkoleniowiec UKS Trójki, Adam Sowa. W trzydziestym siódmym meczu ligi nie obyło się bez kłopotów, głównie po stronie zespołu z Kobyłki, które prawdopodobnie nie miały wcale podłoża stricte sportowego. Problemy zaczęły się po kontrowersyjnych decyzjach sędziów na początku trzeciego seta. Weszliśmy zupełnie niepotrzebnie w interakcję z sędziami, a to wybiło nas z rytmu. Szczególnie zaobserwowaliśmy to w zagrywce i przyjęciu. Dla mnie i dla zespołu były do błędne decyzje. Dotyczyły rzekomo piłki rzuconej, które finalnie zostały odgwizdane” – zaznaczył pierwszoplanowy szkoleniowiec Trójki. Nie zważając na powstałe zamieszanie, zespół trenera Andrzeja Wardy doprowadził do czwartej odsłony, ale taktyka gry nie na długo okazała się skuteczna. Mogliśmy zauważyć to w rozegraniach Bartłomieja Bujniaka, który przemyślanie, ale przede wszystkim efektywnie dzielił piłki głównie na środek siatki i gubił blok rywali z Warki. Na szczęście nasza dyspozycja od dłuższego czasu jest równie dobra i prezentujemy wysoki poziom gry. Po raz kolejny zagraliśmy efektywnie w polu serwisowym. Zagrywką odrzucaliśmy przeciwnika od siatki. Cały mecz był bardzo zacięty, chodź wyniki poszczególnych setów może tego nie oddają. To zespół z Warki postawił wysoko poprzeczkę” zakończył swą wypowiedź Adam Sowa. Kilka słów serwisowi ”Echo Siatkówki” przekazał również Łukasz Szewczyk. Środkowy bloku był jednym z najbardziej eksploatowanych graczy Trójki, a z powierzonego zadania wywiązał się w imponujący sposób. Mecz zakończył z wynikiem plus szesnaście dla drużyny, ustępując jedynie atakującemu, Maciejowi Klimkiewiczowi, który okazał się najefektywniejszym siatkarzem, kończąc z wynikiem plus siedemnaście. 

Na początek zapytam ogólnie: jak, pod względem technicznym, podsumowałbyś grę z pierwszej partii w meczu z WTS Klondaik Warką?

Solidna rozgrzewka zaprocentowała dobrym ‘’wejściem’’ w mecz. Kluczowym elementem do wygrania tej partii stała się zagrywka, która tego dnia była naszym mocnym punktem. Dołożenie do niej dobrego przyjęcia przyniosło oczekiwany rezultat, choć zwycięstwo w tej partii wcale nie przyszło nam łatwo.

Co sprawiło, że trzeci set padł łupem miejscowej drużyny? Były elementy, które zaprocentowały po stronie zespołu z Warki, czy Wy zbyt szybko uwierzyliście w wygraną?

Przez cały mecz zespół z Warki pokazywał, że jest porządną trzecioligową drużyną, co przyniosło efekt w postaci ich zwycięstwa w trzeciej partii. Z naszej strony zaczęła lekko falować zagrywka oraz skuteczność w ataku. Jednak nie uważam, aby można było mówić o jakimś rozprężeniu w naszym zespole, gdyż każdy z chłopaków na boisku ma świadomość, że na jego miejsce czeka wartościowy zmiennik dogrzewający się w kwadracie.

Wasz trener, Adam Sowa, stwierdził, że drużyna WTS Klondaik postawiła wysoko poprzeczkę, czego być może się nie spodziewaliście. Co dokładnie wpłynęło na to, że mecz nie do końca był jednostronny?

Gracze z Warki niedzielnego wieczoru zaprezentowali wysoką jakość systemu blok – obrona. Dodatkowo ich atakujący dołożył zacną skuteczność w ataku, która była szczególnie dotkliwa na kontrach. Ta kooperacja defensywy i ofensywy sprawiła, że koszulki w naszych torbach nie wróciły do domu suche.

Śledząc Waszą niedzielną rywalizację wnioskuję (choć nie jest to tylko moje zdanie), że nieco poniżej oczekiwań zagrał m.in. Artur Gromelski. Marcin Grasza też miał kłopoty. Ratował Was rozgrywający, Bartłomiej Bujniak, który uruchomił środek siatki. Podzielasz moje zdanie?

Faktycznie tego wieczoru Bartek mocniej eksploatował w ataku środkowych bloku, jednak skrzydłowi również wykonali swoje zadania przewidziane przez trenera na ten mecz. „Kłopoty” widziane przez kibiców to zwyczajnie dobra gra zespołu z Warki, o której mówiłem wcześniej.

Łukaszem Szewczykiem rozmawiała Anna Frankowska 

WTS Klondaik Warka – UKS Trójka Kobyłka 1:3 (19:25, 20:25, 25:23, 16:25)

Składy zespołów : 

WTS Klondaik Warka: Michałowski, Dul, Malec, Kaszewiak Sz., Bartkowski (L), Gawroński, Grzegorek, Kaszewiak M., Stefaniak, Sładkowski

UKS Trójka Kobyłka: Gawkowski, Gromelski, Bujniak, Ryszewski, Majewski, Wujkowski (L), Szewczyk, klimkiewicz, Grasza, Gawryś, Rutecki (L), Karpienia

Autor: Anna Frankowska 

Źródło: Informacja własna