Jastrzębski Węgiel we własnej hali pokonał MKS Będzin, zapisując na swoim koncie cenne „oczka”. Goście zdołali wygrać zaciętą drugą odsłonę, co jednak nie wystarczyło powiększenia dorobku punktowego. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Jakuba Buckiego.
Pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobyli siatkarze Jastrzębskiego Węgla (1:0). Będzinianie odpowiedzieli atakiem po długiej wymianie (1:1), jednak kolejne akcje należały już do gospodarzy. W szeregach miejscowej drużyny świetnie spisywał się Jakub Bucki, który brylował zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym. Przyjezdni przerwali serię jastrzębian po piłce skończonej przez Rafała Sobańskiego (8:2). Nie byli jednak w stanie obronić ataku Rafała Szymury (10: 3). Również w kolejnych minutach gry miejscowi utrzymywali wysokie prowadzenie. Po asie serwisowym Buckiego wynosiło ono już siedem “oczek” (15:8). Także w kolejnych minutach gry jastrzębianie dyktowali warunki. Popełnili również kilka błędów w polu serwisowym. Nie wpłynęło to jednak na ich przewagę (19:12). W końcówce seta Rafał Szymura popisał się kiwką, natomiast rywalizację zakończył Yacine Louati (25:17).
Początek drugiej odsłony okazał się walką punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Zespół MKS-u zyskał nieznaczną przewagę po ataku z prawego skrzydła (4:5), jednak gospodarze odpowiedzieli uderzeniem po bloku (5:5). Również w kolejnych minutach gry wynik był bliski remisowi, a obydwie drużyny popisywały się udanymi akcjami. Po piłce skończonej przez Gladyra jastrzębianie po raz pierwszy w tym secie objęli prowadzenie, które wzrosło dzięki atakowi Rafała Szymury (17:15). MKS szybko jednak odrobił straty i na tablicy wyników wyświetlił się remis (17:17). W końcówce seta będzinianom udało się “odskoczyć” (19:21). Jastrzębianie mieli natomiast kłopot z wyrównaniem wyniku i już w chwilę później goście mieli piłkę setową (22:24). Po przerwie na prośbę Luke’a Reynolds’a atakiem popisał się Jakub Bucki, ale ostatecznie set padł łupem MKS-u (23:25).
Po krótkiej przerwie lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy po ataku Michała Szalachy cieszyli się z niewielkiego prowadzenia (2:1). Już w chwilę później dał znać o sobie Jakub Bucki, co pozwoliło jastrzębianom “odskoczyć” (4: 3). w kolejnych minutach gry punktowały obydwie drużyny, ale to gospodarze po ataku Lukasa Kampy mogli cieszyć się z trzypunktowego zapasu (11:8). W dalszej części seta zarówno jastrzębianie, ja i przyjezdni popisywali się udanymi akcjami. Podopieczni Jakuba Bednaruka dwukrotnie remisowali (12:12, 17:17). Wówczas atakiem popisał się Rafał Szymura, a w chwilę później przyjmujący jastrzębian zanotował asa serwisowego (19:17). W końcówce to jastrzębianie cieszyli się z przewagi, chociaż MKS zdołał złapać kontakt punktowy (24:23). Rywalizacę zakończył natomiast atak Jakuba Buckiego (25:23).
Tym razem początek należał do Jastrzębskiego Węgla, jednak zespół MKS-u szybko odrobił straty, doprowadzając tym samym do walki punkt za punkt (4:4). W kolejnych minutach nadal trwała zacięta walka, ale to gospodarze utrzymywali prowadzenie, które wzrosło po udanych atakach Gladyra i autowym ataku gości (12:8). Po przerwie na prośbę trenera MKS-u zespól zdobył punkt, jednak rozpędzeni jastrzębianie kontrolowali sytuację. Z akcji na akcję przewaga gospodarzy rosła. Nie do zatrzymania okazał się Rafał Szymura, niezawodny był również Jakub Bucki. Zespół MKS-u popełniał natomiast sporo błędów, cod dało jastrzębianom zwycięstwo zarówno w tym secie, jak i w całym meczu (25:15).
Jastrzębski Węgiel – MKS Będzin 3:1
(25:23, 23:25, 25:23, 25:15)
MVP: Jakub Bucki
Jastrzębski Węgiel: Bucki, Kampa, Gladyr, Wiśniewski, Louati, Szymura, Biniek (libero)
MKS Będzin: Faryna, Thiago, Kalembka, Schmidt, Sobański, Ademar, Gregorowicz (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna