Sporo emocji przyniosło hitowe spotkanie Jastrzębskiego Węgla z warszawską Vervą. Mimo, iż gospodarze bronili już piłek meczowych, trzeci set oraz całe spotkanie padło łupem gości. Statuetka MVP powędrowała natomiast do Igora Grobelnego.
Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla jastrzębian, którzy zdobyli pierwsze punkty po ataku Marokańczyka oraz asie serwisowym Łukasza Wiśniewskiego (2:0). Warszawiacy kilkukrotnie łapali kontakt punktowy z rywalem, jednak po ataku Michała Superlaka w aut gospodarze wrócili do wyższej przewagi (8:5). Już w chwilę później to właśnie ten zawodnik ponownie posłał piłkę poza końcową linię. W dalszej części seta jastrzębianie utrzymywali przewagę, świetnie spisując się zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. Po asie serwisowym Gladyra miejscowi mieli w zapasie pięć “oczek” (16:11), jednak dla siatkarzy Vervy to był moment odrabiania strat. Tuż przed końcówką zespół Jastrzębskiego Węgla popełnił dwa błędy, co pozwoliło gościom zbliżyć się na jedno “oczko”(18:17). Decydująca część seta należała już jednak do jastrzębian. W polu serwisowym dobrze spisał się Jakub Bucki, natomiast rywalizację zakończył Rafał Szymura (25:18).
Tym razem wynik seta otworzyli goście, jednak miejscowi szybko doprowadzili do remisu (1:1). W kolejnych minutach gry podopieczni Andrei Anastasiego “odskoczyli” na trzy punkty, a o czas szybko poprosił trener gospodarzy (2:5). Po powrocie na boisko miejscowi złapali kontakt punktowy (4:5), ale kolejne piłki pozwoliły Vervie na powrót do prowadzenia (4:7). Dalsza część seta okazała się natomiast walką punkt za punkt, a jastrzębianie konsekwentnie odrabiali straty. Po ataku Marokańczyka na tablicy wyników wyświetlił się, pierwszy od dłuższego czasu remis (11:11). w kolejnych minutach gry rywalizacja bardzo się wyrównała, a jastrzębianie po asie serwisowym Gladyra wyszli na prowadzenie (14:13). Także w kolejnej części gry wynik był bliski remisowi, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. W decydującym fragmencie to jastrzębianie zachowali więcej zimnej głowy, wygrywając seta (25:23).
Po krótkiej przerwie znów doszło do walki punkt za punkt, jednak to gospodarze cieszyli się nieznaczną przewagą (5:4). W dalszej części seta wynik nadal był bliski remisowi, natomiast jastrzębianie zdołali odskoczyć po ataku Gladyra (8:6). Przyjezdni zdołali odrobić straty, ale z akcji na akcję rosło prowadzenie gospodarzy (12:8). Po przerwie na prośbę Andrei Anastasiego zespół ze Śląska popełnił błąd, jednak autową zagrywką odpowiedział Michał Superlak. W kolejnych akcjach również punktowały obydwie drużyny. Jastrzębianie mieli swoje szanse, ale set padł łupem Vervy (25:27).
Początek czwartego seta zdecydowanie należał do gości (1:4). Kolejny punkt przyniósł gospodarzom atak Lukasa Kampy, jednak to przyjezdni zostali przy prowadzeniu (3:6). W kolejnych minutach gry punktowały obydwie drużyny, ale to zespół Vervy utrzymywał dystans punktowy (6:10). Po przerwie na prośbę szkoleniowca gospodarzy został zablokowany Rafał Szymura. Jastrzębianie natomiast regularnie starali się odrabiać straty, co nie było łatwym zadaniem (11:16). Sytuacja zmieniła się dopiero po dwoch punktowych blokach oraz ataku Łukasza Wiśniewskiego (15:16). Również końcówka należała do siatkarzy Vervy, którzy wygrali tę odsłonę (19:25).
Piątą partię otworzyli goście, chociaż jastrzębianie szybko wyrównali wynik (1:1). Trzy kolejne akcje należały już jednak do Vervy (1:4). Dopiero Marokańczyk przerwał serię gości, zdobywając drugi punkt (2:5). Z akcji na akcję goście powiększali przewagę i tym samym sytuacja gospodarzy stała się bardzo trudna. Miejscowi popełniali coraz więcej błędów, nie mogąc zmniejszyć strat, czego efektem była wygrana gości zarówno w tym secie, jak i w całym meczu.
Jastrzębski Węgiel – Verva Warszawa Orlen Paliwa 2 ; 3
(25:18, 25:23, 25:27, 19:25, 9:15)
MVP: Igor Grobelny
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna