W piątkowe popołudnie Developres pokonał we własnej hali Radomkę. Przyjezdne miały swoje szanse szczególnie w drugim secie, jednak to rzeszowianki wygrały zarówno drugą partię jak i całe spotkanie, umacniając się na pozycji lidera. statuetka MVP trafiła w ręce Kiery van Ryk.
Początek spotkania zdecydowanie należał do siatkarek z Rzeszowa, które po autowym ataku rywalek „odskoczyły” na pięć punktów (5:0). O przerwę szybko poprosił więc szkoleniowiec Radomki. Po powrocie na boisko sędzia odgwizdał błąd podwójnego odbicia po stronie przyjezdnych (6:0). Z kolei pierwszy punkt zespół gości zdobył po kiwce Johnson (7:1). W dalszej części seta warunki gry nadal dyktowały zawodniczki Developresu. Radomianki popełniały natomiast sporo błędów i dopiero atak Łukasik z piłki przechodzącej oraz dwa błędy gospodyń pozwoliły na zmniejszenie strat (12:8). Miejscowe odpowiedziały udanym atakiem Kanadyjki van Ryk, ale kolejne akcje przyniosły punkty Radomce, która zmniejszyła straty do punktu (13:12). Po przerwie na prośbę Stephane’a Antigi rzeszowianki odbudowały przewagę dzięki Zuzannie Efimienko – Młotkowskiej (17:14). Już w chwilę później zespół z Radomia zanotował dobry fragment gry, doprowadzając tym samym do wyrównania (19:19). Końcówka seta okazała się walką punkt za punkt. Ostatecznie jednak lepsze okazały się rzeszowianki, wykorzystując błąd Bruny Honorio (25:21).
Pierwsze piłki tego seta również należały do gospodyń, ale po udanym ataku Julii Twardowskiej przyjezdne zmniejszyły straty do jednego „oczka” (3:2). Kanadyjska atakująca Developresu odpowiedziała udanym atakiem, jednak już w chwilę później stan seta został wyrównany (4:4). W kolejnych minutach doszło do walki punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie miejscowych, które wykorzystały nieporozumienie rywalek, do powiększenia przewagi (10:8). Radomianki starały się utrzymać kontakt punktowy z rywalkami, jednak błąd Twardowskiej dał ekipie z Rzeszowa cztery „oczka” (13:9). Po przerwie na prośbę szkoleniowca Radomki udaną zagrywką popisała się Anna Kaczmar (14:9). Przyjezdne odpowiedziały atakiem Honorio, jednak to podopieczne trenera Antigi utrzymywały prowadzenie. Mogło się wydawać, że miejscowe są pewne wygranej, jednak Blagojević posłała piłkę po skosie w aut, co pozwoliło Radomce na zmniejszenie strat (23:21). Blok na van Ryk i kolejna udana akcja przyniosły radomiankom remis (23:23). Przyjezdne miały swoje szanse na zwycięstwo, ale błąd popełniony przez Twardowską i atak Kanadyjki zakończyły rywalizację (26:24).
Po krótkiej przerwie wynik seta otworzyły radomianki (0:1). Miejscowe szybko wyrównały wynik, a po autowej zagrywce rywalek wyszły na prowadzenie (2:1). Kolejne minuty przyniosły zaciętą walkę, natomiast nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie gospodyń, które „odskoczyły” po udanym ataku Blagojević (9:6). Radomianki odpowiedziały udanym atakiem Johnson, a po piłce skończonej przez Honorio traciły do rywalek jedno „oczko”(10:9). W dalszej części seta miejscowe kontrolowały sytuację, chociaż zespół gości zdołał jeszcze zbliżyć się na punkt (16:15). Wówczas dała znać o sobie Zuzanna Efimienko – Młotkowska. W końcówce seta rzeszowianki ponownie kontrolowały sytuację. Udana zagrywka Blagojević przyniosła miejscowym pięć „oczek” przewagi (21:16), z kolei błąd Johnson dał siatkarkom Developresu piłkę meczową. Przyjezdne zdołały się jeszcze obronić, ale Kiera van Ryk zakończyła spotkanie (25:17).
Developres SkyRes Rzeszów – E.Leclerc Moya Radomka Radom 3:0
(25:21, 26:24, 25:17)
MVP: Kiera Van Ryk
Developres SkyRes Rzeszów: Kaczmar, Efimienko-Młotkowska, Blagojević, Van Ryk, Stencel, Fidon-Lebleu, Krzos (libero)
E.Leclerc Moya Radomka Radom: Skorupa, Łukasik, Picussa, Honorio, Twardowska, Johnson, Witkowska (libero) oraz Biała, Bałucka
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna/ fot. Krzysztof Cichomski (Tauron Liga)