ŁKS z kompletem punktów w Pile

Sobotni mecz nie rozpoczął się najlepiej dla łodzianek, które przegrały premierową odsłonę z miejscowym PTPS-em. Kolejne partie należały już do podopiecznych Michała Maska, chociaż w czwartym secie nie obeszło się bez problemów. Najlepszą zawodniczką spotkania okazała się Agata Wawrzyńczyk.

Wynik spotkania otworzyła Judyta Gawlak, najpierw popisując się udanym atakiem, a w chwilę później asem serwisowym (2:0). Łodzianki odpowiedziały piłką Lazović (2:1). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu drużynom, jednak to miejscowe utrzymywały prowadzenie. Po asie serwisowym Ponikowskiej oraz błędzie Serbki pilanki miały już w zapasie cztery „oczka” (8:4). Dalsza część seta okazała się natomiast walką punkt za punkt, ale to miejscowe dyktowały warunki. W łódzkim zespole błąd popełniła natomiast Katarzyna Zaroślińska – Król, natomiast Lazović posłała piłkę w siatkę (10:5). W szeregach PTPS-u dobrze spisywała się natomiast Koleta Łyszkiewicz.  To właśnie po jej ataku szkoleniowiec ŁKS-u poprosił o przerwę (12:6). W następnych minutach gry miejscowe pokazały dobrą siatkówkę, powiększając przewagę nad przyjezdnymi. Łodzianki z kolei zdołały zmniejszyć straty po atakach serbskich zawodniczek (18:14). Końcówka seta należała już jednak do gospodyń. Atak Łyszkiewicz przyniósł piłkę setową, a rywalizację zakończyła Gabriela Ponikowska (25:20).

Tym razem pilanki również rozpoczęły od ataku Gawlak, jednak łodzianki szybko objęły prowadzenie (1:2). Punktowy blok Aleksandry Wójcik dał ekipie ŁKS-u już trzy „oczka” przewagi (1:4). Także kolejny atak zakończył się punktem gości, a o czas poprosił szkoleniowiec gospodyń. Serię łodzianek przerwała nieudana zagrywka Zarońlińskiej – Król (2:6). W dalszej części seta przyjezdne regularnie powiększały przewagę, natomiast po stronie gospodyń było sporo błędów. Miejscowe zdołały zmniejszyć straty po dobrym ataku oraz serwisie Bartkowskiej (6:10). Pilanki nie mały łatwego zadania, ale z czasem zmniejszyły dystans do dwóch „oczek” (12:14). Z kolei na chwilę przed końcówką seta gospodynie zbliżyły się do rywalek na punkt. W tej sytuacji o czas poprosił trener Masek, a po wznowieniu gry łodzianki wróciły do prowadzenia i wygrały tę odsłonę (17:25).

Od początku tej odsłony miejscowe utrzymywały się na prowadzeniu. Po bloku na Ninković miały w zapasie trzy punkty (4:1), ale dwa ataki Agaty Wawrzyńczyk pozwoliły przyjezdnym na odrobienie strat (4:3). Już w chwilę później została zablokowana Koleta Łyszkiewicz, a na tablicy wyników wyświetlił się remis. Kolejne akcje należały już jednak do łodzianek, które szybko zbudowały przewagę (4:7). Po przerwie na prośbę trenera PTPS-u przyjezdne dotknęły siatki, natomiast po mocnym ataku Wystel gospodynie zmniejszyły straty do dwóch „oczek” (7:9). Taki stan rzeczy utrzymywał się jednak przez krótką chwilę, bowiem przyjezdne szybko wróciły do wysokiej przewagi. W szeregach ŁKS-u dobrze spisywały się Lazović i Pacak. Na chwilę przed końcówką seta miejscowe znów złapały kontakt z rywalkami, ale decydujące akcje należały już do ŁKS-u. Seta zakończyła natomiast Lazović (22:25).

Czwarta partia rozpoczęła się od walki punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Po ataku Lazović  przyjezdne miały trzy „oczka” przewagi (3:6), jednak blok na tej zawodniczce pozwolił miejscowym zmniejszyć straty (6:7). Łodzianki odskoczyły jeszcze na kilka piłek, ale po zatrzymaniu Wójcik na tablicy wyników wyświetlił się remis (8:8). Dalsza część seta okazała się zaciętą rywalizacją, a wynik był bliski remisowi. Miejscowe zbudowały dwupunktową przewagę, jednak nie wykorzystały swojej szansy. Tuż przed końcówką doszło do kolejnego wyrównania, a kropkę nad „i” postawiła Klaudia Alagierska (24:26).

Enea PTPS Piła – ŁKS Commercecon Łódź 1:3

(25:20, 17:25, 22:25, 24:26)

MVP: Agata Wawrzyńczyk

Enea PTPS Piła: Pelczarska, Bartkowska, Wystel, Łyszkiewicz, Gawlak, Ponikowska, Bodasińska (libero)

ŁKS Commercecon Łódź: Pacak, Ninković, Lazović, Wójcik, Bongaerts, Zaroślińska-Król, Saad (libero)


Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna/ fot. Paweł Ciesielski (tauronliga.pl)