Cerrad Enea Czarni Radom po pierwszym meczu z Lubiniami jest bliżej 11 pozycji. Spotkanie miało miejsce w Radomiu, gospodarze dominowali przez cały mecz i pewnie wygrali nie tracąc nawet seta. „Wojskowi” wypracowali sobie bardzo dobrą sytuację przed rewanżem, tylko dwa sety wystarczą im do zwyciężenia w dwumeczowej rywalizacji.
Obaj szkoleniowcy wprowadzili zmiany w swoich wyjściowych składach, szansę do zaprezentowania się otrzymało kilku rezerwowych zawodników. Początek meczu był bardzo wyrównany, żadna z drużyn nie mogła wyjść choćby na dwa punkty przewagi (10:9). Chwilę później „Miedziowi” zaczęli mieć problem ze skończeniem swoich ataków, co od razu przełożyło się na wynik (14:10). Podopieczni trenera Skorego przez następne minuty utrzymywali wysokie prowadzenie (18:14). Nadzieję na odmianę losu pierwszej partii mogła dać Fronckowiakowi postawa w polu serwisowym portugalskiego rozgrywającego. Migeul Tavares Rodrigues zaserwował dwa asy i zmniejszył starty (18:16). Dwu punktowa różnica utrzymywała się prawie do końca seta (23:21). Skończony atak Konarskiego dał piłkę setową (24:21). W kolejnej akcji Brenden Sander wykorzystał kontrę i zakończył premierową odsłonę (25:21).
Punktowa zagrywka Kamila Maruszczyka i błąd w ataku Dawida Konarskiego sprawiły, że przewagę osiągnęło Cuprum (6:8). Lubianie szybko stracili przewagę (8:8), udało im się jednak ją odzyskać (11:14). Trzy skuteczne ataki z rzędu amerykańskiego przyjmującego Cerradu Enei Czarnych ponownie doprowadziły do remisu (14:14). Błąd w ataku Adama Lorenca oraz pomyłka Szymona Jakubiszaka w przyjęciu zbliżały radomian do wygrania seta (18:16). Zła wystawa rozgrywającego „Miedziowych” zwiększyła straty zespołu z Dolnego Śląska (22:19). Drugiego seta zbiciem skończył Brenden Sander (25:22).
Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia gospodarzy (9:5). Goście przez pewien czas grali trochę lepiej niż na początku (14:10). Po czym ponownie pojawił się przestój w grze przyjezdnych, długo nie potrafili oni zrobić przejścia (19:10). Rozpędzona drużyna Cerradu Enei Czarnych Radom zwiększyła różnice punktową między ekipami i zakończyła mecz w imponującym stylu (25:13).
Cerrad Enea Czarni Radom – Cuprum Lubin 3:0
(25:21, 25:22, 25:13)
MVP: Dawid Konarski
Autor: Rafał Kather
Źródło: Informacja własna
fot. Plus Liga