Zespół Aluronu CMC Warty Zawiercie rozpoczął ćwierćfinałową rywalizację od porażki. O tym, co zdecydowało o losach spotkania i nastawieniu przed rewanżem opowiedział nam przyjmujący Jurajskich Rycerzy – Piotr Orczyk.
Marzena Janik: Zespół z Zawiercia uległ Jastrzębskiemu Węglowi, chociaż nie zabrakło walki. Czego, pana zdaniem, zabrakło, żeby odwrócić losy rywalizacji, zwłaszcza w pierwszym secie?
Piotr Orczyk: Myślę, że nie oddaliśmy tego spotkania bez walki, natomiast Jastrzębie pokazało wyższy poziom od nas. Moim zdaniem było to szczególnie widoczne w pierwszym secie, zwłaszcza w polu serwisowym i przyjęciu. Nie do końca radziliśmy sobie z odbiorem zagrywek rywali i niekoniecznie stwarzaliśmy duże zagrożenie. Uważam, że to był jeden z kluczowych elementów, który w Jastrzębiu nie do końca funkcjonował.
Ostatnie mecze w wykonaniu “Jurajskich Rycerzy” pokazały, że drużyna potrafi walczyć. Nie inaczej było tym razem, zgodzi się pan ze mną?
Tak. Myślę, że to się nie zmienia mimo porażki 0 – 3. Za kilka dni znów spotykamy się z Jastrzębiem i staniemy do walki. Damy z siebie wszystko i nie odpuścimy do końca. Miejmy nadzieję, że tym razem wynik będzie odwrotny.
Rewanżowe spotkanie zostanie rozegrane w Zawierciu. Czy atut własnego boiska powinien być dla was ułatwieniem?
W tym sezonie różnie to wygląda z atutem naszego boiska, natomiast wierzę w to, że się pozbieramy. Mamy tydzień na to, żeby się przygotować i pokażemy się z lepszej strony.
Do meczu zostało jeszcze kilka dni. Na co musicie położyć nacisk, żeby przedłużyć rywalizację?
To, o czym już wspomniałem wcześniej nie do końca funkcjonowało: przyjęcie i zagrywka. Nad tym na pewno musimy popracować przez kilka najbliższych dni. Chociaż z drugiej strony nie ma zbyt wiele czasu na poprawę. Trzeba się po prostu zregenerować i wyjść naładowanym, agresywnym i spróbować zwyciężyć.
Na zakończenie: z jakim nastawieniem podchodzicie do rewanżowej rywalizacji?
Myślę, że Jastrzębie jest tutaj faworytem. Startują z drugiego miejsca, a to o czymś świadczy. My po prostu postaramy się pokazać najlepszą siatkówkę, jaką jesteśmy w stanie zagrać na ten moment i miejmy nadzieję, że stan rywalizacji się odwróci.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna
