Aluron CMC Warta Zawiercie przegrała 1:3 w rewanżowym, ćwierćfinałowym spotkaniu z Jastrzębskim Węglem. O komentarz po tym meczu poprosiliśmy Grzegorza Boćka, atakującego ekipy z Zawiercia.
Premierowa partia rewanżowego spotkania ćwierćfinałowego zakończyła się grą na przewagi. W niej górą 26:24 byli Zawiercianie. Swoje szanse gospodarze mieli także w trzecim i czwartym secie, ale ostatecznie ich nie wykorzystali i tym samym stracili oni szansę na grę o medale Mistrzostw Polski.
Grzegorz Bociek: Bardzo szkoda. Myślę, że mogliśmy dziś bardziej powalczyć. Nie zagraliśmy na swoim wysokim poziomie. To jest przykre, ale taki jest sport. Ktoś musi wygrać. Teraz pozostaje nam walka o to siódme miejsce.
Prowadzeniu w meczu o stawkę zawsze towarzyszy presja wyniku. Zwłaszcza, gdy gra się z tak doświadczonym zespołem, jakim jest Jastrzębski Węgiel. Czy podobnie było i w przypadku ekipy z Zawiercia?
Ja nie odczuwałem presji. Po prostu razem z chłopakami chcieliśmy dać z siebie maska. Odczułem presję dopiero wtedy, kiedy doszło do mnie, że odpadamy z walki o medale. To jest przykre, nie wiem co mam jeszcze powiedzieć – zakończył atakujący z Zawiercia.
Autor: Agnieszka Samojedna
Źródło: Informacja prasowa
fot. Plusliga.pl (K.Pluszyńska)