Jakub Popiwczak: Trzeba być szczęśliwym, że takie mecze też potrafimy wygrywać

Wyjazdowym zwycięstwem 3:1, Jastrzębski Węgiel zapewnił sobie awans do półfinału Mistrzostw Polski. Mecz w Zawierciu, jak i całą ćwierćfinałową rywalizację podsumowali Jakub Popiwczak, libero Jastrzębskiego Węgla.

Rewanżowe spotkanie ćwierćfinałowe w Zawierciu, zakończyło się zwycięstwem 3:1 dla Jastrzębskiego Węgla. Trzeba jednak przyznać, że wygrana faworytowi nie przyszło łatwo. Bowiem Jastrzębianie przegrywali w setach już 0:1, a mimo pozytywnych rozstrzygnięć w kolejnych odsłonach spotkania nie uniknęli błędów, chociażby w polu serwisowym.

Jakub Popiwczak: Rozstrzygnęliśmy ten ćwierćfinał 2:0, mimo, że graliśmy z ciężkim przeciwnikiem, na ich hali. To nie był najlepszy mecz dzisiaj, ale mimo takiej szarpanej siatkówki, chyba nie do końca przyjemniej dla oka, wygraliśmy. Trzeba być szczęśliwym, że takie mecze też potrafimy wygrywać. 

Wywalczenie awansu do półfinału Mistrzostw Polski jest dla Jastrzębskiego Węgla zrealizowaniem podstawowego celu na ten sezon. Podopieczni Andrei Gardiniego nie ukrywają, że chcą walczyć o złoto, tym bardziej, że ze względu na trwającą pandemię nie mieli na to szansy w ubiegłym roku.

To jest tak naprawdę clue, tego wszystkiego co robimy. Wszyscy wiemy, jakie nastroje były w zeszłym roku. Sezon przerwany, ogromna przerwa. My nie możemy grać, kibice nie mogą oglądać. Ja się bardzo cieszę, że mimo wyjątkowych okoliczności, mamy możliwość wykonywania swojej pracy a kibice szansę oglądania, kibicowania i emocjonowania się siatkówką. Sportem, który jest u nas w Polsce na najwyższym i myślę, że warto się starać, żeby to wszystko działało – zakończył libero Jastrzęskiego Węgla.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja prasowa

fot. Piotr Sumara/PLS