Sporo emocji przyniosło drugie ćwierćfinałowe starcie drużyn z Jastrzębia – Zdroju i Zawiercia. Chociaż zawiercianie walczyli, to jastrzębianie postawili kropkę nad „i”, awansując do półfinału. MVP meczu wybrano natomiast Jakuba Popiwczaka.
Wynik spotkania otworzył Patryk Niemiec, popisując się atakiem ze środka. Jastrzębianie szybko jednak wyrównali stan rywalizacji, doprowadzając tym samym do walki punkt za punkt. W kolejnych minutach gry wynik był bliski remisowi, natomiast prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Jastrzębianie zdołali natomiast odskoczyć po ataku Mohameda Al Hachdadiego (9:11), jednak piłka skończona przez Malinowskiego przyniosła miejscowym wyrównanie (11:11). W dalszej części seta zespoły wróciły do zaciętej walki, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla. Zespół prowadzony przez trenera Gardiniego na chwilę przed końcówką zdołał zbudować dwupunktową przewagę, ale zepsuta zagrywka Wiśniewskiego przyniosła punkt gospodarzom (18:19). Również i tym razem Jurajscy Rycerze doprowadzili do remisu, a tym samym do zaciętej końcówki, którą ostatecznie wygrali na przewagi (26:24).
Tym razem lepiej rozpoczęli jastrzębianie, wykorzystując błąd rywala i stawiając punktowy blok (0:2). Miejscowi otworzyli natomiast wynik po ataku Mateusza Malinowskiego, jednak nie poradzili sobie z zatrzymaniem ataku Rafała Szymury. Już w chwilę później zawiercianie byli o krok od wyrównania, ale dobry atak Marokańczyka pozwolił gościom na utrzymanie prowadzenia (2:4). Już w chwilę później gospodarze wyrównali stan seta, a o czas poprosił trener gości (4:4). Po przerwie atakiem popisał się Yacine Louati, natomiast jastrzębianie skutecznie powiększali swoją przewagę. Spore problemy sprawiał miejscowym Marokańczyk, ponadto Jurajscy Rycerze popełniali sporo błędów. Końcówka należała już do Jastrzębskiego Węgla. Wówczas Grzegorz Bociek popisał się udanym atakiem, a zawiercianie zapisali serię punktów (17:23). Autowa zagrywka gospodarzy przyniosła jastrzębianom piłkę setową. Rywalizację zakończył natomiast atak Jurija Gladyra (18:25).
Goście otworzyli trzecią partię udanymi zagrywkami Marokańczyka, jednak dwa błędy po ich stronie przyniosły punkty miejscowym (2:4). W kolejnych minutach gry piłkę a aut posłał Grzegorz Bociek, natomiast Łukasz Wiśniewski popisał się asem serwisowym (3:8). Z czasem zawiercianie zmniejszyli straty do dwóch “oczek” (11:13), ale atak Marokańczyka i punkt Szymury dały przyjezdnym kolejne prowadzenie, które wzrosło jeszcze po błędzie gospodarzy (12:16). Kolejne akcje również zakończyły się punktami jastrzębian. Wydawać by się mogło, że przewaga gości jest bezpieczna, ale miejscowiZawiercianie starali się , a zakończył ją atak Marokańczyka (23:25).
Pierwszy punkt w tym secie zdobył Łukasz Wiśniewski. Zawiercianie odpowiedzieli natomiast udanym atakiem i po błędzie rywala objęli prowadzenie (2:1). Miejscowi nie utrzymali prowadzenia, bowiem udany serwis Wiśniewskiego dał gościom wyrównanie. Już w chwilę później miejscowi zaatakowali w antenkę, natomiast przyjezdni zbudowali prowadzenie (6:9). As serwisowy Piotra Orczyka pozwolił na złapanie krótkiego kontaktu (8:9). w kolejnych minutach rywalizacja okazała się bardzo zacięta. Zawiercianie byli o krok od remisu, jednak Szymura wygrał walkę na siatce, co przyniosło jastrzębianom trzy “oczka” przewagi (11:14). Zawiercianie starali się odrobić straty, ale goście dowieźli przewagę do końca i awansowali do półfinału.
Aluron CMC Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel
(26:24, 18:25, 23:25, 22:25)
MVP: Jakub Popiwczak
Aluron CMC Warta Zawiercie: Niemiec, Malinowski, Flavio, Cavanna, Orczyk, Muagututia, Żurek (libero)
Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Kampa. Al Hachdadi, Gladyr, Szymura, Popiwczak (libero)