PGE Skra Bełchatów pokonując w Rzeszowie drużynę Resovii melduje się jako druga drużyna w półfinale plusligi. Jej przeciwnikiem w dalszych rozgrywkach będzie drużyna z pary Zaksa Kędzierzyn Koźle – Ślepsk Suwałki.
Mecz rozpoczął się od mocnej zagrywki Szerszenia, mimo trudności w przyjęciu Petković zdołał zdobyć punkt (0:1). Z drugiej linii został uruchomiony Taylor Sander co zaskutkowało kolejnym punktem dla skry (2:3). Dobra passa gości – 3 punkty z rzędu PGE Skry (2:6). Bełchatowianie dzięki cierpliwej grze na początku pierwszego seat wypracowali pięciopunktową przewagę (3:8). Bardzo pewny atak Petkovicia dał Skrze dziesiąty już punkt (4:10). Resovia odpowiedziała atakiem Cebulija z drugiej linii (6:11). Rzeszowianie utrudniali sobie sprawę nie kończąc pierwszych piłek i popełniając masę błędów. Dzięki dobrej zagrywce Jendryka Resovia wykorzystuje piłkę przechodzącą, przez co przewaga Skry zmalała już do tylko dwóch punktów (11:13). Taylor Sander zdobył punkt po ataku z drugiej linii, bez bloku (13:16). Rafal Buszek zdobył swój pierwszy punkt w meczu po ataku z lewego skrzydła (15:19). Dobrze działający bełchatowski blok zatrzymał Buszka (16:21). Karol Butryn po ciasnym skosie zdołał zdobyć kolejny punkt dla Resovii (18:22). Pierwszy set zdecydowanie był pod kontrolą PGE Skry Bełchatów, goście wygrali pierwszego seta 25:20.
Kolejna partia rozpoczęła się od asa serwisowego Taylora Sandera (0:1). Potem kolejnymi dwoma asami serwisowymi popisał się środkowy PGE Skry Norbert Huber (1:5). Punkt na przejście dla Resovii zdobył Klemen Cebulij z lewego ataku (2:5). Tym razem as serwisowy po stronie Resovii w wykonaniu Tammemy (4:6). Kolejne punkty po stronie bełchatowian doprowadziły do sześciopunktowej przewagi nad gospodarzami (5:11). Butrynowi udało się obić blok rywali i zdobyć punkt (6:11). Bełchatowianie grali bardzo swobodnie, natomiast gra rzeszowian wyglądała kiepsko. Przy stanie 8:13 na boisku pojawili się Hain i Parodi. Kolejny blok po stronie Skry, tym razem ofiarą Klemen Cebulij (11:15). Rzeszowianie powoli odrobili straty, pomógł w tym as serwisowy Cebulija (13:15). Kolejny raz skuteczny atak Sandera z drugiej linii (14:18). Ryzykowne zagranie Cebulija, ale jak się okazało skuteczne (19:21). Długa akcja wygrana przez bełchatowian, przez błąd dotknięcia siatki przez siatkarzy Resovii (19:23). Drugi set również padł łupem bełchatowian 25:21.
Na początku trzeciego seta rzeszowianie wyszli na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu (2:0). Karol Kłos umiejętnie obija blok rzeszowian i wybija piłkę w aut (4:4). Udana akcja Parodiego (6:6). Kolejny punkt Sandera z prawego ataku (8:11). Bardzo dobra akcja po stronie rzeszowian, punkt zdobył atakujący Damian Domagała (9:11). Kolejny punkt Parodiego (13:16). W następnej akcji asem serwisowym popisał się Fabian Drzyzga. Rzeszowianom udało się doprowadzić do remisu zatrzymując Milada Ebadipoura (18:18). Dusan Petković był bardzo trudny do zatrzymania w tym meczu, po asie serwisowym Skra odzyskała swoją dwupunktową przewagę (20:22). Mimo walki Resovii w tym ostatnim secie, spotkanie ostatecznie wygrała drużyna PGE Skry Bełchatów. Trzeci set zakończył się wynikiem 25:22. Najlepszym zawodnikiem spotaknia został wybrany atakujący Dusan Petković.
Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 0:3
(20:25, 21:25, 22:25)
MVP: Dusan Petković
Asseco Resovia Rzeszów: Nicolas Szerszeń, Fabian Drzyzga, Michał Potera, Jeffrey Jendryk, Damian Domagała, Piort Hain, Paweł Woicki, Karol Butryn, Klemen Cebulij, Timo Tammemaa, Simone Parodi
PGE Skra Bełchatów:Taylor Sander, Karol Kłos, Milad Ebadipour, Dusan Petković, Grzegorz Łomacz, Kacper Piechocki, Norbert Huber, Bartosz Filipiak
Autor: Katarzyna Styś
Źródło: Informacja własna