Martyna Grajber i Marta Krajewska przed finałem TAURON Ligi

Finałowa rywalizacja TAURON Ligi pomiędzy ekipami z Polic i Rzeszowa, będzie toczyła się do trzech wygranych spotkań. Dziś o godz. 14:45 będziemy świadkami pierwszego starcia obu tych drużyn. Z jakim nastawieniem obie ekipy wyjdą na parkiet ? Zapytaliśmy o to Martynę Grajber oraz Martę Krajewską.

Martyna Grajber (Chemik Police)Powoli wkrada się gdzieś fizyczne i psychiczne zmęczenie po całym długim sezonie. Natomiast w tym momencie najważniejszy jest finał, na który my jako sportowcy czekamy te 9 miesięcy. W tamtym roku nie było okazji go rozegrać, choć o tym marzyłyśmy, bo miałyśmy dobry sezon. Szło nam bardzo dobrze, także w pucharach europejskich. Wszystko zakończyło się przed czasem i mimo decyzji o przyznaniu medali, czułyśmy spory niedosyt. Możliwość stworzenia tego finałowego widowiska jest to zatem długo wyczekiwany moment dla Chemika. Dla mnie tym bardziej, bo będzie to dopiero drugi finał w mojej karierze. Czekałam na ten czas, jestem podekscytowana tymi meczami i mam nadzieję, że stworzymy  fajne widowisko. 

Marta Krajewska (Developres SkyRes Rzeszów)Czujemy się bardzo dobrze, co ma swoje odzwierciedlanie również na treningach. Nasze relacje w drużynie są naprawdę bardzo bliskie i wspieramy się wzajemnie. Parę razy już powtarzałam w wywiadach, że bardzo wierzę w naszą pracę. Jesteśmy przygotowane do tego meczu finałowego. Dobrze zakończyłyśmy to półfinałowe starcie z ŁKS-em. Myślę, że w tym pędzie pozytywnych emocji i wygranych spotkań, równie udanie wejdziemy w finał z Chemikiem. Teraz jak już jesteśmy w tym finale, to złoto jest na wyciągnięcie ręki. Po tym ciężkim półfinale z ŁKS-em, z Chemikiem będzie równie trudny bój. Sądzę jednak, że gdy zwycięstwo w całych rozgrywkach jest blisko, to damy radę z nim wygrać.

 

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja prasowa

fot. Ł. Wójcik (TAURON Liga.pl)