Biało – czerwoni z drugą wygraną w Tokio!

W trzeciej kolejce spotkań biało – czerwoni zmierzyli się z reprezentacją Wenezueli. Zespół z Ameryki Południowej urwał, co prawda seta, jednak w pozostałych trzech partiach nie był w stanie zagrozić ekipie z Polski. Tym samym podopieczni Vitala Heynena zrobili kolejny krok w kierunku ćwierćfinału.

Wynik spotkania otworzył Kamil Semeniuk (1:0). Wenezuelczycy szybko wyrównali stan seta, a przez kilka kolejnych piłek utrzymywali kontakt punktowy. Po bloku na Łukaszu Kaczmarku i asie serwisowym  wyszli na prowadzenie (3:4). Również kolejna akcja zakończyła się wygraną zespołu z Ameryki Południowej. Nie trzeba było jednak długo czekać na odpowiedź Polaków. Po udanym bloku Bieńka i ataku z piłki przechodzącej biało – czerwoni wrócili do prowadzenia (6:5). Wenezuelczycy zanotowali jeszcze fragment gry punkt za punkt, jednak z czasem to Polski zespół zaczął dyktować warunki. Po ich nieudanej zagrywce Polacy zdołali „odskoczyć” na trzy punkty (10:7). W chwilę później Faiola minimalnie zaatakował w boisko, co potwierdziła wideo weryfikacja. Polacy odpowiedzieli kontrą, a także oddali punkt zagrywką. Utrzymywali jednak prowadzenie, które po ataku Kochanowskiego wynosiło już cztery „oczka” (14:10). Z czasem Wenezuelczycy zaczęli popełniać sporo błędów, natomiast w polskim zespole dobrze spisywał się Kamil Semeniuk. W końcówce obydwie drużyny myliły się w polu serwisowym. Rywalizację zakończył natomiast Łukasz Kaczmarek, popisując się udanym blokiem (25:16).

Tym razem Polacy rozpoczęli od prowadzenia 3:0. Z kolei rywale zdobyli pierwszy punkt po nieudanej zagrywce Kochanowskiego. W kolejnych minutach gry Polacy punktowali serią, którą Wilner przerwał atakiem po skosie (5:2). Dalsza część seta również została rozegrana pod dyktando naszej drużyny. Po przerwie na prośbę trenera Wenezuelczyków pojedynczym blokiem popisał się Fayola (9:5). Biało – czerwoni błyskawicznie odpowiedzieli atakiem Kaczmarka, natomiast po nieudanej zagrywce rywali ich przewaga wynosiła sześć punktów (12:6). Zespół Wenezueli próbował odrabiać straty, ale to Polacy utrzymali wysoką zaliczkę. Po błędzie Bieńka rywale zbliżyli się na cztery punkty. Jednak już w chwilę później posłali atak w aut, co pozwoliło wrócić polskiej drużynie do wysokiej przewagi (15:9). Po udanym podwójnym bloku nasz zespół cieszył się z ośmiopunktowego zapasu (17:9), a czas  poprosił trener rywali. Po powrocie na boisko Maita posłał atak w aut, natomiast nieporozumienie w polskim zespole pozwoliło Wenezuelczykom przerwać serię (18:10). Końcówka też należała do Polaków. Rywale, co prawda, jeszcze punktowali, ale nie byli w stanie pokonać pojedynczego bloku Kochanowskiego (25:13).

Po krótkiej przerwie lepiej rozpoczęli Wenezuelczycy i to biało – czerwoni zmuszeni byli gonić wynik. Atak Bieńka pozwolił zbliżyć się na punkt (4:5). Rywale przedarli się jednak przez polski blok, a po udanym serwisie powiększyli prowadzenie (4:7) Polacy zdobyli natomiast punkt po błędzie rywala. W kolejnych minutach gry zespół odrabiał straty. Udany atak Kochanowskiego przyniósł Polakom ósmy punkt, ale już w chwilę później Wenezuelczycy ponownie odskoczyli (8:9). W dalszej części seta Polacy popełnili sporo błędów. Przeciwnik wykorzystał natomiast dziurę w bloku. Po drugiej przerwie na prośbę Vitala Heynena Kaczmarek posłał piłkę w aut (11:17). Pod koniec tej odsłony Polacy jeszcze punktowali, ale to przeciwnicy zdołali przedłużyć rywalizację (18:25).

Na początku czwartej odsłony obydwa zespoły rywalizowały punkt za punk, jednak po asie serwisowym Semeniuka biało – czerwoni zdołali odskoczyć na dwa „oczka” (4:2). Wenezuelczycy popisali się udanym blokiem, jednak po autowym ataku Fayoli tracili do Polaków trzy punkty (6:3). Wówczas o przerwę poprosił szkoleniowiec reprezentacji Wenezueli. Po powrocie na boisko punktowy serwis zanotował Bieniek (7:3). W kolejnych minutach gry warunki dyktowali Polacy, którzy popełnili kilka błędów, dając tym samym punkty rywalom (10:6). Z czasem jednak nasz zespół zbudował wysokie prowadzenie, stawiając tym samym rywala w trudnej sytuacji (19:10). Rywale zanotowali jeszcze kilka skutecznych akcji, jednak w decydującej części seta byli już bez szans. Rywalizację zakończył natomiast as serwisowy Kamila Semeniuka (25:15).

Polska – Wenezuela 3:1

(25:16, 25:13, 18:25, 25:15)

Polska: Kaczmarek, Drzyzga, Kubiak, Kochanowski, Semeniuk, Bieniek, Zatorski (libero)

Wenezuela: R. Gonzalez, V. Gonzalez, Carasco, Verdi, Fayola, Rivas, Mata (libero)


Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna