Na zakończenie grupowych zmagań w Tokio, obie polskie pary plażowe zmierzyły się z mocnymi duetami z Brazylii i Włoch. Choć nasi reprezentanci walczyli do końca, z ostatecznych zwycięstw po tie-breakach mogli cieszyć się rywale. Porażka dla Bryla i Fijałka oznacza, że awansują oni do ćwierćfinału z drugiego miejsca. Natomiast Kantor z Łosiakiem, o miejsce w pucharowej części turnieju zagrają w barażach.
Jako pierwsi na olimpijski piach wyszli dzisiaj Piotr Kantor i Bartosz Łosiak. Ich ostatnim rywalem w grupie F, był włoski duet – Paolo Nicolai/Daniele Lupo, który przypomnijmy pięć lat temu w RIO wygrał z Polakami baraż do strefy medalowej Igrzysk Olimpijskich. Premierowa odsłona tegorocznego, polsko-włoskiego starcia była bardzo wyrównana i aż do stanu po 7, toczyła się punkt za punkt. Wówczas w polu serwisowym zameldował się Paolo Nicolai i przy jego zagrywkach Włosi wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie (9:7). Polakom udało się jednak szybko doprowadzić do kolejnego remisu i na przerwę techniczną duet Nicolai/Lupo schodził tylko z jednym oczkiem przewagi (11:10). Po powrocie na parkiet, włoska para ponownie zaskoczyła naszych reprezentantów serią mocnych zagrywek, przez co przez dłuższy fragment gry to oni utrzymywali rywala na dystans punktowy (15:12, 18:16). W końcówce seta, Piotr z Bartoszem popisali się w prawdzie serią udanych ataków, ale niestety w kluczowym momencie też błędy własne i to uniemożliwiło im nawiązanie wyrównanej walki z Włochami (19:21).
Na początku drugiego seta wahał się w okolicach remisu (3:2). Po dwóch udanych atakach Bartosza Łosiaka, na minimalne prowadzenie wysunęli się Polacy (4:6), ale przez błędy własne nie utrzymali się oni na nim zbyt długo (6:6).Od tego momentu, aż do przerwy technicznej gra toczyła się punkt za punkt. Warto jednak podkreślić, że ani jedna, ani druga ekipa nie była bezbłędna (10:11). Po powrocie na parkiet, przy zagrywce Piotra Kantora nasi reprezentanci ponownie osiągnęli kilka oczek przewagi (11:14). Włosi nie zostali jednak dłużni swoim rywalom i również zanotowali punktową serię przy własnym serwisie (14:14). W drugiej części seta, Kantorowi i Łosiakowi udało się odskoczyć rywalowi na dwupunktowe prowadzenie (16:18 i 17:19), którego nie oddali już do końca wygrywając do 17.
Tie-breaka od udanych ataków rozpoczął Daniele Lupo (3:1). Biało-Czerwoni podarowali rywalom kilka darmowych oczek, przez co Włosi niebezpiecznie szybko osiągnęli bezpieczną przewagę (5:1). Upragnione przejście zrobił Piotr Kantor, a przy serwisach jego partnera Biało-Czerwoni zanotowali lepszy fragment gry (6:3). Nasza eksportowa para miała rywala na wyciągnięcie ręki jeszcze do stanu (7:5). W ważnym momencie nie obyło się bez kontrowersyjnej decyzji, który mimo challenge’u nie odgwizdał błędu Nicolai’emu (8:5). Ta decyzja nie miała jednak większego znaczenia, ponieważ dalszej części tie-breaka Włosi pokazali swoją siłę- dobrze serwowali, atakowali i blokowali. Nie ustrzegli się oni błędów, ale zdecydowanie więcej w końcówce popełnili ich Polacy.
Do swojego ostatniego meczu grupowego Michał Bryl i Grzegorz Fijałek przystąpili pewni awansu do ćwierćfinału. Polacy nie walczyli zatem o wyjście z grupy E, a o jej wygranie z Brazylijczykami – Evandro/Bruno Schmidt. Od punktowego ataku i serwisu spotkanie rozpoczęli Canarinhos (0:2), ale dzięki skutecznym blokom Michała Bryla – Polakom najpierw udało się doprowadzić do remisu, a następnie wyjść na minimalne prowadzenie (3:2). Gdy w polu serwisowym po brazylijskiej stronie zameldował się Bruno – goście zanotowali mini punktową serię (4:6) i te dwa, trzy oczka przewagi nad rywalami utrzymywali przez dłuższy fragment gry (6:8, 7:10). Punktem zwrotnym w przebiegu premierowej odsłony meczu, była punktowa zagrywka Grzegorza Fijałka. Kolejne serwisy naszego siatkarza wymusiły na Brazylijczykach błędy własne, a punkt na miarę remisu zdobył blokiem Michał Bryl (10:10). Po przerwie technicznej, na ponowne prowadzenie wysunęli się Evandro/Bruno Schmidt, ale kontaktowe oczko zdobył szybko Grzegorz Fijałek (11:12). Od tego momentu gra się bardziej wyrównała i aż właściwie do samej końcówki toczyła się punkt za punkt (13:13, 15:14, 17:16). W niej serią nieskutecznych ataków popisali się Canarinhos i to Bryl z Fijałkiem triumfowali do 19.
Podrażnieni porażką w pierwszym secie, Brazylijczycy zanotowali mocne otwarcie w drugiej partii (1:3). Dwukrotnie w ataku nie pomylił się Grzegorz Fijałek, ale gdy tylko Polacy zdobywali punkt kontaktowy – Evandro z Bruno potrafili wyprowadzić kolejne skuteczne akcje w ataku (3:5). Rywal na wyciągnięcie ręki był aż do stanu (5:7). Niestety potem Bryl z Fijałkiem zanotowali kilka błędów w ataku i polu serwisowym, przez co strata do Brazylii wzrosła zamiast zmaleć (5:10). Słabość polskiej pary skutecznie wykorzystywali Canarinhos, którzy też nie byli bezbłędni, ale zdecydowanie lepiej radzili sobie w każdym elemencie. W konsekwencji czego ich przewaga rosła z każdą kolejną akcją (6:12, 6:15, 7:17, 11:19) i prowadzenia nie oddali już do końca, wygrywając drugiego seta bardzo zdecydowanie – do 14.
Tie-breaka od asa serwisowego rozpoczął Grzegorz Fijałek, ale rywale szybko odpowiedzieli punktowym atakiem i blokiem (1:2). Błędy przeplatane dobrymi akcjami po jednej i po drugiej stronie sprawiły, że żadna z ekip przez dłuższy czas nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi. Sytuacja na tablicy wyników zmieniła się dopiero przy stanie po 10. Mocny serwis Fijałka i dobra praca w bloku Bryla sprawiły wówczas, że rywale zaczęli się mylić w swojej pierwszej akcji (12:10). Niestety polski duet nie pozostał rywalom zbyt długo dłużny i po nieskutecznym bloku i ataku znów był remis. Ten utrzymywał się aż do stanu po 15. W końcówce tie-breaka Canarinhos ponownie uruchomili mocny serwis i zmusili swoich rywali do błędów – tym samym zapewniając sobie zwycięstwo całym w meczu.
Michał Bryl i Grzegorz Fijałek kończą grupowe zmagania w Tokio na drugim miejscu w grupie E – z dwoma zwycięstwami i jedną porażką na koncie, mają zagwarantowany awans do ćwierćfinału. Z kolei Piotr Kantor i Bartosz Łosiak o miejsce w pucharowej części turnieju powalczą w barażach. Zagrają w nim dzisiaj o godz. 14:00 (polskiego czasu) z Hiszpanami – Herrera/Gavira.
Wyniki – Grupa E:
Bryl/Fijałek – Abicha/Elgraoui 2:0 (21:17, 21:11)
Bryl/Fijałek – Grimalt M./Grimalt E. 2:0 (21:16, 21:18)
Bryl/Fijałek – Evandro/Bruno Schmidt 1:2 (21:19, 14:21, 15:17)
Wyniki – Grupa F:
Gottsu/Shiratori – Kantor/Losiak 0:2(15:21, 14:21)
Thole J./Wickler– Kantor/Losiak 2:0 (22:20, 21:16)
Nicolai/Lupo – Kantor/Łosiak 2:1 (21:19, 17:21, 15:10)
Autor: Agnieszka Samojedna/fot. FIVB