Pewne zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla przed własną publicznością

W meczu drugiej kolejki Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością zmierzył się ze Stalą Nysa. Mimo wyrównanych początków dwóch pierwszych odsłon jastrzębianie szybko przejmowali kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Statuetkę MVP otrzymał natomiast Tomasz Fornal.

Pierwszy punkt w piątkowym spotkaniu zdobyli goście, ale w kolejnej akcji Łukasz Wiśniewski skutecznie odpowiedział ze środka. Gospodarze początkowo mieli kłopot z kończeniem swojej pierwszej akcji, ale za to pewnie blokowali. Goście zaczęli mecz z animuszem (4:2), ale po błędzie Wassima Ben Tary w ataku to Jastrzębski Węgiel wyszedł na prowadzenie (5:4). Z kolei pomyłka Tomasza Fornala w ofensywie kosztowała miejscowych ponowne odwrócenie wyniku na korzyść rywali (7:8). W dalszej części seta nadal byliśmy świadkami gry błędów. Prowadzenie non stop zmieniało się, a to na korzyść naszej ekipy, a to dla przeciwników. Po udanej kontrze Trevora Clevenota, który obił potrójny blok nyskiej drużyny, trener Krzysztof Stelmach po raz pierwszy poprosił o przerwę na żądanie. Po pauzie Stephen Boyer dołożył kolejne „oczko” (15:13), a zaraz potem Fornal popisał się efektownym blokiem na Ben Tarze (16:13). Potrójny blok na Kamilu Kwasowskim sprawił, że szkoleniowiec Stali po raz drugi wziął czas dla swojej ekipy. As serwisowy Boyera oznaczał pierwsze setbole dla naszej drużyny (24:18). W ostatniej akcji premierowej partii wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Jan Hadrava zablokował Kwasowskiego (25:18).

Początek drugiego seta miał wyrównany przebieg, ale później błysnął formą Boyer, który raz posłał potężną bombę w ataku, później genialnym, pojedynczym blokiem zatrzymał Nikołaja Penczewa, a następnie sprytnie oszukał nyski blok (8:5). Kiedy do tego swoje dołożył w ofensywie Fornal, wynik brzmiał 11:8. Nadal tempa nie zwalniał Boyer, który po raz drugi zastopował pojedynczym blokiem bułgarskiego przyjmującego Stali (14:11). Chwilę potem kibice zobaczyli znakomitą kontrę Benjamina Toniuttiego z Clevenotem, po której na tablicy pojawił się rezultat 16:12. Będący pod presją jastrzębian ekipy goście popełniali proste błędy, jak Moustapha M’Baye przy ataku na 18:13. Później trener Andrea Gardini dokonał podwójnej zmiany, dając szansę Janowi Hadravie oraz adeptowi Akademii Talentów Kamilowi Strzymszokowi. Równo grający nasz zespół nie stracił kontroli nad setem i za sprawą podwójnego bloku (Jurij Gladyr – Boyer) wygrał drugą cześć spotkania (25:20).

Od początku trzeciej partii miejscowy zespół narzucił ostre tempo gry, któremu rywale nie byli w stanie dorównać. Boyer brylował w ataku i znów „gasił” blokiem Penczeva, Clevenot popisywał się udanym blokiem, zaś Łukasz Wiśniewski „poczęstował” rywali asem (5:1). Kiedy skuteczny blok dorzucił Jurij Gladyr, prowadziliśmy już 9:2. Nyska ekipa podejmowała ryzyko w polu serwisowym, ale było ono dla nich nieopłacalne (10:3). Z kolei Jastrzębski Węgiel parł do przodu. Po dwóch skutecznych atakach Fornala, rezultat brzmiał 12:5. W dalszej części seta trener gospodarzy znów dokonał podwójnej zmiany i ponownie od razu świetnym blokiem błysnął Hadrava (20:14). Obraz gry nie uległ zmianie, nasz zespół nadal dominował (zwłaszcza w bloku). Rywale próbowali jeszcze gonić za sprawą dwóch asów Kamila Dębskiego, ale z ich punktu widzenia był to pościg spóźniony. Trzeciego seta i całe spotkanie rozstrzygnął Clevenot, skutecznie atakując po rękach blokujących gości.

Jastrzębski Węgiel – Stal Nysa 3:0

(25:18, 25:20, 25:19)

MVP: Tomasz Fornal

Jastrzębski Węgiel: Boyer, Toniutti, Gladyr, Wiśniewski, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Strzymszok, Hadrava
Stal Nysa: Ben Tara, Komenda, Stahl, M’Baye, Kwasowski, Penczew, Ruciak (libero) oraz Dembiec, Szwaradzki, Bućko, Dębski, Schamlewski
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna