Trefl Gdańsk może mówić o trudnym początku sezonu, bowiem wygrał tylko dwa z siedmiu dotychczasowych spotkań. Również w Jastrzębiu – Zdroju podopiecznym Michała Winiarskiego nie udało się zdobyć punktów, chociaż byli o krok od przedłużenia rywalizacji, tocząc wyrównaną walkę w drugim i trzecim secie.
Niedzielny mecz był szczególny dla Lukasa Kampy. Niemiecki rozgrywający przez ostatnich pięć sezonów reprezentował barwy Jastrzębskiego Węgla. W tym czasie zdobył dwa brązowe oraz złoty medal Mistrzostw Polski. –Miło tu wrócić i spotkać znowu tych wszystkich ludzi. Fajnie zagrać tutaj znowu w siatkówkę. Tylko szkoda, że przegraliśmy trzy sety, ale nie mam pretensji – mówił rozgrywający bezpośrednio po niedzielnym spotkaniu.
W pierwszym secie spotkania gospodarze dyktowali warunki gry i bardzo szybko wypracowali wysoką przewagę. Tym samym podopieczni Michała Winiarskiego pozostali bez szans na nawiązanie walki. Z kolei w drugiej i trzeciej odsłonie doprowadzili do wyrównanej gry, co spowodowało, że sety rozstrzygały się w końcówkach
– Dla mnie najgorszy był początek meczu. Zaczęliśmy trochę nerwowo, mieliśmy swoje szanse, ale pojawiły się też problemy ze skończeniem akcji. Jeśli rywal ma prowadzenie, to jest naprawdę ciężko. Jak już wspomniałem, nie mam pretensji. Musimy zaakceptować to, że po drugiej stronie siatki jest na razie inny poziom. My musimy poprawić pewnie rzeczy w swojej grze, a ja jestem przekonany, że będzie to dla nas jeszcze dobry sezon – zapewnił rozgrywający Trefla.
Kolejne spotkania również nie będą należały do najłatwiejszych. Gdańszczanie zmierzą się kolejno z, niepokonaną dotąd, ZAKSĄ oraz Projektem Warszawa, który w dobrym stylu pokonał ostatnio rywali z Bełchatowa. Dotychczasowe wyniki sprawiły jednak, że zespół rozpoczął sezon poniżej oczekiwań – Trochę boli to, jak zaczęliśmy sezon, ale myślę, że teraz gramy już lepiej. Nasza sytuacja nie wygląda teraz rewelacyjnie, ale musimy patrzeć do przodu. Najważniejsze jest to, żebyśmy walczyli razem, jako drużyna. Atmosfera nadal jest wyjątkowa i mamy świetną drużynę, więc jestem spokojny, że będzie lepiej. – zakończył Lukas Kampa.
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna