Sporo emocji przyniosło sobotnie spotkanie w Jastrzębiu – Zdroju. Po pięciosetowym pojedynku lepsza okazała się drużyna z Zawiercia, która zdobyła cenne punkty. Statuetka MVP trafiła natomiast do Facundo Conte.
Pierwsze akcje spotkania okazały się zaciętą rywalizacją, jednak z czasem to zawiercianie objęli prowadzenie (3:5). Gospodarze odrobili punkt po ataku Fornala (4:5), ale goście odpowiedzieli akcją wykonaną przez Urosa Kovacevica. W dalszej części seta goście zbudowali wysoką przewagę, dobrze spisując się zarówno w bloku, jak i w ataku. Z kolei Jastrzębski Węgiel popełniał sporo błędów. Po kiwce Clevenota straty miejscowych wynosiły pięć „oczek” (9:14), a w odrabianiu dalszych strat pomógł Łukasz Wiśniewski. Warunki gry w tym secie dyktowali jednak goście. Na chwilę przed końcówką mieli w zapasie siedem punktów (13:20), a o czas poprosił trener Jastrzębskiego Węgla (13:20). Po powrocie na boisko zawiercianie kontynuowali swoją dobrą grę, dzięki czemu wygrali seta.
Wynik drugiej odsłony otworzyli jastrzębianie (1:0), ale goście szybko doprowadzili do wyrównania. W kolejnych minutach gry to miejscowi zbudowali prowadzenie, popisując się udanymi atakami oraz dobrą pracą w bloku (8:6). Zawiercianie mieli również spore kłopoty w przyjęciu, więc o czas poprosił trener Kolakovic. Po powrocie na boisko obydwie drużyny psuły swoje zagrywki, zawiercianie popełniali także błędy własne (17:10). Punktową serię jastrzębian przerwał Mateusz Malinowski (17:10), ale w końcówce seta to jastrzębianie dyktowali warunki. Udany blok dał gospodarzom już siedmiopunktową przewagę, co zmusiło trenera gości do wykorzystania przerwy. Po powrocie na boisko miejscowi ponownie zatrzymali rywala (23:15), z kolei atak Fornala przyniósł piłkę setową (24:16). Rywalizację zakończył natomiast błąd Facundo Conte.
Po krótkiej przerwie jastrzębianie rozpoczęli rywalizację od udanych zagrywek (3:0) i bloku na Dawidzie Konarskim. Przy stanie 5:1 o czas poprosił trener gości, natomiast po powrocie na boisko punkt dla gości zdobył Facundo Conte. W dalszej części seta to jastrzębianie dyktowali warunki. Po trzech próbach udało im się zablokować Serba (7:4), z kolei błędy własne rywali pozwoliły na zdobycie kolejnych punktów. Kolejna część rywalizacji była już bardziej wyrównana. Zawiercianie zmniejszyli straty do dwóch „oczek”, więc o przerwę poprosił trener Jastrzębskiego Węgla. Po powrocie na boisko punkt dla jastrzębian zdobył Łukasz Wiśniewski (17:14). Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź gości, którzy zdobyli punkt po ataku Conte, a w chwilę później doprowadzili do wyrównania (18:18). Końcówka seta przyniosła natomiast sporo emocji. Wynik był bliski remisowi, a obydwie drużyny miały swoje szanse. Ostatecznie set padł łupem gości.
Czwarta partia również rozpoczęła się walką punkt za punkt, ale to przyjezdni utrzymywali nieznaczne prowadzenie. Jastrzębianie przez kilka kolejnych minut gonili wynik, natomiast do wyrównania doszło po nieudanej zagrywce Konarskiego (9:9). Od tego czasu zespół Andrei Gardiniego utrzymywali prowadzenie, które wzrosło po serii błędów (18:13). O czas poprosił więc trener gości. Po powrocie na boisko zawiercianie popełnili błąd przejścia linii, co dało kolejne oczko gospodarzom. Również końcówka należała do jastrzębian. Przy stanie 20:13 zatrzymany został Kovacevic. Serię Jastrzębskiego Węgla przerwał Facundo Conte (22:15), któremu szybko odpowiedział Hadrava. Rywalizację zamknął natomiast francuski przyjmujący, atakując po bloku rywali.
Tie – break od początku okazał się zaciętą rywalizacją. Wynik był bliski remisowi, a chwilę po zmianie stron jastrzębianie zdołali odrobić dwupunktową przewagę (10:10). W jego decydującej części miejscowi mieli swoje szanse, ale dwie najważniejsze piłki padły łupem gości i to oni wygrali całe spotkanie.
Jastrzębski Węgiel – Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3
(18:25, 25:17, 25:27, 25:16, 13:15)
MVP: Facundo Conte