Jastrzębski Węgiel rozpoczął Nowy Rok od wygranej nad beniaminkiem – LUK Lublin. Poza pierwszym setem kibice mogli oglądać wyrównaną walkę, która rozstrzygała się w końcówkach. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Jana Hadravy.
Spotkanie rozpoczęło się od zepsutej zagrywki Grzegorza Pająka (1:0). Już w chwilę później gospodarze podnieśli prowadzenie, dokładając blok. Kilka kolejnych akcji przyniosło punkty zarówno jastrzębianom, jak i przyjezdnym, a na tablicy wyników wyświetlił się remis (4:4). Dalsza część seta przez moment okazała się zaciętą rywalizacją. Jednak wraz z pojawieniem się w polu serwisowym Jurija Gladyra jastrzębianie objęli prowadzenie. Wzrosło ono po udanym bloku na lewej stronie siatki (11:7). Również w kolejnych minutach gry jastrzębianie dyktowali warunki. Gospodarze dobrze spisywali się w bloku zmuszając rywala do błędów, przez co lublinianie musieli odrabiać straty. Po ataku Mateusza Jóźwika goście tracili sześć „oczek” i byli w trudnej sytuacji (19:13). Także końcówka należała do miejscowych. Dobre ataki Hadravy i Clevenota przyniosły gospodarzom piłkę setową. Rywalizację zamknął natomiast atak Francuza (25:15).
Początek drugiej odsłony był lepszy w wykonaniu miejscowych, jednak goście szybko doprowadzili do wyrównania (2:2). Kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla (8:6). Przez kilka kolejnych akcji goście odrabiali straty, natomiast po bloku na Gladyrze doprowadzili do wyrównania (12:12). Już w chwilę później udanym atakiem i zagrywką popisał się Jan Hadrava, ponownie dając swojej drużynie prowadzenie (15:12). Goście zmniejszyli straty, po udanym bloku na Barotim (17:15), a w chwilę później obydwa zespoły popisały się serią nieudanych zagrywek. Pod koniec seta jastrzębianie wrócili do wysokiej przewagi, bowiem atakujący gości posłał piłkę bezpośrednio w aut (20:16). Błąd popełnił również rozgrywający jastrzębian, dając rywalowi szansę na odrobienie strat. Złudzeń nie pozostawił jednak Łukasz Wiśniewski, który zanotował asa serwisowego (23:19). Atak Gladyra przyniósł natomiast piłkę setową. Lublinianie zdołali jeszcze odpowiedzieć, ale rywalizacja zakończyła się po tym, jak wpadli w siatkę (25:21).
Od pierwszych minut tego seta obydwa zespoły toczyły zaciętą rywalizację, a wynik był bliski remisowi. Po ataku Tomasza Fornala to jastrzębianie objęli prowadzenie (5:4), ale goście szybko odpowiedzieli udanym atakiem. Również kolejne akcje przynosiły punkty obydwu drużynom, natomiast prowadzenie zmieniało się na korzyść każdego z zespołów. Po ataku Clevenota gospodarze ponownie objęli prowadzenie (10:9) i mimo wyrównanej gry przez cały czas mieli w zapasie jedno „oczko”. Przyjezdni przez cały czas utrzymywali wynik bliski remisowi, a jastrzębianie zdołali odskoczyć dopiero w końcówce. Do sytuacji przyczynił się udany blok Wiśniewskiego (21:19). W chwilę później atakujący gości uderzył piłkę w aut, dając miejscowym trzypunktowy zapas (22:19). W decydującym momencie seta goście dwukrotnie obili blok jastrzębian i sami zatrzymali rywala, jednak piłka skończona przez Wiśniewskiego dała szansę na skończenie meczu (24:22). Rywalizację zakończył Clevenot. Trener gości poprosił jeszcze o weryfikację, ale ta potwierdziła, że nie było błędu po stronie gospodarzy (25:22).
Jastrzębski Węgiel – LUK Lublin 3:0
(25:15, 25:21, 25:22)
MVP: Jan Hadrava
Jastrzębski Węgiel: Hadrava, Toniutti, Gladyr, Wiśniewski, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Tervaportti, Baroti
LUK Lublin: Filipiak, Pająk, J. Nowakowski, Stajer, Jóźwik, Wachnik, Gregorowicz (libero) oraz Watten (libero), Romać, Sobala, Gniecki
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna