W meczu 15. kolejki Pałac Bydgoszcz zmierzy się z aktualnym liderem tabeli, Developresem Rzeszów. To spotkanie będzie cenne dla przyjezdnych, bowiem zajmują przedostatnią pozycję w ligowej tabeli. O tym, czego potrzeba do pokonania lidera opowiedziała nam przyjmująca – Zuzanna Szperlak.
W ostatnią niedzielę zmierzyłyście się z BKS-em Bielsko – Biała. To był zacięty mecz, w którym miałyście szansę na wygraną. Jak myślisz, co zdecydowało o takim wyniku?
Tak to prawda. Myślę, że był to mecz pełen emocji i mógł podobać się, szczególnie, kibicom. Niestety wynik końcowy nie był dla nas korzystny. Gratuluję dziewczynom z BKS-u, bo było to na prawdę dobre spotkanie.
Uważam, że gdzieś traciliśmy koncentracje w końcówkach, nie podbijałyśmy piłek w obronie. Jestem dumna z całego zespołu, bo pokazałyśmy, że na prawdę potrafimy grać na dobrym poziomie. Mam nadzieję, że ten mecz sprawi, że w końcu uwierzymy w siebie, swoje możliwości i przełamiemy serię porażek.
Czasu na odpoczynek nie było zbyt wiele, bo już jutro zagracie z rzeszowiankami, aktualnym liderem tabeli. Nad czym musiałyście popracować, żeby móc postawić się rywalkom?
Drużyna z Rzeszowa to aktualny lider Tauron Ligi i jest bardzo mocnym zespołem. Musimy zagrać troszeczkę na fantazji, postawić się przeciwniczkom, grać mocną zagrywką i nie wstrzymywać ręki w ataku.
To spotkanie będzie ważne przede wszystkim dlatego, że potrzebujecie ligowych punktów. Obecnie zajmujecie przedostatnie miejsce, ale chyba jako zespół oczekiwałyście wyższej lokaty?
Zgadza się. Dla nas każdy mecz jest bardzo cenny, ale nic jeszcze nie jest stracone. Będziemy walczyć dalej. Wierzę, że uda nam się zdobyć punkty i podnieść swoje miejsce w tabeli.
Odbiegając od tematu rywalizacji: obecny sezon jest Twoim pierwszym w zespole z Bydgoszczy. Skąd pomysł, żeby przenieść się właśnie na Kujawy?
Jestem młodą zawodniczką i dla mnie najważniejszy jest rozwój, obycie na parkiecie. Bydgoszcz to miasto z tradycjami sportowymi. Słyszałam dużo dobrego na temat klubu, wiec postanowiłam, że spróbuję swoich sił właśnie w Bydgoszczy.
Kiedy rozmawiałyśmy wiosną 2020 roku, podsumowywałaś swój pierwszy sezon w ekstraklasie. Jak rozwinęłaś się w ciągu niespełna dwóch lat?
Ja w dalszym ciągu jestem na etapie rozwijania swoich umiejętności. W przeciągu dwóch lat na pewno spędziłam trochę czasu na boisku. Dało mi to poniekąd pewność siebie. Rozwinęłam się jako siatkarka i jako osoba – dojrzałam.
Czego życzyć Ci na, rozpoczynający się, rok?
Zdrowia, bo to najważniejsze.
Rozmawiała Marzena Janik.
Źródło: Informacja własna, fot. tauronliga.pl