Podopieczni Michała Winiarskiego nie mogą zaliczyć dotychczasowego bilansu do udanych, bowiem zajmują obecnie 12 pozycję w tabeli. O tym, jakie były oczekiwania i chęci rewanżu w meczu z Czarnymi opowiedział młody libero Trefla – Dawid Pruszkowski.
Marzena Janik: Sezon nie układa się po waszej myśli, ponieważ wygraliście 4 z 15 spotkań. Oczekiwania, co do miejsca w tabeli, z pewnością były wyższe?
Dawid Pruszkowski: Zdecydowanie ten sezon różni się od poprzedniego. Mamy mało punktów, a koniec rozgrywek zbliża się tuż – tuż. Mamy nadzieję, że uda nam się załapać do play-offów.
Podczas kilku meczów miałeś okazję zagrać w pełnym wymiarze. Dla tak młodego zawodnika to świetna okazja do zaprezentowania się i nabycia jeszcze większej wprawy.
Cieszę się, że mogłem zagrać tych kilka spotkań i zdobyć cenne doświadczenie
W porównaniu do ubiegłego sezonu nie wiele zmieniło się w składzie Trefla. Jak zatem wygląda atmosfera w zespole?
Atmosfera w drużynie się kompletnie nie zmieniła, jest tak samo jak rok temu.
Od początku swojej przygody w Gdańsku rywalizujesz o pozycję z, zaprawionym w ligowych bojach, Maćkiem Olenderkiem. Można powiedzieć, że dla zawodnika, który dopiero rozpoczyna przygodę z seniorską siatkówką to bardzo cenne doświadczenie?
Dla mnie to bardzo dobrze. Mogę się wiele nauczyć od starszego i doświadczonego kolegi.
W poniedziałek rozegracie rewanżowe spotkanie z Czarnymi Radom, z którymi przegraliście w pierwszej rundzie 1:3. Czy czujecie się zmobilizowani, żeby zrewanżować się za tą porażkę?
Chcemy pokazać, że potrafimy się zrewanżować i zagrać jak najlepsze spotkanie.
Jak bardzo pomocny może okazać się atut własnego boiska?
Swoje boisko to zdecydowanie wielki atut, chociaż w tym meczu gramy na innej hali, niż Ergo Arena.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna, fot. Plus Liga