O Tauron lidze, Lidze Mistrzyń a także o wyborze nowego selekcjonera żeńskiej reprezentacji Polski opowiada środkowa Developresu Rzeszów – Gabriela Polańska.
Danuta Jurasz: Pozycja lidera Tauron Ligi motywuje do jeszcze cięższej pracy?
Gabriela Polańska: Pozycja lidera bardzo cieszy, ale motywuje też do ciężkiej pracy podczas treningów. Bardzo chcemy utrzymać dobrą formę i dobre miejsce w tabeli. Dobre przygotowanie taktyczne i fizyczne ułatwia utrzymanie pierwszego miejsca. Sztab i my, zawodniczki robimy wszystko, żeby zostać na tej pozycji jak najdłużej- najlepiej do końca sezonu.
Dobra gra na krajowym podwórku, ale także na arenie międzynarodowej, to w tym roku wizytówka Developresu Rzeszów. Aż nie wypada nie zapytać – jak wy to robicie?
– Odpowiedź na to pytanie, trochę wiąże się z odpowiedzią na poprzednie. Ciężko pracowałyśmy do tej pory, aby znaleźć się w miejscu, w którym aktualnie się znajdujemy. Teraz robimy wszystko, aby na tym miejscu pozostać i nie stracić nic z tego na co ciężko pracowałyśmy my i cały sztab.
U was zadziałał chyba najbardziej tzw. „team spirit”?
– Tak, uważam, że dobra atmosfera jest tak samo ważna w zespole, jak ciężka praca. Kiedy przyjdą trudne momenty w meczu i spojrzymy na siebie to nie wątpimy, że nasza koleżanka nas wesprze, jeżeli tego właśnie będziemy potrzebowały. Ale atmosfera nie robi się sama z siebie, pracowałyśmy nad nią w szatni, podczas treningów czy spotkań integracyjnych od pierwszego dnia w okresie przygotowawczym. A że Trenerzy wybrali podczas dobierania składu grupę fajnych charakterów, praca nad „team spirit” była i jest sama przyjemnością.
A jak Tobie współpracuje się z trenerem Antigą?
– Współpraca z Trenerem układa się bardzo dobrze. Trener na treningach jest wymagający, ale też pozwala na trochę rozluźnienia- kiedy jest na to odpowiedni moment. Lubi pożartować, stara się nas dobrze poznać, żeby lepiej było Mu do nas dotrzeć. Poza treningami myślę, że jest bardzo fajna relacja, bardzo partnerska i koleżeńska, nie tylko z Trenerem, ale z całym sztabem. Ale kiedy trzeba, to też dostaniemy ochrzan, bo takie jest święte prawo Trenerów a my przyjmujemy tą „dobrą” krytykę i wskazówki, bo wiemy, że trenerzy takim zwróceniem uwagi chcą dla nas i całego zespołu dobrze, a nie żeby zrobić nam po złości czy w jakiś sposób nam dokuczyć.
Chciałabym też poruszyć trudny w ostatnim czasie temat dla każdego- w tym dla sportowców. Wiadomo, w jakich czasach teraz żyjemy – pandemia. Czy nie obawiasz się, że koronawirus pokrzyżuje wam plany?
– Oczywiście, że gdzieś z tyłu głowy pojawiają się myśli, co się stanie, jeśli któraś z nas zachoruje i będziemy musiały pójść na kwarantannę. Bardzo tego nie chcemy, bo wtedy nasza ciężka praca w jakiś sposób by się zmarnowała. Kwarantanna to trudny okres, którego doświadczyliśmy w zeszłym sezonie dwa razy i wiemy jak trudny jest powrót do treningów na pełnych obciążeniach. Dlatego bardzo się pilnujemy i stosujemy do wszystkich środków ostrożności. Właśnie po to, żeby nasze plany nie zostały pokrzyżowane.
Nie mogłabym ominąć tego pytania – jak oceniasz wybór nowego selekcjonera reprezentacji Polski – Stefano Lavarini?
– Na razie nie mam prawa oceniać wyboru trenera. Dajmy mu czas na pracę, na stworzenie kadry, na pokazanie na co Go stać i co może dać naszej reprezentacji. Rozmawiałam na Jego temat z Jelenką, która miała okazję z Nim pracować i z Jej opowiadań wiem, że to dobry specjalista i równie dobry człowiek. Życzę Trenerowi oraz całej naszej reprezentacji powodzenia i samych sukcesów.
rozmawiała Danuta Jurasz
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga