Jastrzębski Węgiel z szesnastą wygraną z rzędu!

Jastrzębski Węgiel wrócił do ligowych zmagań po przerwie związanej z problemami zdrowotnymi i w trzech setach pokonał zespół z Suwałk. Goście w każdym z setów mieli szansę na remis, ale to gospodarze dyktowali warunki w decydujących momentach. Statuetkę MVP otrzymał natomiast Tomasz Fornal.

Pierwsze punkty w niedzielnym meczu zdobyli przyjezdni (0:2), natomiast miejscowi otworzyli wynik po ataku Jana Hadravy. Po stronie gości udaną akcją popisał się Sapiński, z kolei remis wyświetlił się dopiero po udanym bloku jastrzębian (4:4). W dalszej części rywalizacji to gospodarze utrzymywali prowadzenie, natomiast zespół z Suwałk zmuszony był gonić wynik. Udana kontra Hadravy przyniosła jastrzębianom trzypunktowe prowadzenie (8:5). Również kolejne akcje pozwoliły Jastrzębskiemu Węglowi na utrzymanie przewagi. Błąd po stronie gości dał miejscowym już pięciopunktowy zapas (12:7), a o czas poprosił trener Ślepska. Po powrocie na boisko Takvam popisał się dobrym atakiem, z kolei Bołądź dołożył kontrę (12:9). Kilka kolejnych akcji przyniosło punkty zarówno jastrzębianom, jak i gościom. Zespół Andrei Gardiniego przez większość czasu utrzymywał prowadzenie. Sytuacja uległa zmianie pod koniec seta, kiedy asem serwisowym popisał się Takvam (20:19). Również zagrywką popisał się Gladyr, dając drużynie dwudziesty punkt (20:18). W decydujących akcjach zespół z Suwałk walczył jeszcze o remis. Ostatecznie jednak premierowa odsłona padła łupem Jastrzębskiego Węgla (25:21).

Tym razem początek rywalizacji okazał się walką punkt za punkt, jednak po bloku Clevenota gospodarze zdołali „odskoczyć” (4:2). Również kolejne akcje należały do miejscowych. Jastrzębianie szybko bowiem wypracowali kilkupunktową przewagę, sprawiając rywalom spory kłopot ze zdobyciem punktów. Po błędzie Hadravy goście tracili do rywala tylko jedno „oczko” (8:7). W odpowiedzi piłkę o blok zagrał Fornal, a z czasem jastrzębianie wrócili do wysokiej przewagi (12:7). Prowadzenie miejscowych wzrosło po udanym serwisie Toniuttiego (14:7). Bołądź odpowiedział nabiciem piłki na blok. Wówczas nie do zatrzymania okazał się Fornal, który zakończył dwa ataki (16:8). Również kolejne akcje należały do miejscowych i dopiero w końcówce goście przerwali serię miejscowych. W decydującej części seta suwalczanie popisali się atakiem Buchowskiego, natomiast po błędzie Gladyra zdobyli kolejny punkt (21:14). Chociaż w decydujących momentach goście walczyli o kolejne punkty, byli już w trudnej sytuacji. Zdołali obronić pierwszą piłkę setową, jednak rywalizację zamknął błąd Pawła Halaby (25:19).

Od początku trzeciej odsłony to jastrzębianie dyktowali warunki. Po udanym bloku Gladyra mieli już w zapasie trzy „oczka” (5:2), jednak udanym atakiem odpowiedział Takvam (5:3). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu drużynom, natomiast po ataku Buchowskiego goście tracili tylko punkt (7:6). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem w polu serwisowym gospodarzy pojawił się Gladyr, dzięki któremu udało się wrócić do wysokiej przewagi. Po kontrze Fornala o czas poprosił natomiast trener Ślepska (11:7). W dalszej części seta to jastrzębianie pozostali przy prowadzeniu. Drużyna z Podlasia zmniejszyła straty do „oczka” po ataku Bołądzia, jednak w chwilę później błąd popełnił Rudzewicz, a Fornal skończył długą wymianę (18:15). Decydująca część seta w całości należała do jastrzębian. Goście zapisali na swoim koncie udany atak (23:20), natomiast atak Hadravy przyniósł piłkę meczową. To właśnie czeski atakujący zakończył następną akcję, dając zwycięstwo swojej drużynie.

Jastrzębski Węgiel – Ślepsk Malow Suwałki 3:0

(25:21, 25:19, 25:20)

Jastrzębski Węgiel: Hadrava, Toniutti, Gladyr, Wiśniewski, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Boyer, Tervaportti, Szymura, Macyra

Ślepsk Malow Suwałki: Bołądź, Tuaniga, Takvam, Sapiński, Halaba, Buchowski, Czunkiewicz (libero) oraz Laskowski, Rudzewicz, Makowski

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna