Bartosz Cedzyński: Jako drużyna zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle

Środowe spotkanie w Lidze Mistrzów przyniosło Jastrzębskiemu Węglowi kolejne zwycięstwo, a także komplet punktów. O samej rywalizacji z niemiecką drużyną, a także atmosferze podczas meczu opowiedział nowy środkowy śląskiej ekipy – Bartosz Cedzyński.

Marzena Janik: Zacznę od gratulacji. Po czterech setach pokonaliście rywala z Niemiec, zapewniając sobie rozstawienie w losowaniu. Są zatem duże powody do radości!

Bartosz Cedzyński: Oczywiście. Taki był cel i udało nam się go osiągnąć. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że wygraliśmy za trzy punkty. Mimo że zapewniliśmy sobie to rozstawienie, zwyciężyliśmy 3:1. Z tego należy się cieszyć. Mam nadzieję, że sprawiliśmy frajdę kibicom zgromadzonym na hali tym, że nie odpuściliśmy, tylko graliśmy do końca.

Warto wspomnieć, że w ostatnim secie wystąpił rezerwowy skład, który dołożył swoją cegiełkę do wygranej. Można powiedzieć, że była to dla pana idealna okazja, żeby zaprezentować się w nowej drużynie?

To był świetny moment na „eksperymenty”, ale myślę, że nie daliśmy plamy. W końcu wygraliśmy tego seta, mimo że od samego początku nie układał się po naszej myśli. Koniec końców odnieśliśmy zwycięstwo i jako drużyna zaprezentowaliśmy się całkiem nieźle.

Podczas tego meczu na hali zgromadziło się sporo kibiców. Jak grało się zatem w takiej atmosferze? 

Tu zawsze jest świetna atmosfera, a my mamy wspaniałych kibiców. Śmiem twierdzić, że najlepszych w Polsce. Tylko się cieszyć i czekać na kolejne spotkania. Zapraszam wszystkich do hali, żeby tych kibiców było jak najwięcej. Oczywiście w miarę możliwości restrykcyjnych. Odpowiedź na pytanie brzmi: bardzo dobrze gra się przy takiej publiczności (uśmiech).

Już w sobotę wrócicie na ligowe boiska. Z jakimi nastrojami pojedziecie więc  na mecz w Zawierciu?

Bez dwóch zdań trzeba go wygrać. Nie ma innej możliwości. Teren jest ciężki, natomiast myślę, że jesteśmy na fali wznoszącej i trzeba to wykorzystać.

17 wygranych z rzędu, to coś co mówi samo za siebie. Pokazaliście, że jesteście drużyną, którą trudno w ostatnim czasie zatrzymać.

Zdecydowanie. Mierzymy wysoko, chociaż uważam, że będzie to trudne spotkanie. Mam nadzieję, że mecz będzie dla nas zwycięski i wywieziemy punkty do domu.

Nie dawno dołączył pan do Jastrzębskiego Węgla. Zapytam więc, jak przebiegła aklimatyzacja w nowym zespole?

Drużyna jest fantastyczna. Koledzy pomogli mi w tej aklimatyzacji. Nadal się jeszcze przyzwyczajam, ale wszystko przebiega bardzo dobrze. Drużyna przyjęła mnie rewelacyjnie i z tego się cieszę. Nie sądziłem, że będzie inaczej. To są profesjonaliści w każdym calu, a każdy z nich jest fantastycznym człowiekiem. Cieszę się, że tu jestem. Mogę obcować z takimi ludźmi, być po prostu w takim klubie i przeżywać takie same emocje, jakie przeżywają zawodnicy, którzy są tutaj od początku sezonu.

Rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna