Legionovia wygrywa dreszczowiec w Bielsku- Białej

Sporo emocji przyniosło piątkowe spotkanie pomiędzy BKS-em Bielsko – Biała, a Legionovią. Każda z drużyn miała swoje szanse na zwycięstwo, jednak ostatecznie lepszy okazał się zespół gości. Statuetkę MVP otrzymała natomiast Aleksandra Gryka.

Wynik spotkania otworzyły bielszczanki, wykorzystując błąd rywalek (1:0). Już w chwilę później punkt dołożyła Weronika Szlagowska (2:0). Przyjezdne natomiast zyskały swoje pierwsze „oczko” po ataku Olivii Różański. W kolejnych minutach gra się wyrównała, natomiast wynik był bliski remisowi. Po raz kolejny miejscowe wyszły na prowadzenie po autowym ataku Silvy (9:7). Również kolejne akcje należały do bielszczanek, które po udanym bloku podniosły prowadzenie do trzech punktów (11:8). Już w chwilę później piłkę na aut posłała Kazała, jednak bielszczanki zostały przy prowadzeniu. Ich przewaga wzrosła po autowym ataku Erkek (14:10). W dalszej części gry gospodynie kontrolowały wynik, chociaż przyjezdne regularnie odrabiały straty. Po udanym bloku bielszczanki wróciły do pięciopunktowej przewagi, a o czas poprosił szkoleniowiec Legionovii (21:16). Po powrocie na boisko punkt dla przyjezdnych zdobyła Aleksandra Gryka (21:18), a grę tym razem przerwał szkoleniowiec BKS-u. W decydującej części seta zespół gości zmniejszył straty do punktu, ale wówczas piłkę w aut posłała Diana Dąbrowska (23:21). Już w chwilę później legionowianki stały przed szansą wyrównania, ostatecznie jednak set padł łupem gospodyń (25:22).

Tym razem bielszczanki rozpoczęły równie dobrze, jednak zespół z Legionowa szybko wyrównał stan seta (3:3). Po udanym ataku Gryki to drużyna gości objęła prowadzenie (3:4). W dalszej części seta przyjezdne powiększyły przewagę, natomiast miejscowe nie poradziły sobie z blokiem rywalek i dobrym atakiem Silvy (6:10). Również kolejne akcje należały do siatkarek Legionovii. Chociaż drużyna BKS-u robiła, co mogła, żeby odrobić straty to z akcji na akcję robiły się coraz większe (12:18). Udany atak Kazały pozwolił na zdobycie kolejnego punktu (13:18). Błąd legionowianek przyniósł kolejne „oczko”, ale już w chwilę później nie do zatrzymania okazała się Olivia Różański (14:19). Także końcówka seta należała do przyjezdnych. Blok na Dominice Pierzchale dał już siedmiopunktową przewagę (14:21). Gospodynie wygrały jeszcze jedną akcję, ale było to zbyt mało, bowiem przyjezdne wyraźnie wygrały tę odsłonę (15:25).

Pierwsze akcje tej odsłony należały do gospodyń (3:0), z kolei legionowianki przerwały serię po ataku Różański (3:1). Już w chwilę później na tablicy wyników wyświetlił się remis, ale tym razem to gospodynie szybko wróciły do prowadzenia (6:3). Dalsza  część rywalizacji przyniosła punkty obydwu zespołom, ale to bielszczanki utrzymywały prowadzenie, które po ataku Czeszki wynosiło cztery „oczka” (8:4). W odpowiedzi udanym atakiem popisała się Różański (8:6). Kilka minut później przyjezdne były o krok od wyrównania. Kolejny atak zanotowała jednak Orvosova, a bielszczanki miały w zapasie dwa oczka. Kolejny fragment tego seta okazał się bardziej wyrównany. Przyjezdne nadal zmuszone były gonić wynik. Po autowym ataku Gryki ponownie traciły do rywalek cztery punkty (16:12). Grę przerwał zatem szkoleniowiec przyjezdnych. Po powrocie na boisko bielszczanki nadal dobrze się spisywały, sprawiając problemy przeciwniczkom. Końcówka została rozegrana na warunkach BKS-u, który kontrolował sytuację. Atak Dominiki Pierzchały przyniósł piłkę setową, a w chwilę później gospodynie objęły prowadzenie w meczu (25:17).

Początek seta należał do siatkarek z Legionowa (3:0), ale udany atak Szlagowskiej i as serwisowy Kazały pozwoliły na odrobienie strat (2:3). Następne akcje przyniosły punkty drużynie gości. Bielszczanki miały natomiast kłopot ze zdobyciem punktów. Sytuacja uległa nieco zmianie po autowym ataku Silvy (6:7). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, ale to kolejny błąd Kubanki przyniósł remis (10:10). W dalszej części seta gra się wyrównała, a wynik był bliski remisowi. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie przyjezdnych. Do kolejnego remisu doszło natomiast po udanym bloku bielszczanek (17:17). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, jednak gospodynie zostały nieco z tyłu. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka miały szansę na wyrównanie, ale set zakończył się zwycięstwem Legionovii (21:25).

Decydująca odsłona była wyrównana od samego początku. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie przyjezdnych (1:2). Również kolejna akcja zakończyła się punktem gości, ale miejscowe odpowiedziały atakiem Szlagowskiej (2:3). Już w chwilę później gra była bardziej wyrównana, a na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis (4:4). W dalszej części seta gra była bardzo wyrównana, a obydwa zespoły miały swoje szanse na zwycięstwo. Ostatecznie jednak przyjezdne przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść i wywiozły dwa „oczka” (19:21).

BKS Bostik Bielsko Biała – IŁ Capital Legionovia Legionowo 2:3

(25:22, 15:25, 25:17, 21:25, 19:21)

MVP: Aleksandra Gryka

BKS Bostik Bielsko – Biała: Kazała, Polak, Pierzchała, Świrad, Orvosova, Szlagowska, Mazur (libero) oraz  Drabek (libero), Chmielewska, Borowczak, Łyszkiewicz

IŁ Capital Legionovia Legionowo: Różański, Stefanik, Erkek, Silva, Gryka, Grabka, Lemańczyk (libero) oraz Damaske

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna