Bartłomiej Mordyl: Nie wszystko jest stracone

O pucharowej rywalizacji z ZAKSĄ Kędzierzyn – Koźle oraz planach na dalszą część sezonu opowiedział środkowy Trefla Gdańsk, Bartłomiej Mordyl.


Marzena Janik: Spotkanie półfinałowe nie poszło po waszej myśli, ponieważ przegraliście 1:3. Z czego, pana zdaniem, wynikały przestoje, które przychodziły mniej więcej w połowie seta?

Bartłomiej Mordyl: Tak na gorąco ciężko jest powiedzieć. To się w męskiej siatkówce raczej nie zdarza, żeby przeciwnik w jednym ustawieniu tak odskakiwał i budował taką przewagę . Marcin Janusz w pewnym momencie przebijał piłkę na drugą stronę, a my mieliśmy problem z perfekcyjnym przyjęciem i skończeniem akcji. Wiemy, że to nas pogrążyło. Jesteśmy na siebie bardzo źli i zdenerwowani, bo ZAKSA w tym meczu wystepowała w roli faworyta. My mogliśmy tylko sprawić fajną niespodziankę, zagrać ciekawy mecz, ale sytuacje w poszczególnych i to, jak rywale zyskiwali przewagę nad nami bardzo nas zabolało.

Chociaż nie udało się wygrać, to nie można powiedzieć, że oddaliście mecz bez walki. Pokazaliście to w trzecim secie, w którym przechyliliście szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Wiemy, że ZAKSA miała przed nami bardzo trudny terminarz i problemy z covidem. Później zaczęli grać co trzy dni. Mają za sobą męczące wyjazdy i dalekie podruże, a także mecz o życie w Lidze Mistrzów. W tej sytuacji ciężko być w optymalnej formie. Dzisiaj zagrali jako doświadczona drużyna, „stary wyjadacz”, który kontrolował mecz w najważniejszych momentach. Czuliśmy, że będąc w naszej dobrej dyspozycji, robiąc przejścia w ustawieniach, w których utknęliśmy, mogliśmy zagrać ten mecz jeszcze bardziej jak równy z równym i być może pokusić się o niespodziankę.

Czy, mimo przegranej, potraficie znaleźć pozytywy w swojej grze?

Myślę, że pozytywną rzeczą można nazwać to, że po dwóch przegranych setach, z któych w drugim prowadziliśmy i w jednym ustawieniu straciliśmy całą przewagę nie załamaliśmy się i wygraliśmy trzeciego seta, ale bezpośrednio po meczu to jedyny pozytyw. Czwarta partia to już kompletna dominacja ZAKSY, łatwe zwycięstwe w tym secie i w całym spotkaniu 3:1.

Na mecz półfinałowy przyjechała za wami spora grupa kibiców. Grało się lepiej, czując ich wsparcie z trybun?

Atmosfera była bardzo fajna. Dziękujemy naszym kibicom z Gdańska, że w tak dużej ilości przyjechali za nami do Wrocławia i wspierali nas przez cały mecz. Było ich słychać przez cały czas na hali. Są z nami przez cały sezon, chociaż, jak wiemy, nie zawsze wszystko wychodzi nam tak, jakbyśmy chcieli, ale ciągle nas wspierają i bardzo im za to dziękujemy.

Ostatnie mecze pokazały waszą dobrą dyspozycję. W związku z tym, że teraz możecie się skupić na lidze, waszym celem stanie się awans do play – off?

Tak, została nam tylko liga. Myślę, że grając i trenując dobrze do końca jesteśmy w stanie jeszcze powalczyć o ósemkę. Nie wszystko jest stracone. Mamy jeszcze kilka kolejek do rozegrania i będziemy walczyć o to, zeby znaleźć się w play – offach. Bodajże za tydzień czeka nas mecz z Bełchatowem, a później zacznie się dla nas mały maraton, w którym będziemy musieli nadrabiać zaległe spotkania. Mam nadzieję, że w tym momencie sezonu zagramy dobrą siatkówkę i wygramy wystarczającą ilość spotkań, żeby osiągnąć cel.

Jednym z zaległych spotkań jest mecz z ZAKSĄ. Będziecie mieli zatem okazję, żeby zrewanżować się za porażkę w Pucharze Polski.

Z tego, co wiem, będzie to nasz ostatni mecz w rundzie zasadniczej. Kto wie? Ten mecz może naprawdę decydować o tym, czy znajdziemy się w play – offie, czy nas tam zabraknie. Teraz musimy skupić się na meczu z Bełchatowem i do każdego spotkania podchodzić na bieżąco. Musimy próbować wygrać każdy mecz.

Można więc powiedzieć, że czeka was reset głowy i praca przed kolejnym spotkaniem?

Tak. Wracamy do Gdańska i od nowego tygodnia zaczynamy przygotowania do kolejnego meczu. Cieszymy się, że sytuacja zdrowotna naszej drużyny się poprawiła. Niestety Pablo Cer już nam nie pomoże w tym sezonie, ale pozostali zawodnicy są zdrowi. Możemy więc trenować praktycznie w komplecie. To może się przełożyć na dobre jakościowo treningi, które pozwolą w dobrej formie przystępować do kolejnych meczów.

Rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna