Wymęczone zwycięstwo jastrzębian w derbach Śląska

Rewanżowe spotkanie Jastrzębskiego Węgla i GKS-u Katowice przyniosło sporo emocji. W czwartym secie meczu gospodarze mieli piłki meczowe, jednak rywale zdołali doprowadzić do tie – break’a. Warunki w nim dyktowali już jastrzębianie, którym udało się dopisać cenne punkty do ligowej tabeli.

Wynik spotkania otworzyli goście, jednak miejscowi szybko doprowadzili do wyrównania (1:1). Kolejne akcje okazały się wyrównaną walką, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Po udanym  ataku Clevenota jastrzębianie mieli w zapasie dwa „oczka” (9:7). Katowiczanie nie rezygnowali z walki i po udanym bloku na Hadravie doprowadzili do wyrównania (10:10). Już w chwilę później dał znać o sobie Tomasz Fornal, a jastrzębianie odzyskali prowadzenie (12:10). W dalszej części seta przyjezdni nie wykorzystali długiej wymiany, ale podczas przebicia libero GKS-u trafił w narożnik boiska, dzięki czemu przyjezdni mogli zmniejszyć straty (17:15). Pod koniec seta punkt dla GKS-u zdobył Jakub Szymański, dzięki czemu drużyna była o krok od remisu. Decydujące akcje należały jednak do gospodarzy, a rywalizację zakończył Hadrava (25:23).

Pierwsze akcje tego seta przyniosły punkty obydwu zespołom. Z czasem jednak to jastrzębianie popisali się dobrą kontrą i udaną zagrywką. To dało im cztery „oczka” w zapasie (7:3). Już w chwilę później blok dołożył Jakub Macyra, natomiast goście popełnili błąd (11:5). Również w dalszej części seta to jastrzębianie dyktowali warunki gry. Chociaż goście starali się zmniejszyć straty, nie mogli zatrzymać czeskiego atakującego (17:12). Także kolejne akcje przyniosły punkty miejscowym, a ich serię przerwał Gonzalo Quiroga (19:13). Z każdą piłką sytuacja katowiczan była coraz trudniejsza, mimo że Marcin Kania zapisał na swoim koncie pojedynczy blok (22:16). Decydujące piłki należały już jednak do gospodarzy. Blok Macyry przyniósł piłkę setową, natomiast kropkę nad „i” postawił Stephen Boyer (25:18).

Po krótkiej przerwie to goście lepiej rozpoczęli rywalizację (1:4). W zespole Jastrzębskiego Węgla udanym atakiem popisał się Tomasz Fornal, z kolei po ataku Clevenota na tablicy wyników wyświetlił się remis (6:6). Katowiczanie odpowiedzieli jednak dobrym serwisem Szymańskiego i tym samym wrócili do prowadzenia (7:9). W kolejnych minutach gry jastrzębianom udało się zmniejszyć straty do jednego „oczka” (13:14). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem Jarosz zaatakował z lewego skrzydła (14:17). Tuż przed decydującą częścią seta miejscowi ponownie mieli szansę na wyrównanie, co udało się po ataku Fornala (19:19). Końcówka seta okazała się natomiast bardzo zacięta. Więcej zimnej krwi zachowali jednak katowiczanie i to oni wygrali po błędzie Wiśniewskiego (22:25).

Czwarta odsłona rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Z czasem jednak to goście zdołali objąć dwupunktowe prowadzenie (6:8). W zespole Jastrzębskiego Węgla kiwką odpowiedział Wiśniewski, natomiast po jego kolejnym ataku gospodarze złapali kontakt punktowy (8:9). Jeszcze przez kilka kolejnych minut katowiczanie utrzymywali prowadzenie, jednak na chwilę przed końcówką doszło do wyrównania (18:18).  Od tej pory zespoły rozpoczęły rywalizację punkt za punkt. Obydwie drużyny miały swoje szanse na zakończenie seta, po stronie Jastrzębskiego Węgla były także piłki meczowe. Ostatecznie lepsi okazali się katowiczanie, wygrywając 32:34.

Tie – break rozpoczął się od wyrównanej walki, ale gospodarze szybko objęli prowadzenie (3:1). Pojedynczy blok Macyry i kontra Fornala pozwoliły na zbudowanie czteropunktowej przewagi (7:3). Katowiczanie przerwali serię rywali krótko po zmianie stron, odpowiadając atakiem Piotra Haina. W kolejnych minutach gry punktowały obydwie drużyny, ale to jastrzębianie utrzymali prowadzenie do końca i zapisali na swoim koncie dwa cenne punkty (15:12).

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:2

(25:23, 25:18, 22:25, 32:34, 15:12)

MVP: Tomasz Fornal

Jastrzębski Węgiel: Hadrava, Macyra, Clevenot, Fornal, Toniutti, Wiśniewski, Popiwczak (libero) oraz Boyer, Tervaportti, Cedzyński

GKS Katowice: Szymański, Kania, Jarosz, Quiroga, Hain, Ma’a, Mariański (libero) oraz Kogut, Nowosielski, Domagała

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna