Jastrzębski Węgiel z kompletem punktów

W niedzielny wieczór Jastrzębski Węgiel przed własną publicznością zmierzył się z Cuprum Lubin. Chociaż goście walczyli i zdołali urwać seta, to punkty zostały w Jastrzębiu. Statuetkę MVP otrzymał natomiast wracający po kontuzji Stephen Boyer.

Niedzielne spotkanie rozpoczął as Wojciecha Ferensa, ale jastrzębianie szybko odrobili straty, Po ataku Pawła Pietraszko to lubinianie ponownie wyszli na prowadzenie (1:2). Już w chwilę później sytuacja uległa zmianie, bowiem to gospodarze cieszyli się z przewagi, która wzrosła dzięki punktowemu blokowi (10:6). W dalszej części seta o jastrzębianie mieli w zapasie kilka „oczek”, chociaż goście konsekwentnie odrabiali straty. Udany atak Grzegorza Boćka przyniósł remis (16:16), a w chwilę później przyjezdni mieli w zapasie jedno „oczko” (17:18). Jastrzębianie doprowadzili natomiast do wyrównania, bo udanym ataku Clevenota. Końcówka seta okazała się natomiast popisem dobrej gry ze strony gospodarzy. Trudny do zatrzymania okazał się Boyer, z kolei atak Fornala zakończył rywalizację.

Od początku drugiej odsłony lepiej prezentowali się goście. Błąd po stronie jastrzębian dał im czteropunktową przewagę (1:5), z kolei ich serię przerwał francuski przyjmujący (2:5). W kolejnych minutach gry to Miedziowi utrzymywali wyraźne prowadzenie. Gospodarze zbliżyli się do rywali na dwa „oczka”, po ataku na blok Jakuba Macyry (10:12), ci jednak odpowiedzieli atakiem Grzegorza Boćka (11:14). W kolejnych minutach gry to goście kontrolowali przebieg seta. Jastrzębianie robili, co mogli, żeby odrobić straty, ale po ataku Floriana Krage ponownie tracili cztery „oczka” (13:17). W kolejnych akcjach miedziowi popisali się udanym blokiem, natomiast po ataku Walińskiego byli w bardzo dobrej sytuacji (14:20). Pod koniec tego seta jastrzębianie nadal starali się zmniejszyć dystans punktowy. Francuski przyjmujący dołożył dwa punkty, jednak to nie wystarczyło do wyrównania (18:25).

Pierwsze akcje trzeciej odsłony okazały się walką punkt za punkt, jednak po ataku Tomasza Fornala to gospodarze mieli dwa oczka w zapasie (7:5). Goście odpowiedzieli atakiem Grzegorza Boćka, ale wówczas przypomniał o sobie Trevor Clevenot, który podniósł prowadzenie swojego zespołu do czterech punktów (11:7). W chwilę później jastrzębianie zapisali na swoim koncie dwa bloki, a serię miejscowych przerwał Michał Gierżot (13:8). W dalszej części seta jastrzębianie kontrolowali jego przebieg, chociaż goście również starali się zapunktować. W zespole Miedziowych dobrze spisywał się Grzegorz Bociek. Również Krage dołożył punkt, chociaż przewaga Jastrzębskiego Węgla była już wysoka (21:17). Piłkę setową przyniósł gospodarzom autowy atak rywali, natomiast set zakończył się po zepsutej zagrywce Ferensa (25:18).

Początek tego seta zdecydowanie należał do jastrzębian, którzy po asach serwisowych Tomasza Fornala mieli w zapasie trzy oczka (3:0). Swój pierwszy punkt goście zdobyli po udanym bloku, z kolei dwie następne akcje przyniosły wyrównanie (3:3). Również kilka kolejnych akcji zakończyło się punktami Miedziowych i to jastrzębianie zmuszeni byli gonić wynik. Udany atak Boyera i blok ze strony gospodarzy przyniosły kolejny remis (8:8). Przez moment toczyła się walka punkt za punkt, z czasem jednak to miejscowi zaczęli budować przewagę. Udany atak Wiśniewskiego przyniósł pięciopunktowy zapas (15:10). Goście odpowiedzieli asem serwisowym Walińskiego (15:12). Jednak to jastrzębianie kontrolowali sytuację. Końcówka seta także należała do miejscowych, natomiast kropkę nad „i” postawił Tomasz Fornal (25:21).

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin 3:1

(25:22, 18:25, 25:19, 25:21)

MVP: Stephen Boyer

Jastrzębski Węgiel: Boyer, Toniutti, Wiśniewski, Macyra, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Hadrava, Tervaportti, R. Szymura

Cuprum Lubin: Bociek, Sekita, Pietraszko, Krage, Waliński, Ferens, K. Szymura (libero) oraz Gierżot, Stępień, Maruszczyk

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna