W drugim spotkaniu ćwierćfinałowym Trefl Gdańsk przed własną publicznością zmierzył się z Jastrzębskim Węglem. Mimo dobrej gry w pierwszych dwóch setach podopiecznym Michała Winiarskiego nie udało się przedłużyć spotkania. Tym samym Mistrzowie Polski wyrównali stan rywalizacji, a decydujące spotkanie odbędzie się w Jastrzębiu – Zdroju.
Pierwsze akcje spotkania przyniosły punkty Jastrzębskiemu Węglowi (0:3). Z kolei gdańszczanie zdobyli po ataku Bartłomieja Lipińskiego. W kolejnych akcjach dobrze zaprezentował się Lukas Kampa, dzięki któremu na tablicy wyników wyświetlił się remis (3:3). Dalsze akcje przyniosły punkty gościom. Przyjezdni po ataku Rafała Szymury cieszyli się z czterech „oczek” przewagi (4:8). Ich serię przerwał Mika. Jastrzębianie nadal mieli wysoką przewagę. Gospodarze natomiast zaczęli odrabiać straty po atakach Mariusza Wlazłego (12:14). W chwilę później asem serwisowym popisał się Mordyl, a gdańszczanie tracili do rywala zaledwie punkt. W kolejnej akcji przypomniał o sobie Lipiński. To dzięki przyjmującemu miejscowi wyrównali wynik (16:16). Pod koniec seta zespoły toczyły walkę punkt za punkt. Atak Szymury przyniósł gościom dwupunktową przewagę, ale i tym razem ekipa Michała Winiarskiego zdołała wyrównać (19:19). Decydujące akcje seta przyniosły punkty obydwu zespołom, natomiast rywalizację zakończył nieudany serwis Łaby (23:25).
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli gdańszczanie, którzy po autowym ataku Fornala cieszyli się z trzech „oczek” przewagi (5:2). Ich serię przerwał Jan Hadrava, jednak w kolejnych akcjach to Trefl pozostał przy prowadzeniu. W ekipie gospodarzy dobrze spisywał się Paschytskyy, natomiast po ataku Miki gdańszczanie mieli w zapasie pięć „oczek” (11:6). Udanym atakiem odpowiedział Fornal, natomiast po błędach gospodarzy oraz asie serwisowy Toniuttiego jastrzębianie doprowadzili do wyrównania (12:12). Kolejne minuty gry ponownie okazały się walką punkt za punkt. Wynik by bliski remisowi, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Podwójny blok pozwolił jastrzębianom „odskoczyć” (15:17), ale blok Macyry pozwolił gospodarzom na złapanie kontaktu (17:18). W decydującej części rywalizacji to jastrzębianie cieszyli się z przewagi. Wówczas swoją dobrą grę pokazał Sasak, a zespół Trefla odrobił straty (22:23). Gdańszczanie obronili pierwszą z piłek setowych po tym, jak udanym blokiem popisał się Mordyl. Rywalizację ponownie jednak zamknął nieudany serwis po stronie miejscowych (23:25).
Po krótkiej przerwie wynik otworzyli miejscowi, jednak ekipa Mistrza Polski szybko wyrównała wynik (2:2). Gdańszczanie odzyskali prowadzenie, blokując Hadravę (4:3). Sytuacja szybko uległa zmianie, bowiem w zespole gości dobrze spisywał się Szymura (4:6). W kolejnych minutach gry miejscowi zdołali zbliżyć się do przeciwnika na jedno „oczko” (6:7). Jastrzębianie szybko odbudowali swoje przewagę, a dystans punktowy powiększał się z akcji na akcję. Atak fornala dał już siedmiopunktowe prowadzenie (7:14). Serię jastrzębian przerwała nieudana zagrywka Hadravy. Już w chwilę później gdańszczanie odpowiedzieli blokiem. Udana akcja przyniosła niewiele pożytku, bowiem w chwilę później piłkę w aut posłał Lipiński, a jastrzębianie kończyli swoje akcje. Dopiero w końcówce miejscowi zdołali zakończyć punktami kilka piłek. Atak środkiem przyniósł im 14 punkt, ale ich sytuacja była już trudna. Kropkę nad „i” postawił Boyer, a jastrzębianie wyrównali stan rywalizacji (14:25).
Trefl Gdańsk – Jastrzębski Węgiel
(23:25, 23:25, 14:25)
MVP: Rafał Szymura
Trefl Gdańsk: Mordyl, Lipiński, Kampa, Paszycki, Wlazły, Mika, Olenderek (Libero) oraz Pruszkowski (Libero), Reichert, Łaba, Sasak, Urbanowicz
Jastrzębski Węgiel: Toniutti, Fornal, Wiśniewski, Gladyr, Szymura, Hadrava, Popiwczak (Libero) oraz Boyer, Tervaportti, Macyra