Mistrz Polski zameldował się w półfinale

W decydującym o awansie spotkaniu Jastrzębski Węgiel postawił trudne warunki, pewnie pokonując rywali z Gdańska. Spotkanie to jednak odbyło się w cieniu tragedii, do jakiej doszło w jednej z kopalń należących do JSW.

Wynik spotkania otworzył Łukasz Wiśniewski (1:0). W chwilę później punkt dołożył Hadrava, a po rozegraniu kolejnych piłek na tablicy wyników wyświetlił się remis (3:3). Wówczas udaną akcją popisał się czeski zawodnik, natomiast atak Rafała Szymury ponownie dał gospodarzom prowadzenie (6:4). W kolejnych minutach gry miejscowi systematycznie budowali swoją przewagę. Ekipa z Gdańska miała problem ze skończeniem akcji. O czas poprosił zatem trener Winiarski (10:5). Po powrocie na boisko przyjezdni popełnili kolejny błąd i dopiero atak Kewina Sasaka pozwolił na przerwanie serii rywali (12:7). Kolejna akcja należała już jednak do jastrzębian, a gdańszczanie zapunktowali na chwilę przed decydującą fazą seta, kiedy przypomniał o sobie Bartłomiej Mordyl (17:9). Już w chwilę później asem serwisowym popisał się Łukasz Kozub, a następnie gdańszczanie zablokowali Tomasza Fornala (17:11). Jastrzębianie również odpowiedzieli punktowym blokiem. Goście natomiast robili, co mogli, żeby zmniejszyć straty. Ostatecznie jednak set padł łupem Jastrzębskiego Węgla (25:17).

Drugą partię lepiej rozpoczęli goście (1:3), jednak po udanym serwisie Fornala na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis. Kolejne akcje należały już do gospodarzy i przy stanie 7:3 o czas poprosił Michał Winiarski. Po powrocie na boisko błąd popełnił Tomasz Fornal, ale atak Hadravy przyniósł kolejne „oczko” (8:4). W dalszej części seta gdańszczanie nieco zbliżyli się do rywali, jednak dobre ataki Szymury i bloki jastrzębian pozwoliły na zbudowanie wysokiej przewagi. Serię jastrzębian przerwał Bartłomiej Lipiński (16:11), ale sytuacja Trefla w dalszym ciągu była trudna. Po drugiej przerwie na prośbę trenera Winiarskiego przypomniał o sobie Tomasz Fornal. Z kolei gdańszczanie zaczęli odrabiać straty w końcówce rywalizacji. W ataku dobrze spisał się Mariusz Wlazły. Goście zatrzymali również blokiem francuskiego atakującego miejscowych (23:15). Atak Fornala przyniósł piłkę setową, którą gdańszczanie zdołali obronić. Rywalizacja zakończyła się natomiast po ataku z lewego skrzydła (25:16).

Po krótkiej przerwie zdecydowanie lepiej rozpoczęli miejscowi, a grę szybko przerwał szkoleniowiec Trefla (5:1). Po wznowieniu punkt dla gości zdobył Bartłomiej Lipiński, a w chwilę później dał o sobie znać Mariusz Wlazły (6:3). Jastrzębianie odpowiedzieli natomiast atakiem Gladyra. W kolejnych minutach gry gdańszczanie łapali kontakt punktowy z rywalem, jednak błąd Lipińskiego dał miejscowym czteropunktowy zapas (14:10). W chwilę później asem serwisowym popisał się Hadrava, a gospodarze wrócili do wysokiego prowadzenia. Zespół Trefla notował na swoim koncie sporo błędów i podobnie, jak w poprzednich setach, dopiero pod koniec zmniejszyli nieco swoje straty (20:15). Decydujące piłki należały już jednak do gospodarzy. Zespół Jastrzębskiego Węgla wygrał zarówno tę odsłonę, jak i całe spotkanie, meldując się tym samym w kolejnej rundzie (25:18).

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:0

(25:17, 25:16, 25:18)

MVP: Rafał Szymura

 

Jastrzębski Węgiel: Hadrava, Toniutti, Wiśniewski, Gladyr, Szymura, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Boyer, Tervaportti, Macyra, Cedzyński

Trefl Gdańsk: Sasak, Kampa, Mordyl, Paszycki, Lipiński, Mika, Olenderek (libero) oraz Wlazły, Kozub, Łaba, Reichert, Urbanowicz

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna