Zawiercianie bliżej zdobycia brązowego medalu

W trzecim spotkaniu o brązowy medal obydwie drużyny prowadziły wyrównaną walkę. Ostatecznie jednak lepsi okazali się zawiercianie, którym do wygrania rywalizacji brakuje już tylko jednego meczu. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Dawida Konarskiego.

Wynik spotkania otworzyli goście, jednak bełchatowianie szybko doprowadzili do wyrównania (2:2). Udane zagranie Conte pozwoliło odskoczyć ekipie przyjezdnych (2:4). Miejscowi odpowiedzieli atakiem Ebadipoura, z kolei błąd Konarskiego przyniósł kolejny remis. Z kolei w następnych minutach gry to zawiercianie zdołali wypracować przewagę. O czas poprosił szkoleniowiec Skry, a po powrocie na boisko udanym atakiem popisał się Kooy (6:9). W odpowiedzi atak ze środka zanotował Patryk Niemiec i chociaż bełchatowianie starali się odrabiać straty, to przyjezdni przez cały czasu utrzymywali prowadzenie (13:16). Po nieudanej zagrywce Conte miejscowym ponownie udało się złapać kontakt punktowy, ale tuż przed decydującą częścią seta goście wrócili do wysokiej przewagi (16:20). Pod koniec seta wydawało się natomiast, że zawiercianie są pewni wygranej. Gospodarze zmniejszyli jednak stratę punktową, a o czas musiał prosić szkoleniowiec Warty (21:24). Decydująca akcja przyniosła jednak punkt gościom i to oni objęli prowadzenie w meczu (22:25).

Na początku drugiej odsłony lepiej prezentowali się gospodarze, którzy po ataku Epadipoura cieszyli się z nieznacznej przewagi (2:1). W kolejnych minutach gry goście doprowadzili do wyrównania, natomiast na boisku wywiązała się walka punkt za punkt. Również wynik był bliski remisowi. Prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn, w których nie zawodzili liderzy. Po asie serwisowym Konarskiego to goście wyszli na prowadzenie (13:14). Przewagę udało się podnieść dzięki autowemu atakowi rywali. W tej sytuacji o przerwę szybko poprosił trener miejscowych. Również w dalszej części seta obydwie drużyny prowadziły zaciętą walkę. Tym razem jednak ekipa Aluronu miała w zapasie dwa „oczka” (15:17). Tuż przed końcową częścią seta bełchatowianie zdołali wyrównać, a także objąć prowadzenie. Końcówka przyniosła zatem sporo emocji, a kropkę nad „i” postawił Dawid Konarski (23:25).

Po krótkiej przerwie zespoły nadal prowadziły walkę punkt za punkt. Prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z ekip, jednak po udanym serwisie Niemca, to przyjezdni mieli dwa punkty w zapasie (7:9). Gospodarze odrobili punkt, dzięki pomyłce Orczyka, ale goście konsekwentnie utrzymywali prowadzenie. Swoją przewagę powiększyli po asie serwisowym Conte (13:16). Kolejny punkt przypadł gospodarzom, bowiem przyjmujący Warty posłał piłkę w siatkę. Dalsze akcje przynosiły punkty obydwu drużynom, jednak z każdą piłką bełchatowianie byli w coraz trudniejszej sytuacji. Zepsuty serwis miejscowych, dał gościom już cztery „oczka” przewagi (19:23), natomiast punktowy blok przyniósł piłkę meczową (20:24). Rywalizację zakończył natomiast Miłosz Zniszczoł, popisując się skutecznym atakiem.

PGE Skra Bełchatów – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3

(22:25, 23:25, 21:25)

MVP: Dawid Konarski

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Bieniek, Kooy, Atanasijević, Kłos, Ebadipour, Piechocki (libero) oraz Milczarek (libero), Schulz, Taht

Aluron CMC Warta Zawiercie: Cavanna, Zniszczoł, Kovacević, Konarski, Niemiec, Conte, Żurek (libero) oraz Malinowski, Orczyk, Szalacha

Stan rywalizacji 2:1 dla Zawiercia

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna