Sezon 2021/2022 dla Jastrzębskiego Węgla rozpoczął się od wywalczenia Super Pucharu Polski. Jednak już jego końcówka stała swego rodzaju rozczarowaniem: Czuję niedosyt, bo awansowaliśmy do finału Mistrzostw Polski a wywalczyliśmy srebro –mówi były libero zespołu ze Śląska, Szymon Biniek.
Danuta Jurasz: Jakie miałeś cele przychodząc w 2020 roku do Jastrzębia?
Szymon Biniek: Może odpowiem tak, jak podczas jednej z pierwszych rozmów z Lukem Reynoldsem. Wiedziałem wtedy, że nie będę zbyt wiele grał. W naszym zespole nie mogło być miejsca na błędy, chciałem, żeby Kuba był najlepszy. Jako zawodnik chciałem dawać z siebie maksa codziennie i nie żałować po odejściu, że mogłem zrobić coś więcej.
Nie byłeś rozczarowany, że nie miałeś zbyt wielu okazji pokazać kibicom swoich umiejętności?
Oczywiście, nie byłem zachwycony, że częściej stałem w kwadracie, niż grałem. Ale trzeba myśleć trzeźwo i znać swoje miejsce w szeregu. Najważniejsze były wygrane, a my przecież wygrywaliśmy. Kuba prezentował się bardzo dobrze, więc odpowiadając na Twoje pytanie – nie miałem tego za złe trenerowi.
Sezon 2021/2022 rozpoczął się dla Was od wywalczenia Super Pucharu Polski. To był dobry prognostyk przed zbliżającym się sezonem ligowym…
Zgadzam się, to był zdecydowanie dobry prognostyk przed startem ligi. Tylko, że Super Puchar w porównaniu do Pucharu Polski, mistrzostwa kraju czy Ligi Mistrzów, to najmniej prestiżowe trofeum.
Co tak właściwie stało się z Waszą grą? Na drodze do Finału Champions League stanęła ZAKSA. W walce o obronę mistrza Polski znowu ZAKSA…Co zawiodło?
Można to podsumować tak, że „wydarzyła się” nam Zaksa. Jeszcze w starciu z Treflem Gdańsk prezentowaliśmy się dobrze. Mieliśmy bardzo napięty terminarz, bo przez parę miesięcy graliśmy co trzy dni. Nie było za dużego pola manewru do zmian.
Po srebrnym medalu pozostał niedosyt?
Na pewno pozostał niedosyt, bo graliśmy w wielkim finale. Patrząc na historię naszych spotkań z ZAKSĄ, uważam, że drugie miejsce jest właściwe. To miejsce, na które zasłużyliśmy.
rozmawiała Danuta Jurasz
źródło: informacja własna