MŚ 2022: Udane otwarcie biało – czerwonych!

W pierwszym meczu Mistrzostw Świata reprezentacja Polski zmierzyła się z Bułgarami. Ekipa prowadzona przez Nikolę Grbicia rozpoczęła mecz z przytupem, nie dając się rywalom rozwinąć. W pozostałych dwóch setach rywalizacja była nieco bardziej wyrównana, ale to biało – czerwoni postawili kropkę nad „i”.

Wynik spotkania otworzył Mateusz Bieniek, powstrzymując rywala (1:0). W chwilę później środkowy ponownie popisał się blokiem. Po stronie bułgarskiej zapunktował natomiast Atanasov (2:1). Kontra w wykonaniu Aleksandra Śliwki przyniosła biało – czerwonym kolejne „oczko”. Po przeciwnej stronie siatki ze środka zaatakował Svetoslav Gotsev (4:2). Kolejne akcje należały już jednak do gospodarzy. Polacy świetnie spisywali się zarówno w polu serwisowym, jak i w pozostałych elementach, szybko budując prowadzenie. Przy stanie 10:5 o przerwę poprosił trener Bułgarów. Po powrocie na boisko Kamil Semeniuk zapisał na swoim koncie udany atak. Z kolei Bartosz Kurek dołożył punktową zagrywkę (12:5). W chwilę później kapitan Polaków pomylił się w polu serwisowym, jednak tym samym odpowiedzieli rywale. Gotsev zapisał na swoim koncie również punktowy blok (13:7). W chwilę później Kurkowi udało się zrehabilitować w ataku, z kolei po udanym serwisie Bieńka bułgarski szkoleniowiec poprosił o drugą przerwę (16:7). Na chwilę przed końcówką seta goście zagrali kilka udanych akcji, jednak nie byli w stanie dogonić Polaków. Rywalizację zakończył natomiast autowy serwis Nikolova (25:12).

As serwisowy Mateusza Bieńka dał Polakom dwupunktową przewagę już na początku seta (3:1). W odpowiedzi Sokolov obił blok gospodarzy. Z kolei po błędzie Śliwki doszło do wyrównania (3:3). Dalsza część seta okazała się zaciętą rywalizacją. Prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Biało – czerwoni zyskali kolejną dwupunktową przewagę po ataku Bieńka (8:6). W chwilę później Polacy zostali zaskoczeni kiwką przez Grozdanova, a goście tracili zaledwie oczko. W kolejnej fazie seta Bartosz Kurek nie wykorzystał dwóch ataków, a rywalizację szybko przerwał Nikola Grbić (10:12). Bułgarzy również odpowiedzieli błędami, dzięki czemu gospodarze szybko wyrównali stan seta, a następnie objęli prowadzenie. W kolejnych minutach gry goście próbowali gonić wynik. Na chwilę przed końcówką Gotsev popisał się blokiem. W końcowej części tej odsłony nie do zatrzymania okazał się Jakub Kochanowski. Set zakończył się natomiast po autowym ataku Sokolova (25:20).

Tym razem Polacy rozpoczęli z wysokiego „C”, punktując po ataku Semeniuka (3:0). Akcja na środku siatki przyniosła Bułgarom pierwsze oczko, jednak już w chwilę później nie byli w stanie zatrzymać Bieńka (4:1). W kolejnych minutach gry akcje kończyły się punktami obydwu zespołów. Goście regularnie odrabiali straty. Po asie serwisowym Gotseva tracili do rywala już tylko jeden punkt (9:8), natomiast po ataku z piłki sytuacyjnej wyrównali wynik. Polacy odpowiedzieli natomiast atakiem Bieńka oraz udanymi zagrywkami Semeniuka (14:10). Bułgarzy zdołali przerwać serię przyjmującego, natomiast po bloku Ivanova zbliżyli się na dwa punkty (14:12). W kolejnych minutach gry rywalizacja ponownie się wyrównała, a goście ponownie doprowadzili do remisu. Końcówka należała już jednak do biało – czerwonych, którzy odnieśli pierwsze zwycięstwo w tegorocznych Mistrzostwach.

Polska – Bułgaria 3:0

(25:12, 25:20, 25:20)

Polska: Janusz, Kurek, Semeniuk, Śliwka, Bieniek, Kochanowski, Zatorski (libero) oraz Łomacz, Kaczmarek, Kwolek

Bułgaria: Seganov, Sokolov, Atanasov, Nikolov, Grozdanov, Gotsev, Ivanov (libero)

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna