Hit kolejki dla Jastrzębskiego Węgla!

Sobotnie popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju upłynęło pod znakiem siatkarskiego widowiska na wysokim poziomie. Wicemistrzowie Polski w trzech setach pokonali Asseco Resovię i umocnili się na pozycji lidera.

Jastrzębianie otworzyli wynik punktowym blokiem, jednak goście szybko wyrównali stan seta (1:1). Atak Jakuba Buckiego pozwolił przyjezdnym „odskoczyć” (2:5), z kolei udany blok przyniósł już czteropunktowe prowadzenie (3:7). Po przerwie na prośbę trenera Mendeza zawodnik Resovii pomylił się w polu serwisowym, a jastrzębianie zmniejszyli straty do dwóch punktów. Także kolejne piłki przyniosły punkty miejscowym. Po udanym serwisie Clevenota na tablicy wyników wyświetlił się remis (8:8), a już w chwilę później jastrzębianie wyszli na prowadzenie. Dalsza część seta okazała się zaciętą walką. Wynik był natomiast bliski remisowi. W końcowym fragmencie seta obydwa zespoły popełniły sporo błędów w zagrywce, jednak to rzeszowianie mogli cieszyć się z nieznacznej przewagi (21:23). Jastrzębianie dzięki atakowi Tomasza Fornala doprowadzili remisu. Zepsuta zagrywka Wiśniewskiego dała gościom pierwszą piłkę setową, ale rywalizację ostatecznie zakończyli gospodarze (26:24).

Tym razem obydwie drużyny również rozpoczęły od walki punkt za punkt, ale to goście cieszyli się z dwupunktowej przewagi po udanym bloku (4:6). Gospodarze odpowiedzieli z kolei dwoma udanymi atakami Boyera. Rzeszowianie utrzymali jednak prowadzenie w kolejnych minutach gry. Jastrzębski Węgiel zmniejszył natomiast straty dzięki punktowemu blokowi oraz atakowi z drugiej linii (14:15). Z kolei do remisu doszło po błędzie DeFalco (15:15). Tym razem o przerwę poprosił więc szkoleniowiec Resovii. Po jej zakończeniu goście ponownie wypracowali niewielką przewagę. Jastrzębianie regularnie jednak doprowadzali do wyrównania. Po kiwce Fornala mogli sięcieszyć z dwupunktowej przewagi i piłki setowej (24:22). Piłkę na blok nabił jednak Jakub Bucki, dając swojej drużynie kolejny punkt. Set zakończył się natomiast autową zagrywką Cebulija (25:23).

Po krótkiej przerwie zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Asseco Resovii (1:6). Ich serię przerwała nieudana zagrywka, jednak w kolejnych akcjach to gospodarze mieli problem ze zdobyciem punktów. Atak Gladyra przyniósł jastrzębianom trzeci punkt, a już w chwilę później rozpoczęła się pogoń za przeciwnikiem. Podopieczni Marcelo Mendeza zmniejszyli straty do czterech „oczek” (9:13), ale goście popisali się kilkoma dobrymi akcjami, wracając tym samym do wysokiej przewagi (9:15). Dopiero po przerwie na żądanie jastrzębianie rozpoczęli regularną pogoń za rywalem. Po obydwu stronach pojawiały się zarówno udane akcje, jak i błędy. Natomiast remis wyświetlił się dopiero w końcowej fazie seta (20:20). W decydującym momencie rzeszowianie popełnili błąd, z kolei Jan Hadrava postawił kropkę nad „i”, popisując się asem serwisowym (26:24).

Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów

(26:24, 25:23, 26:24)

MVP: Benjamin Toniutti

Jastrzębski Węgiel: Toniutti, Boyer, Wiśniewski, Gladyr, Clevenot, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Hadrava, Tervaportti, Szymura

Asseco Resovia Rzeszów: Kozamernik, Bucki, Kochanowski, Drzyzga, Cebulij, DeFalco, Zatorski (libero) oraz Muzaj, Kędzierski, Potera,

 

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna