W niedzielne popołudnie w Zawierciu nie zabrakło siatkarskich emocji. Szczególnie w drugim secie, w którym goście dogonili miejscowych w końcówce. Ostatecznie ta odsłona oraz całe spotkanie padły łupem ekipy Michała Winiarskiego. Tym samym zawiercianie dopisali na swoje konto cenne punkty.
Wynik spotkania otworzyli goście, popisując się udanym blokiem na Bartoszu Kwolku (0:1). W kolejnej akcji doszło do wyrównania, bowiem Piotr Nowakowski pomylił się w polu serwisowym (1:1). Następne minuty gry przyniosły natomiast walkę punkt za punkt. Prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn, chociaż to warszawianie cieszyli się z nieznacznej przewagi (9:10). Do kolejnego remisu doszło po błędzie Andrzeja Wrony w polu serwisowym (11:11). Z kolei w chwilę później miejscowi popisali się udanym blokiem, dzięki czemu wyszli na prowadzenie (12:11). Taka sytuacja nie trwała jednak długo. Zagrywkę zepsuł bowiem Uros Kovacewic, a po bloku na Dawidzie Konarskim przyjezdni odskoczyli na dwa „oczka” (14:16). Tuż przed deydującym fragmentem seta zawiercianie popisali się udanym blokiem na Kevinie Tillie. Już w kolejnej akcji asem serwisowym popisał się Tavares, dzięki czemu gospodarze wrócili do prowadzenia (19:18). Po przerwie na prośbę trenera Projektu zapunktował Andrzej Wrona. Miejscowi odpowiedzieli z kolei kolejną udaną zagrywką (21:19). W decydującej części seta goście mieli jeszcze szansę na wyrównanie, ale nie do zatrzymania okazał się Bartosz Kwolek. Rywalizację zamnkęło natomiast zagranie Semeniuka w siatkę (25:22).
Pierwsze akcje tej odsłony również przyniosły punkty obydwu zespołom. Zawiercianie odskoczyli po kolejnym punktowym bloku oraz błędzie gości w ataku (7:4). Po ataku se środka w wykonaniu Miłosza Zniszczoła miejscowi mieli już w zapasie cztery oczka, a o czas poprosił trener gości (10:6). Po przerwie warszawiacy zapunktowali w ataku, ale nie byli w stanie zatrzymać Zniszczoła. W dalszej części seta obydwie drużyny popisywały się zarówno udanymi akcjami, jak i popełniały błędy. Po nieudanym zagraniu Konarskiego goście zmniejszyli straty do dwóch punktów (15:13). Dobra gra Kovacevica pozwoliła gospodarzom na utrzymanie przewagi. Sytuacja zmieniła się po udanym bloku Projektu (19:18). O czas poprosił zatem szkoleniowiec Warty. W decydującej części seta miejscowi odbudowali dwupunktową przewagę, chociaż goście zdołali obronić pierwszą piłkę setową (24:23). Kropkę nad „i” postawił tym razem Uros Kovacevic (25:23).
Tym razem lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po nieudanym serwisie Szalpuka mieli w zapasie dwa „oczka” (4:2). Goście zbliżyli się na punkt po akcji Wrony, jednak to Warta utrzymywała niedużą przewagę. Przewaga zawiercian wzrosła po serii udanym zagrywek Kwolka (13:8). W tej sytuacji o czas zmuszony był prosić trener Santilli. Po wznowieniu gry udaną akcję zanotował Artur Szalpuk, który już w chwilę później pomylił się w polu serwisowym (14:10). W dakszej części seta warunki gry dyktowali gospodarze. Mimo że Projekt zapisywał na swoim koncie udane akcje i po udanym bloku zmniejszył straty, był już w trudnej sytuacji. Przy stanie 20:16 Kwolek dopisał na swoje konto kolejnnego asa (21:16). W chwilę później miejscowym udało się zablokować Artura Szalpuka. Atak Patryka Łaby przyniósł atomiast piłkę setową. Goście sprawdzali tę akcję, ale sędziowie utrzymali swoją decyzję. Spotkanie zakończył natomiast autowy atak Igora Grobelnego (25:19).
Aluron CMC Warta Zawiercie – Projekt Warszawa 3:0
(25:22, 25:23, 25:19)
MVP: Michał Szalacha
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Zniszczoł, Konarski, Tavares, Szalacha, Kovacevic Danani (libero)
Projekt Warszawa: Firlej, Tillie, Wrona, Nowakowski, Szalpuk, Klapwijk, Wojtaszek (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna