W meczu 19. kolejki Trefl Gdańsk przed własną publicznością zmierzył się z PGE Skrą Bełchatów. Podopieczni trenera Juricicia od początku narzucili swój rytm, nie dając rywalowi szans na odrobienie strat. Statuetkę MVP otrzymał natomiast Bartłomiej Bołądź.
Wynik spotkania, po nieudanej zagrywce rywali, otworzyli bełchatowianie (0:1). Już w chwilę później doszło do remisu, bowiem w szeregach Skry zagrywkę zepsuł Mateusz Bieniek. Kolejne akcje przyniosły miejscowym dwupunktową przewagę, która wzrosła po udanym bloku Bołądzia oraz autowym ataku Lanzy (8:4). Dwie następne akcje padły łupem Skry, która zdołała zmniejszyć straty. Gdańszczanie odpowiedzieli jednak kontrą ze środka. O czas poprosił więc szkoleniowiec gości (11:7). Po powrocie na boisko bełchatowianie zapisali na swoim koncie następne punkty, zmniejszając straty do „oczka” (11:10). W chwilę później na tablicy wyników wyświetlił się remis (12:12). Po wideoweryfikacji na prośbę trenera gospodarzy okazało się, że Dick Kooy posłał kiwkę w aut, dzięki czemu Trefl wrócił do prowadzenia (13:11). W dalszej części seta bełchatowiamie kilkukrotnie zmniejszali straty do dwóch punktów. Decydujące piłki należały jednak do gdańszczan, a kropkę nad „i” postawił w tym secie Mikołaj Sawicki (25:18).
Tym razem rywalizacja rozpoczęła się od walki punkt za punkt. Po udanym bloku miejscowi cieszyli się z dwóch oczek przewagi (4:2), jednak po krótkiej Bieńka przyjezdni odrobili straty (5:4). Kolejne minuty gry przyniosły punkty miejscowym, którzy po asie serwisowym Bołądzia mieli w zapasie pięć punktów (9:4). Po przerwie ponownie zapunktował Bartłomiej Bołądź. Błąd tego zawodnika w kolejnej akcji przerwał serię Trefla (11:5).Przy stanie 14:5 o czas poprosił szkoleniowiec Skry. Tym razem po powrocie na boisko bełchatowianie zagrali kilka dobrych akcji, zmniejszając straty do czterech punktów (15:11), co zmusiło do przerwania gry szkoleniowca miejscowych. Dobra akcja w wykonaniu Mikołaja Sawickiego dała Treflowi szesnasty punkt. Również następne piłki przynosiły punkty gospodarzom. Skra robiła, co mogła, żeby dogonić rywali, ale nie byli w stanie zatrzymać dobrych serwisów Bołądzia. Podobnie, jak w premierowej odsłonie, rywalizację zakończył Mikołaj Sawicki (25:16).
Po krótkiej przerwie lepiej rozpoczęli goście, którzy po asie serwisowym Łomacza mieli trzypunktową przewagę (1:4). Serię przyjezdnych przerwał Bołądź. Przyjezdni utrzymywali jednak prowadzenie, które po błędzie gospodarzy wynosiło już cztery „oczka” (4:8). Po przerwie punkt dla Trefla zdobył Patryk Niemiec, ale to Skra pozostała przy prowadzeniu. W dalszej części seta bełchatowianie kontrolowali wydarzenia na boisku. Z rytmu nie wybiła ich także przerwa, o którą poprosił trener miejscowych. Po ataku Lanzy gdańszczanie mieli już do rywala dziewięciopunktową stratę (10:19). Ich serię przerwał Sawicki. Z kolei po ataku Nasevicha miejscowi obronili piłkę setową (16:24). W decydujacej części seta miejscowi zanotowali jeszcze punktowy blok, ale ostatecznie ta partia padła łupem gości.
Od początku czwartego seta gdańszczanie narzucili swój rytm. Po kontrze Sawickiego mieli trzypunktowy zapas, a grę przerywał trener gości (4:1). Po powrocie na boisko Lanza wybił piłkę po rękach gdańszczan, jednak już w chwilę później został zatrzymany (5:2). W dalszej części gry miejscowowi popisywali się dobrymi atakami. Byli także trudni do zatrzymania w polu serwisowym. As Bołądzia dał pięć „oczek” przewagi (12:7). Pasmo dobrych akcji po stronie Trefla przerwał Lanza. Również Atanasijević dołożył punkt po udanej kontrze (12:9). Gdańszczanie odpowiedzieli kolejnym dobrym zagraniem Bołądzia, natomiast błąd Bieńka pozwolił im na odbudowanie przewagi. W dalszej części seta warunki dyktowali już miejscowi. Skra miała kłopot ze zdobyciem punktów, a blok miejscowych był trudny do pokonania. Udana akcja Sawickiego przyniosła Treflowi piłkę meczową. Bełchatowianie zdołali się jeszcze obronić, ale Sawicki zakończył czwartą partię i cały mecz (25:15).
Trefl Gdańsk – PGE Skra Bełchatów 3:1
(25:18, 25:16, 19:25, 25:15)
MVP: Bartłomiej Bołądź
Trefl Gdańsk: Sawicki, Kampa, Urbanowicz, Niemiec, Martinez, Bołądź, Perry (libero)
PGE Skra Bełchatów: Lanza, Atanasijević, Kłos, Bieniek, Kooy, Łomacz, Gruszczyński (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna