Pierwszy mecz Trefla w 2023 roku był udanym rewanżem za porażkę poniesioną w Bełchatowie. O radości, jaka towarzyszyła gdańszczanom po wygranej oraz celach na Nowy Rok opowiedział nam przyjmujący, Mikołaj Sawicki.
Marzena Janik: Zacznę od gratulacji. Pokonaliście Skrę Bełchatów i zapisaliście na swoim koncie pełną pulę. Taka wygrana to duży powód do radości?
Mikołaj Sawicki: Tak. Bardzo nas to cieszy. Potrzebowaliśmy tych trzech punktów. Walczymy o to, żeby pozostać na piątym miejscu albo pójść jeszcze wyżej. Zwycięstwo bardzo nam się przydało i cieszę się, że wygraliśmy ten mecz.
Lepszego rozpoczęcia 2023 roku chyba nie mogliście sobie wymarzyć?
Taki był nasz główny cel, bo walczyliśmy o komplet punktów. Odpoczęliśmy w święta i to nam bardzo dużo dało, żeby w Nowy Rok wejść na świeżości.
Poprzedni rok również zakończył się dla was zwycięstwem, więc można powiedzieć, że po prostu przedłużyliście serię?
Póki jesteśmy w amoku, nie będziemy się zatrzymywać i będziemy szli po swoje.
Co wydarzyło się w trzecim, przegranym przez was, secie?
Wkradło się rozluźnienie. Zaczęliśmy za bardzo bawić się siatkówką. Na czwartego seta wróciliśmy bardziej skoncentrowani na tym, co mamy zrobić i udało się to wykonać.
Jakie cele stawiacie sobie na rozpoczynający się rok?
Chcemy zdobyć jak najwyższe miejsce w fazie zasadniczej i dobrze zagrać w play – offach.
Rozmawiała Marzena Janik.
Źródło: informacja własna