Jan Hadrava: Od razu pokazaliśmy, że chcemy wygrać

Jastrzębski Węgiel bez straty seta dwukrotnie pokonał wicemistrzów Niemiec, awansując tym samym do najlepszej czwórki Ligi Mistrzów. Swoją opinią po środowym spotkaniu podzielił się atakujący jastrzębian – Jan Hadrava.

Marzena Janik: W dobrym stylu udało wam się powtórzyć sukces z Niemiec, zatem gratulacje!

Jan Hadrava: Zacznę od tego, że powrót z Niemiec nie był łatwy. Ogólnie jestem zadowolony. Nasze nastawienie w tym meczu było dobre i od razu pokazaliśmy, że chcemy wygrać, że nie wystarczą nam tylko dwa sety. Z tego możemy się tylko cieszyć. Mam nadzieję, że zarówno w spotkaniach ligowych, jak i tych w Lidze Mistrzów pokażemy taką samą, a nawet jeszcze lepszą siatkówkę.

Swoją dobrą siatkówkę pokazywaliście od pierwszych minut spotkania. Co jednak było najważniejszym kluczem do zwycięstwa?

Myślę, że pokazaliśmy lepszą jakość. Nic więcej, nic mniej. Nie popełnialiśmy wielu błędów z rzędu i graliśmy po prostu lepiej niż przeciwnik.

Warto wspomnieć, że do awansu przyczyniła się cała drużyna. Po drugim secie, kiedy byliście już pewni awansu, rezerwowi zawodnicy też zaprezentowali się z dobrej strony.

Tak. Fajnie, że chłopcy, którzy nie dostali w tym sezonie zbyt wielu szans do grania w tym secie je dostali. Wyszli i zagrali dobrze, więc mamy powód do radości. Liczę na to, że tych szans dla chłopaków i dla mnie będzie więcej. Teraz czeka nas kolejny mecz i po prostu jedziemy dalej.

Wspomniał pan o następnym meczu, który rozegracie już w niedzielę. Jakie jest wasze nastawienie przed spotkaniem z PGE Skrą Bełchatów?

Na pewno chcemy wygrać to spotkanie (śmiech). Zbliżają się play – offy, a my chcemy jak najlepiej zakończyć fazę zasadniczą. Chcemy wziąć też rewanż za mecz z pierwszej rundy, w którym przegraliśmy 2:3.

Co może okazać się najbardziej istotne w rywalizacji z tym przeciwnikiem?

Myślę, że to będzie przyjęcie zagrywki, a następnie atak i obrona. To jest bardzo mocna drużyna, która potrafi mocno zagrywać i później oczywiście dobrze broni. Mam nadzieję, będziemy unikali tego, żeby przeciwnik robił serie w polu serwisowym i że będziemy dobrze grali.

Rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna