W niedzielnym hicie kolejki pomiędzy Jastrzębskim Węglem a PGE Skrą Bełchatów nie zabrakło emocji. Po emocjonującym spotkaniu lepsi okazali się jednak goście, którzy wciąż liczą się w walce o fazę play-off.
Wynik spotkania otworzyli jastrzębianie, popisując się udanym blokiem (1:0). Goście atakiem Dicka Kooya, wyrównując stan seta. W kolejnych minutach gry wynik był bliski remisowi. Skra natomiast odskoczyła dzięki punktowemu blokowi (5:7). Rozegranie kolejnych piłek pozwoliło gościom na utrzymanie przewagi. Jastrzębianie regularnie odrabiali straty, z kolei do remisu doprowadzili po ataku Stephena Boyera (12:12).Już w chwilę później blokiem popisał się Jurij Gladyr, a naboisku ponownie wywiązała się zacięta walka. Po udanym serwisie środkowego miejscowi cieszyli się z dwóch „oczek” przewagi (17:15). Tym razem bełchatowianie zdołali odrobić straty na chilę przed decydującą częścią rywalizacji. Przy stanie 20:20 asem serwisowym popisał się Atanasijević, a kra objęła prowadzenie (20:21). Jastrzębianie zdołali jeszcze złapać kontakt punktowy, ale set zakończył asem serwisowym Kłosa (22:25). Pierwsze akcje tej odsłony należały do bełchatowian.
Goście po ataku Atanasijevica cieszyli się z sześciopunktowej przewagi (2:8). Gospodarze przerwali serię straconych punktów po nieudanej zagrywce przeciwnika (3:8). W chwilę później ten sam błąd popełnił Rafał Szymura. Impuls do odrobienia strat dał jastrzębianom Jurij Gladyr, który popisał się asem serwisowym (5:9). W chwilę później Moustapha M’Baye dołożył punkt w ataku (7:10). Remis dał natomiast punktowy blok Boyera (10:10). W dalszej części seta obydwa zespoły toczyły zaciętą rywalizację, a wynik także był bliski remisowi (15:15). Jastrzębianie zdołali zbudować dwupunktową przewagę po nieudanym ataku rywala (17:15). Pod koniec seta bełchatowianie zbliżyli się do gospodarzy na jedno „oczko”, ale o czas poprosił Marcelo Mendez. Po powrocie naa boisko dwukrotnie atakował Szymuraa i to właśnie on zakończył rywalizację (25:22).
Atak Stephena Boyera dał jastrzębianom pierwsze prowadzenie w tym secie (1:0). Przyjezdni wyrównali po ataku Atanasijevica, z kolei piłka skończona przez Rafała Szymurę dała miejscowym dwa „oczka” przewagi (3:1). Goście utrzymywali kontakt punktowy, jednak as serwisowy Szymury pozwolił na podwyższenie przewagi (7:3). W kolejnych minutach gry punkty zdobywały obydwie drużyny, ale to jastrzębianie utrzymywali kilkupunktową przewagę. Po autowym ataku Karola Kłosa przewaga miejscowych wynosiła już pięć punktów (15:10). W chwilę później belchatowianie popisali się blokiem.W dalszej części seta podopieczni trenera Gardiniego próbowali odrobić straty, popełniali jednak sporą ilość błędów. W decydujących fragmentach nadal dobrze prezentował się Rafał Szymura, natomiast atak skończony przez Gladyra przyniósł piłkę setową. Kropkę nad „i” postawił właśnie środkowy, popisując się asem serwisowym (25:19). Pierwsze piłki tej odsłony przyniosły punkty obydwu zespołom (1:1). po rozegraniu kolejnej akcji Rafał Szymura dał swojej drużynie dwupunktową przewagę. Również i tym razem bełchatowianie szybko wyrównali stan seta, a następnie objęli prowadzenie (4:7). Kolejny atak Szymury pozwolił jastrzębianom zbliżyć się na punkt, ale i tym razem gościom udało się wrócić do prowadzenia (10:13). Przy stanie 12:7 o przerwę poprosił szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla. Po jej zakończeniu punkt zdobył Jurij Gladyr, ale w chwilę później posłał serwis w siatkę (13:18). W kolejnych minutach sytuacja gospodarzy była już bardzo trudna. Przyjezdni utrzymywali prowadzenie i konsekwentnie doprowadzili je do końca (21:25).
Tie-breaak od pierwszych minut był walką punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie bełchatowian, którzy „odskoczyli” tuż po zmianie stron (7:9). Jastrzębianie próbowali odrobić straty, jednak w decydującym momencie Boyer posłał serwis w siatkę (13:15).
Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 2:3 (22:25, 25:22, 25:19, 21:25, 13:15)
MVP: Aleksandar Atanasijević
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna
