Jastrzębski Węgiel potrzebował trzech setów, żeby pokonać rywali z Radomia. Chociaż pojawiło się sporo wyrównanej gry, decydujące fragmenty należały do jastrzębian. Tym samym podopieczni Marcelo Mendeza objęli fotel lidera.
Wynik spotkania otowrzyli radomianie, ale po ataku Patrego gospdoarze doprowadzili do remisu (1:1). Również kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie Jastrzębskiego Węgla (4:3). Kilka następnych akcji zakończyło się punktami mejscowych, ale goście przez cały czas gonili wynik. Najpierw dobrym atakiem popisał się Wojciech Kraj, z kolei po ataku Meljanaca Czarni tracili już tylko punkt (9:8). W zespole Jastrzębskiego Węgla udanym blokiem popisał się Norbert Huber, który w chwilę później dołożył punktową zagrywkę (11:10). Goście odpowiedzieli udanym atakiem, jeszcze przez chwilę prowadząc wyrównaną grę. Po ataku Rafała Szymury jastrzębianie prowadzili już trzema „oczkami” (14:11). A o czas poprosił szkoleniowiec Czarnych. Po powrocie na boisko goście ponownie zdołali odrobić straty. Po błędzie Rafała Szymury tracili do gospodarzy tylko jedno „oczko” (16:15). Kolejne akcje należały już jednak do miejscowych, a grę ponownie przerwał trener gości. W decydującej części seta warunki gry dyktowali już miejscowi. Chociaż przyjezdni wykorzystali piłkę na siatce, to rywalizację w tym secie zamknął Tomasz Fornal (25:20).
Początek tej odsłony również okazał się walką punkt za punkt, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie miejscowych (4:3). Po zepsutej zagrywce Gladyra goście ponownie doprowadzili do wyrównania. Jastrzębianie zyskali punktową przewagę po ataku Gladyra, z kolei po nieudanym serwisie Szymury na tablicy wyników wyświetlił się następny remis (10:10). Dalsza część seta przyniosła zmienne prowadzenie na korzyść obydwu drużyn. Rywalizacja nadal była wyrównana, a obydwie drużyny popisywały się zarówno udanymi akcjami, jak i popełniały błędy. Dwie pomyłki Hofera pozwoliły jastrzębianom „odskoczyć” na dwa punkty (16:14). Już w chwilę później asem serwisowym popisał się Norbert Huber, a z akcji na akcji przewaga gospodarzy rosła (20:15). Po przerwie na prośbę trenera Woickiego skuteczną akcję zanotował Piotrowski. Także w kolejnych akcjach radomianie starali się odrobić straty. Po błędzie gospodarzy tracili zaledwie trzy „oczka” (23:20). Piłkę setową przyniosła udana akcja Sclatera, a rywalizacja zakończyła się po punktowym bloku gospodarzy (25:20).
Również i tym razem wynik był bliski remisowi, a niewielkie prowadzenie utrzymywało się po stronie radomian (3:4). Kolejne wyrównanie przyniósł atak Francuza, z kolei po ataku Fornala jastrzębianie objęli prowadzenie (5:4). Z akcji na akcję jastrzębianie prezentowali się coraz lepiej. Po kolejnym bloku mieli w zapasie cztery „oczka” (9:5). O czas poprosił więc Paweł Woicki. Po powrocie na boisko w polu serwisowym pojawił się Tomasz Fornal, a radomianie zaczęli odrabiać straty. Gospodarze szybko wrócili jednak do dobrej gry, a co za tym idzie do wysokiej przewagi (14:8). W kolejnych minutach gry radomianie popełniali sporo błędów. Trudno było im również przebić się przez blok rywala(20:13). Także decydująca część rywalizacji należała do miejscowych. Goście próbowali jeszcze punktować, ale spotkanie zakończył Rafał Szymura.
Jastrzębski Węgiel – Enea Czarni Radom 3:0
(25:20, 25:20, 25:18)
MVP: Jean Patry
Jastrzębski Węgiel: Patry, Toniutti, Gladyr, Huber, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Sclater, Skruders
Enea Czarni Radom: Meljanac, Todorović, Ostrowski, Kufka, Piotrowski, Hofer, Nowowsiak (libero) oraz Teklak, Kraj, Gomułka, Gniecki, Buszek
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna