Aleksandra Szczygłowska: Nie ma dużo czasu na odpoczynek

Po ostatniej trzysetowej wygranej Rysic nad liderkami z Bielska, udało nam się porozmawiać z kapitan rzeszowskiej ekipy – Aleksandrą Szczygłowską, która zagrała bardzo dobre spotkanie utrzymując przyjęcie na wysokim poziomie 40%. 

Zuzanna Żeleźnik: Gratulacje. Zagrałaś bardzo dobry mecz, świetnie broniłaś piłki i sporo też wystawiałaś – to specjalne zagrania czy zupełnie przypadkowe akcje ? 

Aleksandra Szczygłowska: Bardzo dziękujemy. Każdy ma swoje zadania do wykonania na boisku i wystawa sytuacyjna to jedno z moich niewielu zadań (uśmiech).

Co, twoim zdaniem, było kluczem do wygranej?

Dobra gra blok-obrona. Konsekwentna zagrywka i myślę, że w tym pierwszym secie bardzo duże znaczenie miały ostatnie piłki, które grałyśmy pod presją straty pierwszej partii spotkania. Nie dopuściłyśmy do tego i później grało nam się już troszkę pewniej. 

Wygrałyście z liderem tabeli i jedyną niepokonaną drużyną w lidze. Jak będziecie świętować? Wolne od trenera? 

Była radość, jak po każdej wygranej. Kolejny krok wykonany przez nas. Nie ma dużo tego czasu na odpoczynek, zaraz gramy mecz Ligi Mistrzyń, na który już teraz zapraszam (uśmiech).

Czy fakt że nie ma już drużyny niepokonanej daje nam znać że ten sezon może być bardzo trudny i będzie stał na naprawdę wysokim poziomie? 

Od samego początku można zauważyć, że liga jest wyrównana co jest plusem dla widowiska jakie kibice mogą przyjść i oglądać. Niektóre zespoły szukały zgrania, jeszcze inne układ w tabeli miały tak,i że zaczynały sezon grą z nieco słabszymi przeciwnikami. Myślę że z oceną kto tak naprawdę powalczy o najwyższe cele śmiało można jeszcze chwile poczekać (uśmiech)

Rozmawiała Zuzanna Żeleźnik.

Źródło: Informacja własna, fot. monpli_foto