W 8 kolejce Tauron ligi swojego spotkania nie wygrała drużyna Radomki Radom, ulegając w trzech setach zespołowi z Łodzi. O tym z czym miały problem, i jak ocenia początek sezonu w wykonaniu swojej drużyny opowiedziała nam rozgrywająca Angelika Gajer.
Zuzanna Żeleżnik: Nie udało wam się wygrać z Budowlanymi. Jak uważasz, jaki element musicie poprawić, co dziś wychodziło najgorzej?
Angelika Gajer: Niestety nie udało się, a nie taki był plan na ten mecz. Chcieliśmy wygrać, a przynajmniej zdobyć jakieś punkty. Ciężko dokładnie określić, co wychodziło nam najgorzej, bo myślę, że w każdym elemencie brakowało tego czegoś, tej perfekcji, pewności i odpowiedniego wykończenia. Uważam, że kluczowe było odrzucenie przeciwnika od siatki, aby zmniejszyć ich skuteczność w ataku, bo jest to ich bardzo mocny element w tym sezonie. Niestety, to się nie udało, a dodatkowo zespół z Łodzi fenomenalnie zagrał w obronie, przez co w pewnych momentach zabrakło nam cierpliwości i pomysłu na zdobycie punktu. Trzeba wprost powiedzieć, że z takim przeciwnikiem jak Budowlani, nie możemy sobie pozwolić na przeciętną grę. W takich meczach od początku do końca musimy dać z siebie wszystko co najlepsze. A jak wskazuje wynik, to tego nie pokazaliśmy.
W drugim secie miałyście szanse na wygranie. W końcówce zabrakło zdecydowania i determinacji czy zaważyło coś innego?
W drugim secie mieliśmy ogromną szansę do wykorzystania, gdyż w końcówce prowadziliśmy 22:18. Kto wie, jakby się skończył mecz gdyby jednak ten set był na naszą korzyć. Jednak ciężko jest wygrywać mecze, gdy nie wykorzystuje się takich szans. I myślę, że tu nie chodzi o brak determinacji czy zaangażowania, bo to zdecydowanie mamy, ale może bardziej o konsekwentne doprowadzenie danej sytuacji do końca i zachowanie odpowiednio chłodnej głowy w takich sytuacjach. To nie jest łatwe ale uważam, że mamy na tyle dobry zespół, że powinniśmy sobie z tym radzić.
Gdyby drugi set potoczył się na waszą korzyść, mecz mógłby potoczyć się inaczej?
Myślę, że tak, choć też nie można być do końca tego pewnym. Tak naprawdę nie ma co teraz gdybać bo to nic nie zmieni. Przekonać się jedynie możemy o tym, wykorzystując wysoką przewagę w innych meczach. Mam nadzieję, że wyciągniemy odpowiednią lekcję z tego meczu, a szczególnie z końcówki drugiego seta.
Weszłaś na boisko w końcówce trzeciego seta w niełatwym momencie dla swojej drużyny. Jakie to uczucie? W takiej sytuacji czujesz presję, że jest dużo na twoich barkach i coś może od ciebie zależeć?
Oczywiście presja zawsze jest, szczególnie jak się wchodzi w tak ważnym momencie, gdy przegrywamy i za chwilę ma się okazać czy kończymy mecz, czy jednak nadal pozostaniemy w walce o zwycięstwo. Ale szczerze ja jestem taką zawodniczką, która bardzo lubi czuć odpowiedzialność i nie boję się wziąć ciężaru gry na swoje barki. Takie uczucie nie paraliżuje mnie, a wręcz przeciwnie jeszcze bardziej napędza mnie do walki o zwycięstwo.
Jak oceniasz początek sezonu swojej drużyny? Nie możecie zaliczyć go do udanych.
Myślę, że początek sezonu w naszym wykonaniu nie jest taki jaki wszyscy sobie wyobrażali. Zdajemy sobie sprawę, że mamy naprawdę bardzo mocny i doświadczony zespół, któremu nie brakuje umiejętności. Jednak na razie nie pokazujemy tego, na co nas tak naprawdę stać. Jeżeli chcemy walczyć o medale musimy zdecydowanie pokazać i grać o wiele lepiej. Oczywiście, były mecze taki jak np. z Rzeszowem czy z Wrocławiem, gdzie Nasza gra wygląda naprawdę dobrze i bardzo pewnie, co od razu przenosi się na dobry wynik. Te mecze pokazały, że możemy zagrać na naszym odpowiednio wysokim poziomie. Jeszcze trochę grania przed nami i mam nadzieję, że ta nasza gra w końcu zaskoczy, będziemy grać stabilnie i będziemy wygrywać.
Kolejny mecz zagracie z niełatwym przeciwnikiem. Bielsko pokazało swoje najsilniejsze zagrania. Jakie nastawienie i plan przed tym meczem.
Tak to prawda, czeka nas niełatwy mecz, na trudnym terenie, z bardzo wymagającym przeciwnikiem, jakim jest Bielsko. Ten zespół od początku sezonu pokazuje się ze świetnej strony, wygrywając 7 spotkań z 8 możliwych. Wiadomo, że plan jest jeden, czyli przede wszystkim zagrać na bardzo dobrym poziomie i wyjść zwycięsko z tego meczu. Mam nadzieję, że ten plan zrealizujemy bo bardzo nam jest potrzebne zwycięstwo nie tylko pod względem punktów, ale także pod względem bardziej mentalnym.
Rozmawiała Zuzanna Żeleźnik
Źródło: Informacja własna