Rysice z kompletem punktów w Radomiu

W czwartek późnym wieczorem PGE Rysice zmierzyły się na wyjeździe z Moyą Radomką Radom. W pierwszym meczu tego sezonu zwycięskie były Radomianki wygrywając w Rzeszowie 2:3. Podczas tego meczu Rysice pokazały swój spokój, opanowanie, doświadczenie i bardzo skuteczną grę rewanżując się 1:3. Wszystkie Rzeszowianki zagrały bardzo dobre spotkanie, a rozgrywająca rozrzucała piłki bardzo równo. 

Pierwsze akcję spotkania należały do Johnson która bardzo skutecznie atakowała (3:1). Bardzo szybko jednak z pierwszego tempa odpowiedziała Centka. Orvosova zameldowała się na boisku skutecznym atakiem. Gałkowska błyskawicznie zaatakowała trafiając w boisko. Murek postawiła blok, powstrzymując przyjezdne. Zaskakującą serię bloków wykonały zawodniczki Radomki stawiając go ponad trzy razy z rzędu (8:4). O przerwę poprosił trener Antiga. Po powrocie na parkiet skutecznie po rękach zaatakowała Kalandadze. Orvosova zakończyła akcję w kontrataku. Gałkowska jednak poradziła sobie z blokiem Rysic (9:7). Świrad została uruchomiona w odpowiednim tempie w ataku. Coneo skutecznie w ataku, łapie kontakt z przeciwniczkami. Kalandadze przypilnowała piłkę nie dając jej podbić radomiankom w obronie (13:11). Scholzel uderzyła w odpowiednim miejscu oraz czasie. Coneo poradziła sobie z obroną gospodyń. Świrad wpakowała piłkę prosto w boisko ekipy gości (16:13). Murek kontroluje wydarzenia w pierwszym secie. Skutecznie a ataku zachowała się Orvosova. Gałkowska przypomniała o sobie w ataku (18:16). Orvosova dołożyła bardzo szczelny blok doprowadzając do remisu. Przerwał grę trener gospodyń. Po powrocie na boisko Coneo dała prowadzenie Rysicom. Dwa bloki pod rząd postawiły rzeszowianki, w związku z czym przerwał grę trener Micoli (19:22). Johnson przełamała na moment zdobywając punkt dla swojej ekipy. Coneo nie dała szansy w obronie Natalii Murek. Partię zakończył blok Rysic (21:25)

Drugi set rozpoczął się od błędu na zagrywce Murek oraz dwóch asów serwisowych Wenerskiej (0:3). Przerwę wziął trener Radomianek. Coneo jednak nie zapomniała o swojej wysokiej skuteczności w tym meczu. Johnson nie dała szans blokującym zawodniczkom mocno atakując. Centka bardzo dynamicznie zaatakowała na środku siatki (1:5). Kalandadze posłała kolejnego asa serwisowego. W kłopotach gospodyń skuteczną akcję wyprowadziła jednak Gałkowska na którą mogły liczyć koleżanki. Bardzo konsekwentną grą popisała się ekipa z podkarpacia oraz Amanda Coneo (2:8). Johnson spróbowała pobudzić swoje koleżanki do pościgu. Obiała zaatakowała bardzo skutecznie a następnie posłała skuteczną zagrywkę. Gałkowska mocno w ataku. Murek poradziła sobie z wysokim blokiem przyjezdnych. Kalandadze zakończyła atakiem przedłużoną akcję (5:13). Przypomniała o sobie aktywna na początku meczu Świrad. Orvosova nie pozwoliła jednak na rozpędzenie się przeciwniczkom. Świrad poczekała skutecznie z blokiem. Kalandadze zaatakowała po dłoniach rywalek. Scholzel dała jeszcze nadzieję swojej ekipie na pościg (9:15). Łyczakowska bardzo zaskoczyła obronę rzeszowianek ciekawym przebiciem. Coneo przełamała grę na korzyść swojej drużyny. Johnson najpierw skończyła atak a następnie zdobyła punkt na zagrywce (12:16). Murek nie wykorzystała okazji do zmniejszenia przewagi. Dotknięcie siatki zostało wyłapane przez sędziów u jednej z Rzeszowianek. Bezlitośnie blokiem zagrała Kalandadze. Time-out dla trenera Moiy. Po powrocie na boisko skutecznie w kontrataku zachowała się Coneo (13:21). KOlejną przedłużoną akcję wygrała Kalandadze. Po krótkiej przerwie skutecznie zaatakowała Kowalska. Gałkowska jeszcze mocno zaatakowała. Świrad zatrzymała blokiem Szlagowską która chwilę wcześniej zameldowała się na boisku. Dwa kolejne błędy Szlagowskiej zmusiły trenera do wykonania zmiany powrotnej (18:23). Gałkowska poczekała z blokiem na rywalki, jednakże w kolejnej akcji Rysice już bezbłędnie (19:25). 

Trzeciego seta bardzo dobrym atakiem otworzyła Kalandadze. W kontrataku bardzo dobrze pokazała się Centka. Johnson zaatakowała, a w kolejnej akcji Kalandadze postawiła blok (2:3). Świrad nie odpuszcza na bloku Orvosovej. Centka ponownie skuteczna w ataku na środku siatki. Murek skończyła przedłużoną akcje dobrym atakiem (5:5). Coneo ponownie dwukrotnie skutecznie w ataku. Orvosova przypomniała o sobie w ataku. Wenerska dwa razy z rzędu zaserwowała asa. Przerwał więc grę trener Radomki (8:12). Świrad nie pozwoliła przebić się z atakiem Kalandadze. Blokiem zagrała również koleżanka z drużyny Murek. Orvosova nie dała szansy radomiankom na jakąkolwiek próbę obrony (12:15). Wenerska sprawdziła jeszcze czujność na siatce Anny Obiały. Coneo zaatakowała bardzo energicznie (13:17). Bezlitosna na bloku Kalandadze. Johnson okazała się nieuchwytna zarówno dla blokujących jak i broniących zawodniczek przyjezdnych (15:18). W kontrataku gospodyń skutecznie pokazała się Johnson. O przerwę poprosił trener Antiga. Dwie wideoweryfikację okazały się skuteczne dla gospodyń (18:18). O kolejny time out poprosił trener Rysic. Po przerwie grę na swoja korzyść przełamały rzeszowianki. Johnson wykorzystała dłonie Centki aby zapunktować. Kalandadze nie zmarnowała swojej piłki w ataku. Murek przebija się skutecznie atakując. Uratowały się blokiem Jurczyk Rysice jednak nie na długo bo za chwilę popełniły błąd na zagrywce. Partię zakończyła Murek bardzo skutecznym, widowiskowym atakiem (25:23). 

Czwarta odsłona spotkania rozpoczęła się od ataku Orvosovej która nie pozwoliła sobie na wstrzymanie ręki. Świrad błyskawicznie odpowiedziała swoją akcją (2:2). Bardzo skutecznie w pierwszym tempie zagrały siatkarki trenera Antigi. Przypomniała o sobie Scholzel, jednak Kalandadze szybko zrewanżowała się atakiem. Orvosova skutecznie, ponownie Rysice zaczęły odbudowywać przewagę (6:9). W kontrataku nie do zatrzymania wydają się siatkarki z Podpromia. Podrażnione poprzednim setem Rysice nie pozwalają przeciwniczkom na zbyt wiele, o przerwę poprosił szkoleniowiec Radomki (7:12). Wenerska popełniła błąd serwisowy, a koleżanka dotknęła siatki. Kalandadze nie popełniła już błędu w ataku. Johnson przypomniała o swojej skuteczności z początku meczu (10:13). Jurczyk uderzyła na środku siatki. Coneo jednak cały czas pilnowała przewagi swojej drużyny. Bardzo skoncentrowana Murek poskromiła obronę przyjezdnych. Grę przerwał trener Antiga (12:15). Po wznowieniu gry siatki dotknęły gospodynie. Gałkowska jeszcze spróbowała dodać energii swoim koleżankom. Z pierwszego tempa zagrały Rysice. Atakiem popisała się Coneo, a Orvosowa nie wstrzymała dłoni w kontrataku (14:19). Widząc co się dzieję przerwał grę szkoleniowiec Micoli. Coneo jednak bez problemu przebiła się przez Radomski blok. Murek wierząc w zryw swojej drużyny zapunktowała w ataku. Rozpędzone Rysice i czeszka Orvosova zdobyły kolejny punkt (15:22). Coneo zniszczyła w ataku drużynę gospodyń, a następnie Świrad umieściła piłkę bez problemu w boisku zawodniczek z Rzeszowa. Mecz autowym atakiem zakończyła Gałkowska (17:25).

Moya Radomka Radom – PGE Rysice Rzeszów 1:3

(21:25, 19:25, 25:23, 17:25)

MVP: Amanda Coneo

Moya Radomka Radom: Łyczakowska, Johnson, Murek, Gałkowska, Świrad, Scholzel, Stenzel (L) oraz Reiter, Nowakowska, Gajer, Moskwa, Rybak-Czyrniańska.

PGE Rysice Rzeszów: Wenerska, Coneo, Kalandadze, Obiała, Centka, Orvosova, Szczygłowska (L) oraz Makarowska-Kulej, Szlagowska, Kowalska, Jurczyk. 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: Informacja własna