Bielszczanki w dobrym stylu wygrały sobotni mecz z ŁKS- em Łódź 3:0. O tym jaki mecz był dotąd najlepszy i jak przygotowywały się do tego spotkania opowiedziała nam zawodniczka wracająca po kontuzji – Majka Szczepańska – Pogoda.
Zuzanna Żeleźnik: Gratuluję zwycięstwa. Pokonałyście Łodzianki w świetnym stylu. Z czego jesteś najbardziej zadowolona?
Majka Szczepańska – Pogoda: W meczu z ŁKS-em wychodziło nam praktycznie wszystko. Zaczynając od zagrywki, poprzez kończący atak i świetnie obrony. Myślę, że na największą uwagę powinna zasłużyć zespołowość. Każda na boisku dołożyła cegiełkę i gra była kompletna.
Przygotowując się do tego meczu, pracowaliście nad jakimś specjalnym lub konkretnym zagraniem?
Przygotowywałyśmy się do tego meczu, jak do każdego innego. Wiedzieliśmy, że zespół z Łodzi gra coraz lepiej i mimo przegranego z nami pierwszego meczu, drugi może wyglądać zupełnie inaczej. Znałyśmy mocne punkty i starałyśmy się je niwelować.
Czy uważasz że wysoki procent na przyjęciu oraz w ataku to był kluczowy moment do zwycięstwa?
Myślę, że całokształt gry był kluczem. Wszystko funkcjonowało dobrze. Przyjęcie oraz atak, jednak reszta elementów była dobrym dopełnieniem.
Julia Nowicka bardzo równo rozrzucała piłki pomiędzy zawodniczki atakujące oraz środkowe. Myślisz że to mogło zaskoczyć ŁKS, nie było jednej zawodniczki zdobywającej punkty a było ich kilka stosując tym samym odmienne zagrania.
Wydaje mi się, że nasz zespół cechuje się tym, że gra rozkłada się na kilka zawodniczek. Nie wydaje mi się, że mogło to zaskoczyć ŁKS. W naszym zespole każda może pociągnąć grę w innym momencie. Nawet jeżeli jednej nie idzie inna przejmuje rolę lidera.
Jak oceniasz poziom ligi w tym sezonie?
Poziom ligi jest dobry. Każdy może wygrać z każdym. Do każdego meczu trzeba podchodzić poważnie i z pełnym skupieniem i zaangażowaniem żeby go wygrać.
Czy dobre zgranie już od początku sezonu sprawiło że tak świetnie rozpoczęłyście sezon od tak długiej serii zwycięstw, bycia jedyna niepokonaną drużyną i dość długo utrzymując się na fotelu lidera?
Jesteśmy dobrym zespołem. To nie jest przypadek, że nastąpiła taka seria. Mamy grupę bardzo dobrych siatkarek, które mają świadomość, że potrafią dobrze grać (śmiech), to jest ważne. Akurat ja nie miałam przyjemności być w tym czasie z dziewczynami, jednak kibicowałam im z trybun i na treningach, widziałam zaangażowanie i dużo sił włożonych w każdy mecz.
Który mecz na ten moment najbardziej zapadł ci w pamięci lub najbardziej ci się podobał?
Myślę, że ten mecz z ŁKS-em to był nasz najlepszy mecz. Jak narazi (uśmiech).
Rozmawiała Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Bartłomiej Budny