Norbert Huber: Nasza praca przynosi efekty

We wtorkowy wieczór zespół Jastrzębskiego Węgla przed własną publicznością pokonał beniaminka z Częstochowy i utrzymał pozycję lidera w ligowej tabeli. O spotkaniu oraz atmosferze opowiedział nam środkowy jastrzębian – Norbert Huber.

Marzena Janik: Pokonaliście beniaminka z Częstochowy w trzech setach, ale chyba nie można powiedzieć, że to było łatwe spotkanie?

Norbert Huber: Nie odczuwam takich wibracji, aby to spotkanie było dla nas trudne. Myślę, że w każdym secie kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń, mimo że w drugiej partii popełniliśmy błędy i gra była bardziej wyrównana. Mieliśmy argumenty, których użyliśmy, żeby pokonać drużynę z Częstochowy. Moim zdaniem, na przestrzeni całego spotkania, graliśmy dobrze zagrywką, dobrze radziliśmy sobie też w bloku. Nie popełnialiśmy zbyt dużo indywidualnych błędów, chociaż momentami trochę nerwowo graliśmy w polu serwisowym. Zagrywka dużo nam dzsiaj dała i po raz kolejny pokazujemy, że nasza praca na treningach przynosi efekty.

Wspomniałeś o drugim secie, który zakończył się waszą wygraną na przewagi. Myślisz, że zachowaliście więcej chłodnej głowy i właśnie dlatego udało się wygrać?

Myślę, że mamy za sobą dużo takich setów, gdzie przeciwnik nas dogania i końcówka jest bardziej wyrównana. W decydującym momencie, kiedy doszło już do gry na przewagi Rafał Szymura posłał dobrą piłkę z pola serwisowego. Nie poszedł mocno i kierunkowo, tylko po prostu wprowadził piłkę do gry, a ta była przyjęta przez przeciwnika. Uważam, że użyliśmy naszego argumentu, który nie jest oczywisty, ale potrafimy grać do celu, potrafimy grać w miejsce, w które chcemy. Taka właśnie była ta końcówka drugiego seta.

Już w najbliższą niedzielę zagracie spotkanie w Rzeszowie. Jak będą wyglądały przygotowania do tego meczu?

Nie będzie to nic specjalnego. Po prostu potrenujemy na hali i na siłowni i jedziemy się bić do Rzeszowa.

Odbiegając od tematu meczów, zapytam jakie były twoje pierwsze wrażenia po przeniesieniu do Jastrzębia? Czy jest coś, co pozytywnie cię zaskoczyło?

Jest wiele takich rzeczy, które pozytywnie mnie zaskoczyły i trudno jest mi je wymienić w tym momencie. Dobrze się tutaj czuję. Jest fajna atmosfera, a my ciężko pracujemy. Każdy codziennie daje z siebie maksa i nasza praca przynosi efekty. Do tej pory przegraliśmy tylko dwa mecze w lidze. Jesteśmy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i zagramy w ćwierćfinale Pucharu Polski. Mamy argumenty do tego, aby wygrywać i odnosić sukcesy. Cieszę się, że jestem częścią tego projektu.

Jak możesz określić atmosferę, zarówno na hali podczas meczu, jak i tą, która panuje w drużynie?

Atmosfera jest wyjątkowa, bo na każdym meczu pojawia się bardzo dużo kibiców, niezależnie od pory. Gra się tutaj bardzo dobrze. Nastrój w szatni jest równie wyjątkowy. Spędzamy ze sobą dużo czasu i dużo się uśmiechamy. To nas napędza i sprawia, że jesteśmy silnym zespołem. Cieszymy się tym, co robimy, a to przekłada się na wygrane.

Rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: informacja własna