Ostatnio dwa ćwierćfinały zakończyły się pozytywnie dla drużyny Asseco Resovii Rzeszów którzy dwukrotnie wygrali z Treflem Gdańsk. W drugim meczu historyczny rekord Plus Ligi ustanowił Jakub Bucki serwując 11 asów serwisowych. O swoim sukcesie i dobrej grze zespołu opowiedział nam atakujący rzeszowian.
Zuzanna Żeleźnik: Gratuluję awansu do półfinałów oraz historycznych 11 asów serwisowych w Plus Lidze.
Jakub Bucki: Dziękuję za gratulacje. Bardzo się cieszę, że awansowaliśmy.
Wygraliście dwa mecze z Treflem Gdańsk. Pierwszy w Gdańsku 3:2 a na własnym terenie 3:1. Czy gdańszczanie zaskoczyli was jakimś elementem swojej gry?
Gdańszczanie bardzo dobrze bronili i stąd brała się większość naszych problemów. Myślę że siła rzeczy playoff miejsc 4-5 mógł być najciekawszy i troszkę tak było.
Pierwszego seta przegraliście na przewagi w końcówce grając naprawdę wyrównanie. Co zadecydowało o końcowej przegranej?
Pierwszy set to była wojna nerwów i też miałem problemy w ataku, byliśmy bez prawego skrzydła a wtedy gra się trudniej. Później sytuacja się zmieniła i wszystko zaczęło iść po naszej myśli
Kolejne trzy partie rozegraliście już na swoją korzyść. Na pewno pomogła twoja fenomenalna zagrywka.
Rzeczywiście później było trochę łatwiej jednak 2 i 3 set też były trudne. Gdańsk wiedział że musi wygrać to spotkanie i dużo ryzykowali. Jedynie w ostatnim secie wypracowaliśmy przewagę i dowieźliśmy ja do końca
Wasza skuteczność w ataku była bardzo wysoka bo aż 56%. Czy to był klucz do zwycięstwa?
Myślę, że tak. Graliśmy dobrze w ataku do tego dołożyliśmy serwis i Gdańsk miał bardzo trudne zadanie.
Przed wami gra w półfinałach z Jastrzębskim Węglem. Jakie nastawienie przed tymi meczami? Co będzie musiało zagrać najlepiej w waszej drużynie aby pokonać liderów tabeli?
Te spotkania rządzą się swoimi prawami. Trzeba ryzykować w odpowiednich momentach, w innych trzeba zachować chłodną głowę. Ten, kto opanuje emocje w odpowiednich momentach ten awansuje do finału.
Rozmawiała Zuzanna Żeleźnik