Arkadiusz Żakieta: To dla mnie honor, żeby być w drużynie, która gra o najwyższe cele

Mistrzowie Polski rozpoczęli już przygotowania do nadchodzących rozgrywek. O przedsezonowych celach oraz typach na zbliżające się Igrzyska Olimpijskie opowiedział nam atakujący jastrzębian – Arkadiusz Żakieta.


Marzena Janik: W miniony poniedziałek rozpoczęliście przygotowania do nowego sezonu. Z jakimi nastrojami spotkaliście się na pierwszych zajęciach?

Arkadiusz Żakieta: Tak jak zawsze, po przerwie spotykamy się z pozytywnym nastawieniem. Przede wszystkim każdy jest zdrowy, a to najważniejsze. Brakuje oczywiście trzy czwarte drużyny, która ma obowiązki olimpijskie. Dla nas to jest czas indywidualnej pracy, którą na pewno wykonamy należycie, żeby być jak najlepiej przygotowanym, kiedy oni wrócą z olimpiady.

Jakie cele stawiacie przed sobą na ten okres przygotowawczy?

Na pewno chcemy zbudować relacje międzyludzkie. Tak naprawdę spotykamy się po raz pierwszy w takim składzie. Nie znaliśmy się wcześniej, nikt z nas nie grał ze sobą w klubie, więc to jest czas, żeby zbudować się jako drużyna w szatni.

Do Jastrzębia przeniosłeś się z Suwałk, co oznaczało przeprowadzkę na drugi koniec Polski. Skąd pomysł, żeby dołączyć do drużyny Mistrzów Polski?

Tak, przeprowadzka z Suwałk do Jastrzębia to drugi koniec Polski, ale mój rodzinny dom jest blisko Warszawy, więc miałem równą drogę pomiędzy obydwoma miastami. Jak już mówiłem wcześniej, takiemu klubowi się nie odmawia. Kiedy taki zespół cię chce i potrzebuje twojej pomocy, nie zastanawia się nad tym długo. Tak naprawdę wystarczyło tylko kilka dni, żebyśmy dograli wszystkie szczegóły. To też jest dla mnie honor, żeby być w takiej drużynie, która gra o najwyższe cele.

Drużyna jest nowa, więc czas na zgranie z pewnością jeszcze przyjdzie. Zapytam jednak, jak wyglądała atmosfera w szatni w tym pierwszym dniu?

Najważniejsze jest to, że został trzon drużyny z zeszłego roku. Mam tutaj na myśli Tomka, Norberta, Bena i Kubę. To jest taki nasz filar, który jest w zespole od kilku lat. Ta drużyna będzie się na nich opierała. Oni na pewno bardzo dobrze się znają, ale chcemy tworzyć zgraną paczkę, a przede wszystkim dobrze żyć ze sobą w szatni.

Skoro ruszyły już przygotowania, to z pewnością są również plany, co do nadchodzących rozgrywek. Jak one wyglądają?

Planem drużyny jest oczywiście wygranie wszystkiego, co się da. Tutaj od kilku sezonów nic się nie zmienia, a klub chce wygrać jak najwięcej nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Dla mnie osobiście jak najlepiej pomóc drużynie. Czy to będą krótkie podwójne wejścia, czy dłuższy wymiar, chcę pomóc jak najlepiej będę potrafił.

Za kilka dni startują Igrzyska Olimpijskie. Jakie są twoje typy na ten turniej?

Myślę, że na pewno Włosi będą bardzo mocni. Czy Polacy też? Sercem chciałbym, żeby zdobyli medal – oczywiście z tego najcenniejszego kruszcu. Uważam jednak, że to będzie trudna przeprawa, więc każdy zdobyty medal biorę w ciemno.

Rozmawiała Marzena Janik

Źródło: Informacja własna