Za Treflem Gdańsk inauguracja sezonu we własnej hali, niestety nie będzie ona pozytywnie zapamiętana przez gospodarzy bowiem przegrali 3:0 z drużyną z Kędzierzyna-Koźla. O błędach popełnianych w meczu, atmosferze i powrocie do Gdańska opowiedział Rafał Sobański – przyjmujący Trefla Gdańska.
Zuzanna Żeleźnik: Wracasz do Trefla Gdańsk po kilkunastu latach, jak się z tym czujesz i czy coś się zmieniło przez ten czas w klubie?
Rafał Sobański: Ostatni raz zagrałem w Treflu dokładnie w sezonie 2011/12 więc minęło już 12 lat, jest to bardzo dużo czasu i klub zmienił diametralnie. Niezmiennie pozostała tylko Ergo Arena. Klub stał się bardzo profesjonalny na każdym poziomie, zaczynając od drużyny, marketing, organizację meczów, organizacje i zarządzanie klubem. Naprawdę niczego mi tutaj nie brakuje i bardzo się cieszę że mogę doświadczyć tego wszystkiego w mojej przygodzie z siatkówką.
Czy masz jakieś ulubione miejsce w Gdańsku?
Odkąd byłem tutaj ostatni raz na dłużej miasto bardzo się rozwinęło i zmieniło. Jeszcze bardziej wypiękniało. Ale niezmiennie moim ulubionym miejscem jest plaża i wszystkie miejsca przy plaży gdzie można miło spędzić czas.
Przed wami ciężki sezon, pełen grafik meczów a w tym roku spadną aż trzy drużyny. Jak w tym wszystkich widzisz wasza dyspozycję i możliwości w tym roku?
Ten sezon na pewno jest bardzo szczególny. Decyzją władz od przyszłego sezonu nasza liga będzie zmniejszona i dlatego ten rok jest dla wszystkich bardzo ważny żeby utrzymać się w elicie. Myślę że dla każdej drużyny poza Top 6 celem jest utrzymanie. Dla naszego zespołu również. Ale wiem że stać nas na włączenie się do walki o play off. I zrobimy wszystko żeby tak też właśnie było.
Czy przez te cztery kolejki jakaś drużyna szczególnie cię zaskoczyła lub rozczarowała?
Wydaje mi się że 4 kolejki to za mało żeby oceniać zespoły. Jest to początek sezonu i widać że każda drużyna się dociera, szuka swojego optymalnego poziomu, stabilności. Po pierwszej rundzie będzie można powiedzieć więcej.
Na swój mecz domowy musieliście czekać najdłużej bo aż cztery kolejki, dopisało bardzo dużo kibiców i było naprawdę głośno. Jak wam się grało w swojej hali i takiej atmosferze?
Zdecydowanie to świetne uczucie. Uwielbiamy nasza hale I naszych kibiców. Jest to dla nas święto. Jeden z trenerów kiedyś mi powiedział że trenujemy cały tydzień po to żeby w dniu meczu mieć święto i móc pokazać się z jak najlepszej strony i sprawić naszym kibicom radość. To dla nich gramy. Bez nich nie byłoby nas. Szkoda tylko że w pierwszej tak ważnej rundzie mamy tak mało meczów domowych.
W pierwszym secie mieliście piłki setowe jednak nie udało wam się ich wykorzystać, co takiego się wydarzyło i co miało na to wpływ?
Tak mieliśmy swoje szanse w pierwszym secie jak i w całym meczu. Niestety z takimi klasowymi zespołami jak Kędzierzyn jeśli nie wykorzystujesz swoich szans przy pierwszej możliwości to już drugiej możesz nie mieć. I myślę że też tak było. Kiedy oni przejęli inicjatywę w akcje kończyli ja na swoją korzyść.
Końcowo cały mecz przegraliście 3:0, wynik jednak nie oddaje walki jaką podjęliście w tym meczu, bo nie był to mecz łatwo oddany. Co mogliście zrobić lepiej?
Zdecydowanie w perspektywie całego meczu nie wskoczyliśmy na swój optymalny poziom. Taki, który prezentowaliśmy w wcześniejszych meczach. Myślę że gdyby to się udało ten mecz mógłby się potoczyć troszeczkę inaczej. Mamy już swoją tożsamość i charakter więc wiemy że nikt łatwo z nami nie będzie miał i zawsze będziemy walczyć do samego końca. Mamy to szczęście że na każdej pozycji są zawodnicy którzy po zmianie mogą coś wnieść i zmienić. Tak naprawdę w każdym elemencie czegoś nam brakowało, Kędzierzyn gral bardzo dobry mecz i nie pozwolił na to żebyśmy się rozkręcili.
Przed wami mecz wyjazdowy z drużyną MKS Będzin. Czy macie jakiś szczególny plan na to spotkanie? Jak się nastawiacie?
Będzie to dla nas bardzo ważny mecz. Kolejny w którym chcemy wrócić do Gdańska z punktami. Ale jak widzimy Będzin prezentuje się bardzo dobrze i zdajemy sobie sprawę że będzie ciężko. Będzie to mecz walki o każdy punkt. Po meczu z Kędzierzynem mamy trochę więcej czasu na przygotowanie, możemy popracować nad elementami gdzie mamy swoje rezerwy i miejsce na poprawę. Chcemy w każdym meczu prezentować swój najlepszy poziom.
Rozmawiała Zuzanna Żeleźnik
